zdaje sobie sprawę, że odkopuje ale tak wszedłem po miesiącu na torga i widzę jakieś mentiony
kupiłem w końcu A3 z 170km tdi i dsg i poki co jestem bardzo zadowolony :P
Wersja do druku
1.4 t-jet 120km vs 155km vs 170km w malym zapierdalaczu mito, ma być do gazu, co bedzie najmniej problematyczne
i ogolnie jakie problemy wystepuja z mito, przy jakim przebiegu remont silnika? wydaje sie byc ciekawa propozycja do 20k (czesto na otomoto nawet mniej), maly zapierdalacz
auto dla bezjajowca pzdr
cena gazu skoczyła w miesiąc z 2,1 na 2,7 jak tak dalej pójdzie to nie bedzie sie opłacało instalacji robić :pepehands:nosaczco
bo gaz to do zapalniczek ha ha ha he he
Remont nwm, kazdy silnik jest inny. Problemy nie wystepuja zadne chyba, ze auto jest zwyczajna rozjebundą bo takich Mito jest duzo bo glownie jezdza baby. Ja tam wiem, ze przyjelo sie pierdolenie, ze "łoo panie kobita jezdzila auto cycuś", ale to jest tylko pierdolenie. Ogladalem kilka Mito to wiekszosc jest rozjebana, poobdzierana, z warstwa lakieru jak na ruskim czolgu z kazdej strony (albo zostawiona rozjebana) z porysowanymi lewarami czy ogolnie wnetrzem, z porysowanymi klamakami i z zajebanym sprzeglem i skrzynia. Ale auto samo w sobie jest spoko.
Aa czyli standardowe "a nie to mialem na mysli, a cos tam cos tam nie o to chodzilo" xD Mowimy o terazniejszych samochodach, a nie o 12 letnich struclach wiec w domysle wzialem nowego Juka - jaki sens jest brac jakies poprzednie generacje. Moge sobie przytoczyc jakiegos chujowego sedana z 1950 i opowiadac jakie to gowniane sa sedany bo XX lat temu byl taki o jeden chujowy model. xD Zreszta Juke to crossover, o ktorych ja nic nie pisalem - to Ty sobie je wymysliles bo brakowalo Ci argumentow. Zaoralem z tymi wymiarami i miejscem tak tylko dla zasady. Twoich argumentow nie chce mi sie juz zbijac bo ich nie ma, poza Twoim "widzimisię", w kazdej obiektywnej statystyce SUVy sa zblizone do kombi (wymiary, osiagi, pojemnosc bagaznika) i pozostaja tylko aspekty subiektywne - widocznosc, pozycja, wysokosc zawieszenia, wysokosc siedzenia, dostep do bagaznika. Wg. mnie (i wiekszosci zreszta) to SUVy sa najlepsze pod tym wzgledem z powodow jakie wymienialem wczesniej. Twoje bzdety o jakichs wymiarach (bo to chyba byl jedyny argument mozliwy do zmierzenia) sa po prostu nieprawdziwe i te 2 czy 4 centymetry z szerokosci nie maja absolutnie zadnego znaczenia. Wystarczy zobaczyc sobie np. wymiary i pojemnosc bagaznika Superba i Kamiq.
Porownywanie SUVow i crossoverow to tak jakby powiedziec, ze kombi nie maja sensu bo heczbeki sa male. Chuj, ze to zupelnie rozne auta do roznych celow, ale nie maja sensu bo przeciez klapa bagaznika sie otwiera tak samo :eriksen:eriksen
Pewnie czujesz zapach ropy, nie wiem
kazał ci ktoś przerzucać się z energetyków na ropę?
co sadzicie o hondzie crv 2012 rok
imho jak se nie kupisz silosa na paliwo to kurwa zdechniesz
:zaba
Chcę kupić sobie mobilny zbiornik 900 litrów bo dzięki temu że zajebiście żyję ze swoim poprzednim szefem a on bierze ogoło 10 tysięcy litrów miesięcznie, miałbym dojście do ropy w cenie hurtowej i na przelew z terminem. Ale wtedy musiałbym 3 tygodnie te 900 litrów wozić, na placu nie zostawię bo koparka na moim placu nie była od początku sezonu, combo nie nadaje się do jeżdżenia 3 tygodnie z ropą na sobie (zbiornik w koparce to 160 litrów i starcza na 3-5 dni) a transporterem-doką, moim jeżdżą moi pracownicy i codziennie wożą jakieś graty typu rury itp.
Do wiosny przetrzymam jakoś, względem ubiegłego roku mocno się w tym rozwinąłem, jeśli prognozy będą podobne na następny rok to wezmę w leasing pracownikom jakiegoś busa nowego, drugą koparkę a na transportera wstawię zbiornik i będzie służył tylko do wożenia paliwa
Ale właśnie tak se ostatnio z Bartkiem gadałem, w ubiegłym roku ropę kupował około 1,10 gr netto taniej na litrze. Teraz razy 10 tysięcy litrów miesięcznie, to kurwa nawet śmieszne nie jest XD
SUVy i crossovery naturalnie występują razem w każdej dyskusji, bo to jest to samo - podniesione normalne samochody, które przez to podniesienie zyskały lepsze wsiadanie dla stetryczałych ludzi i możliwość wjebania się na krawężnik żeby nie zapłacić za parking miejski. Przy okazji ucierpiała praktyczność i to, że różnice w wymiarach są nieduże nic nie znaczy, bo są, a mogłoby ich nie być, gdyż nie wnoszą nic sensownego. Ot, sztuka dla sztuki, moda - to co już pisałem.
Oczywiście że są zbliżone i tego nigdy nie negowałem. Fakt jest jednak taki, że w takim razie po chuj one są skoro gorzej spełniają założenia takiego auta jak kombi właśnie? No bo nie spełniają ich lepiej, to jest pewne. Czasem nawet robią to gorzej i to zauważalnie, stąd przykład pierwszego Juke'a, który jest najbardziej dobitny.
Widoczność, pozycja - to nie są aspekty subiektywne, tak samo opory powietrza i wyższe spalanie. To jest jak najbardziej obiektywne, da się zmierzyć czy jest to lepsze czy gorsze w danym aucie. Jeśli samochód jest spompowany, to zazwyczaj będzie gorsza widoczność itp. itd. To dotyka wszystkich nowych aut, ale SUVy i crossovery najbardziej.
Jedno pytanie mam dla każdego, kto uważa SUVy za takie idealne i najlepsze do każdego zastosowania. Dlaczego nie chcecie kupować minivanów? Są praktyczniejsze, siedzi się wygodniej, wsiada się lepiej (nie są na siłę podniesione), mają więcej miejsca w środku itp. itd. Taki Touran bije na łeb Tiguany, T-Roci, Kodiaqi, Karoqi + wszystko inne spoza grupy VAGa.
Jakie są argumenty przeciwko Touranowi czy każdemu innemu minivanowi? Inb4 bo jest brzydki - no tak, bo SUVy i crossovery są piękne XDDD
To jest to, co dla mnie nie powinno mieć miejsca, bo przeczy logice - nie chcemy aut, które posiadają cechy przez nas pożądane, ale chcemy sztuczne twory takie jak SUVy. Gdzie sens, gdzie cokolwiek?
120 i 155 koni to ten sam silnik, nie ma znaczenia - lepiej wziąć mocniejszy. 170 to już MultiAir i ogólnie spoko jeśli ktoś wymieniał moduł MultiAira - wtedy auto nie powinno sprawiać problemów.
Jakie problemy? Na pewno skrzynia M32, a konkretnie łożyska - temat znany bardzo szeroko. Silniki są ogólnie dobre, trzeba zwrócić uwagę na wszystko co w każdej innej jednostce i będzie ok. Blachy dobre, nie gnije to, niezłe materiały we wnętrzu, bardzo wygodne jak na klasę auta fotele i pozycja za kierownicą, dobrze się prowadzi - no ogólnie rzecz biorąc super furka, jedno z lepszych małych aut.
To co napisał Artur jest też prawdą, często nie wyglądają one zbyt ładnie, bo kobiety zazwyczaj nie dbają o auta i lubią się poocierać tu i tam. Jednak jak trafi się ładny egzemplarz, to warto, bo auto do dzisiaj wygląda świeżo i będzie tak wyglądać jest dobrych parę lat, gdy młodsze od niego np. Kie czy Hyundaie już trącą myszką i nie da się na nie patrzeć.