wootang napisał
jak pisałem wcześniej, jak wstawiam do parzenia to surowe zjem trzonki :)
xd brokul skurwiel, ja po owsianych mialem kurwa taka zjebe ze na silke byl kwas chodzic, leg day to mi juz zwieracz nie wytrzymywal xDD robisz squata, trzymasz postawe i jeszcze spinasz dupsko, ciezko bylo. Nie bede mowic co bylo na dniu z brzuchem xd
ja na surowo kalafior jak juz, brokula nie probowalem, jakos mi sie nie widzi. Ogolnie jedzenie gotowanych dluzszy czas warzyw to chyba troche lipa, ja tam co moge to surowo. Zajebista surówke ogarnalem sobie wcinam 3 miechy non stop, 2 marchewy srednie na grubych oczkach scieramy, 100 g~ kukurydzy, pol papryki, piepr sol i majonez ( lub dresing ze smietana ). polecam, napewno lepsze niz wygotowany brokul, chociaz teraz taki sezon ze te warzywa tez biedne. Dzisiaj se chyba jebne buraczki z cebulka na kwasno <3
Zakładki