A ja się pochwale, chociaż nie mam czym, że przez 2 miesiące nie miałem okazji ćwiczyć. Brak kasy, potem praca, wyjazd i zleciało, ale dziś brat namówił mnie na wypad na trening BJJ. Liczę się z tym, że dostane ostre manto, bo pewnie zapomniałem więcej niż połowy technik, ale kto wie - może to jednak w głowie zostaje, gdy jest akcja ^^ zdam relacje dziś wieczorem lub jutro.
A co do blokady i mocnych ciosów - wtrącę się do tematu, który poruszyliście. Ja osobiście nigdy nie miałem z tym problemu. Mówię o treningach - tam nie walczymy na 100%, bo po prostu nie o to tu chodzi, a na ulicy zbyt często się akcja nie zdarza. Chociaż ostatnio miałem taką sytuacje, że koleś po imprezie mnie zaatakował i powiem krótko. W myślach miałem "albo on, albo ja" i blokada zniknęła. Tak jak kolega wyżej pisał - dostajesz bombę i wiesz, że musisz oddać mocniej.
Zakładki