Eh ci romantycy.
No właśnie nic nie będzie, bo będzie chciał stworzyć normalną relację, ale jej nie stworzy bo raz - mało która będzie chciała, a dwa - nie będzie miał pojęcia co robić. I wtedy taki 25 latek łapię się za 1 lepszą która go chce, czasem jakaś samotna matka z dzieckiem, bo taka już ma mniejsze wymagania. Ja wiem, że usilnie próbujesz trzymać się swojego podejścia, ale jak już mówiłem ono jest spoko <20, a powyżej to się zaczynają schody.Cytuj:
Przeraża mnie tylko nieco wizja, że ktoś czytając ten temat może dojść do wniosku, że skoro nigdy nikogo nie miał to powinien łapać się każdej okazji i być z byle kim bo inaczej w wieku 25 lat jakaś dziewczyna czy ktokolwiek inny może pomyśleć, że jest z nim coś nie tak(szok, poważny problem, co to będzie!!!).
No, poza tym jeszcze cię okradnie i zgwałci matkę. No ja pierdole XD To pierdolenie jest całkiem podobne do twierdzenia - poszła z toba do łóżka na 3 randce? Musi być dziwką. A skoro jest dziwką to pewnie leci tylko na twoja kasę, więc nie warto się z taką zadawać, bo jeszcze ci uwiedzie ojca, a on przepisze na nią cały majątek!!! I na koniec skończy z twoim najlepszym przyjacielem xD No kurwa bez jaj. Równie dobrze można powiedzieć, że się jednak zakocha, będą szczęśliwi i mieli 4 dzieci. Teoretyzowanie równie dobre jak twoje pierdolnie.
Zresztą nie rozumiem co jest złego w wejściu w "związek" (no bo nie wiem, może byście o chodzenie zapytali czy coś), czy tam luźne spotykanie się bez jakichś deklaracji, z jakąś co do której się nie jest pewnym, żeby po 2-3 miesiącach jak już się przekonasz że to nie to, albo zaczną padać jakieś sygnały o deklarację się rozejść? Ja wiem że tu tylko sami porządni, miłość po grób, a seks tylko z miłości i to tylko po ślubie, no ale bez przesady.
Zresztą nie wiem czemu odnosicie że sam tak robię i to pochwalam. Napisałem tylko że lepsze takie coś, niż kompletnie nic. Chociaż rozróżniłbym tutaj 2 typy facetów. Taki który z nikim nie był bo nie chciał/nie znalazł odpowiedniej, albo 2 typ który nie znalazł bo jest po prostu przyjebem i żadna normalna/żadna w ogóle go nie chciała.
I tak w sumie @tibia77 ; ciekaw jestem jak to się stało że tobie związek nie wyszedł, skoro z ciebie taki świetny teoretyk ;) Czyżby jednak bycie porządnym jak ty nie działało?

