Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
Przeraża mnie tylko nieco wizja, że ktoś czytając ten temat może dojść do wniosku, że skoro nigdy nikogo nie miał to powinien łapać się każdej okazji i być z byle kim bo inaczej w wieku 25 lat jakaś dziewczyna czy ktokolwiek inny może pomyśleć, że jest z nim coś nie tak(szok, poważny problem, co to będzie!!!).
Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
Zresztą nie rozumiem co jest złego w wejściu w "związek" (no bo nie wiem, może byście o chodzenie zapytali czy coś), czy tam luźne spotykanie się bez jakichś deklaracji, z jakąś co do której się nie jest pewnym, żeby po 2-3 miesiącach jak już się przekonasz że to nie to, albo zaczną padać jakieś sygnały o deklarację się rozejść? Ja wiem że tu tylko sami porządni, miłość po grób, a seks tylko z miłości i to tylko po ślubie, no ale bez przesady.
Zresztą nie wiem czemu odnosicie że sam tak robię i to pochwalam. Napisałem tylko że lepsze takie coś, niż kompletnie nic. Chociaż rozróżniłbym tutaj 2 typy facetów. Taki który z nikim nie był bo nie chciał/nie znalazł odpowiedniej, albo 2 typ który nie znalazł bo jest po prostu przyjebem i żadna normalna/żadna w ogóle go nie chciała.
I tak w sumie @tibia77 ; ciekaw jestem jak to się stało że tobie związek nie wyszedł, skoro z ciebie taki świetny teoretyk ;) Czyżby jednak bycie porządnym jak ty nie działało?



Odpowiedź z cytatem

Zakładki