weź wyluzuj, bo albo jesteś multi spleena albo takich jak on z kijem w dupsku jest niestety więcej na świecie.
gowno mnie obchodzi co ona zrobiła, ważne że ja nie zrobilem nic złego, co w tym trudnego do zrozumienia?
ty od razu zakładasz ze ten koleś był święty, a nie był i nie mam zamiaru tego tu mówić, ale gdyby ją np właśnie zdradzał, bił, znęcal się psychicznie to byś zmienił zdanie? nie znasz faktów ale od razu zakładasz, że gdy mówię że koleś "robił jazdy" to pewnie hehe nie chodził z nią za rączkę przy kumplach?
i tez napisałem to tak ogólnie, że jestem pełen podziwu ile ty wniosków wysnules od razu. szacun panie analityk

