hefalump napisał
Co zrobiłem po swojemu? tak jak radziliście, zrobiłem krok w tył, przestalem pytać czy sie umówi, przestałem sobie z nią śmieszkować, nasze relacje przez ostatnie dni to była tylko praca. Tutaj faktycznie, nie posłuchałem rady by odpisać jej na drugi dzień, bo to kurwa dziecinne gdy ktoś z Tobą pracuje i pisze coś związanego strice z pracą, a Ty udajesz że nie możesz odpisać przez 24 godziny. Po czasie ona się odezwała w sprawie tego wyjścia, nie ja. Jak już byliśmy na piwie to dalej się miałem nie oddzywać?