treningi chyba na czyimś kutasie
gościu daj se spokuj.......
Wersja do druku
treningi chyba na czyimś kutasie
gościu daj se spokuj.......
prawdopodobnie widziano cie dziś
najprawdopodobniej byłaś wtedy z kimś
a ja
na trzeciej zmianie
robiłem pranieeeeeee
ta, master dobrze mówi, lala ma fikać na skurwysynie co drugi dzień i tak ma byc, jak tego nie robi to znaczy ze kurwie nie zalezy i sie marnuja dobre chlopaki
Zaczęła pracować niedawno, jest ciągle na umowie-zlecenie no i szuka czegoś innego bo ma najbardziej pojebane zmiany na świecie, pokazywała mi swój grafik na wrzesień nawet, początek miesiąca to było praktycznie samo wolne, jeden tydzień przykładowo 2x wolne, 6h od rana, 2x wolne. Teraz wygląda to mniej więcej tak: 2x 12h, 2x 6h po południu, 2x12h, 6h od rana. Dodam, że taka popołudniówka to rozjebany cały dzień bo o 13 trzeba się już zbierać a wraca się 22. No i problemy które sobie wymyśliłem, albo które możliwe i sam stwarzam zaczęły się właśnie jak zaczęła maraton w pracy typu 10 dni bez dnia odpoczynku.
Nie wiem, może mam za dużo wolnego czasu po prostu, wrócę na studia będę miał co robić to się uspokoję, ona dostanie normalny grafik albo zmieni pracę i trochę wrzuci na luz i jakoś to będzie. Nie dorabiajcie tylko teorii, że zabraniam się lasce z kimś poza mną spotykać czy coś bo napisałem tylko na torgu, że lekko wkurzony jestem bo miałem nadzieje, że się wtedy zobaczymy, ale miałem na tyle rozumu, żeby jej o to dupy nie truć.
W ogóle to zluzuj trochę bo za bardzo się przejmujesz ta dziewczyna.
Jakbym nie widzial daty rejestracji to bym powiedzial ze durel to mc oli
Ja zdaje sobie sprawę z tego że odpierdalam zdrowo, ale taki wpływ po części miała na mnie moja pierwsza dziewczyna. Człowiek był młody, głupi i myślał że się zakochał i znosił wszystkie numery jakie mu wykręcała, wisiał na telefonie 24/7/365 bo jak 2 minuty później odpisał na smsa to foch i ogólnie miałem z nią kolorowo, no ale jak w końcu z nią zerwałem to ubzdurała sobie że próbowała się z tego powodu potem zabić i wkręcała to wszystkim znajomym na około. Wiadomo, że kto mnie znał to nie uwierzył w brednie jakiejś laski co opowiada niestworzone historię i uznali że po prostu jest chora na głowę, ale i tak była część osób w naszym małym miasteczku co uważała mnie za ostatniego skurwysyna co się znęcał nad dziewczyną xD generalnie ponad rok czasu po zerwaniu musiał minąć od zerwania by mieć święty spokój.
Wtedy pomyślałem, że te laski to jednak jakieś jebnięte są i nie związałem się na dłużej z żadną. Nawet wierzyłem, że związek to tylko kłócenie się i znoszenie humorów. No i kolejne dziewczyny z którymi się spotykałem również miały swoje za uszami (jedna nawet miała narzeczonego o którym powiedziała mi po miesiącu znajomości xd) . No i jak widać, teraz gdy poznałem normalną dziewczynę to wychodzi na to że sam jestem popierdolony lekko ;) Tak więc proszę bardzo bez wyzwisk, zaznaczyłem na początku że zielony jestem w tych sprawach i uznałem że takie grono ekspertów jak tutaj mi pomoże.
No i teraz to jakbym czytal o sobie z ta roznica, ze ja jednak nzdal sadze ze laski sa jakies dziwne xD
ja w ogóle nie wiem jak można żyć
@durel ;
każda laska ma za uszami - nie znam ani jednej normalnej, pod czereśnią mamy wszystkie zdrowo narąbane. pytanie czy ty to będziesz akceptował.
no ale żeby zabijać się dla 'drugiej połówki'?
kurwa, jest 8 miliardów ludzi na świecie, a ta się dla jednego chłopaka zabic chciała... no czymcie bo popuszcze
No więc sam widzisz że ciężko mi zbudować normalną zdrową relację z dziewczyną i co chwilę coś sobie nakręcam, że jest nie tak. Nie wiem, pozostaje mi poczekać aż obecna będzie miała luz w pracy, a sam też muszę wrzucić na luz i nie patrzeć na nią z perspektywy swojej jebniętej byłej. Druga sprawa to to co wcześniej pisałem, po pierwszej porażce (czyt. jebnięta ex) sam miałem dość wyjebane na to, nie zależało mi za bardzo na nikim i jak na ironie sam musiałem kończyć niektóre znajomości. Teraz gdy pierwszy raz od x lat mi zależy to staram się za bardzo żeby tego nie zjebać przez co właśnie wszystko się jebie xd
@ola_patola ;
To jedna z historii jaką ona wymyśliła, a było ich sporo więcej, RÓWNIE porytych, które najpierw wciskała mi, a potem gdy przestałem wierzyć w każde jej słowo, to zaczęła rozpowiadać innym. ROK czasu po rozstaniu nadal utrzymywała, że wszystko to wszystko prawda a nie jej chore urojenia. Nie tylko utrzymywała, ale starała się to wszystkim za wszelką cenę udowodnić. No i wiem, że każda i każdy z nas ma coś za uszami, ale to i tak za pewne dużo mniej szkodliwe niż moja ex i jestem w stanie to spokojnie zaakceptować
@durel ; co zrobisz jak nic nie zrobisz. czasem lepiej odpuścić niż szarpać się jak dwie lafiryndy w kisielu.
spytaj laskę wprost co jest (tą obecną), bo może niepotrzebnie paliwo marnujesz :P no i postalkuj ją trochę w necie, czy nie odpieprza jakiegoś shitu z kimś innym
ty ze względu na swojego byłego siedzisz ciągle na forumku i robisz z siebie idiotkę
sam nie wiem co gorsze
no, zobacz czy nie postuje na jakimś babskim forum, a jeśli tak, to załóż tam konto durel_patol i wstaw zdjęcie kutasa do avatara (swojego)
mam nadzieję, że pomogłem