Gosciu, kup stara dobra przyzwoita kadare, wtankuj w nia to, wyjeb na wyro, zlap za jej nadgarstek, zlap jej reka za chuja i powiedz, ze ma wkurwiac węża az sie porzyga
Wersja do druku
Gosciu, kup stara dobra przyzwoita kadare, wtankuj w nia to, wyjeb na wyro, zlap za jej nadgarstek, zlap jej reka za chuja i powiedz, ze ma wkurwiac węża az sie porzyga
To on musi wtankowac lol
ja miałem wyrzuty jak raz koleżanka zaprosiła mnie do łóżka, a ja wolałem zwyczajnie lepiej się wyspać i ją olałem, ale dizeki temu postu lepiej mi się zrobiło.
also pytanie kobiety, gdy ona sama nie wie czego chce, czy jest gotowa... :/ je trzeba za reke prowadzic, nawet kiedy mowi nie
ktoś tu chyba za dużo na wykopie siedzi i patrzy na wszystko przez pryzmat jakiegoś marginesu
Cieszę się że niektórym samoocenę mogłem podnieś swoimi zwierzeniami ;)
A tak na poważnie... myślałem o całej sprawie raz jeszcze. Do tej pory, poza jedną tzw. "kłodą" która wcześniej gadała jaka to ona nie jest zawodniczka w łóżku a potem leżała bez ruchu, dziewczyny z którymi wylądowałem w łóżku zachowywały się inaczej niż obecna. Jedna bardziej dobitnie, druga bardziej subtelnie sugerowały że chcą przejść do konkretów, teraz nie było czegoś takiego. Nawet taki gość jak jak ja który chujowo odczytuje sygnały jakie wysyła mu dziewczyna, ogarnął że coś jest nie tak i warto by się dowiedzieć czy dziewczyna na pewno chce uprawiać seks. Wszystko wyszło dość niespodziewanie i musiałbym i tak wstać i zrobić 3 kroki po prezerwatywy bo tak się składa, że nie trzymam ich pod poduszką. Skoro więc delikatne pytanie czy dziewczyna, która jest dość nieśmiała w tych sprawach i nie jest pewna czy chce się już kochać tak zepsuło nastrój to jaka reakcja byłaby jakbym jej wyszeptał do ucha "nie ruszaj się tu idę po gumki" i zaczął grzebać w szafce?
Koniec końców, udało nam się jednak dzisiaj zobaczyć chociaż na chwilę, nie bardzo było kiedy poruszać te tematy, aczkolwiek było między nami prawie jak dawniej. Z początku nadal wydawało mi się, że coś jest nie tak, ale w końcu sama chciała się przytulić, pocałować, tak więc mam nadzieję że jakoś się to ułoży ;)
A ja mimo doła w jaki swego czasu wpadłem i serii niepowodzeń w życiu (nie tylko takich co tutaj opisałem) nadal staram się w to wierzyć ;)Cytuj:
kiedyś patrzyłem przez pryzmat #wierzę_że_ludzie_w_głębi_serca_są_dobrzy
Rozkminiaj dalej i analizuj to szybciej się to rozpadnie. Ja już styczność z takim analitykiem miałem i zacząłem się dowiadywać o sobie rzeczy, o których nawet sam nie wiedziałem.
Będziesz tak nad wszystkim się zastanawiał to też będziesz miał milion problemów, tysiące rzeczy o których laska nawet nie myślała i nie robiła.
Pisałeś, że byliście już nadzy, jeżeli od razu po rozebraniu powiedziałbyś jej, że idziesz po gumy to na pewno źle mogłaby to odebrać.
Gra wstępna i jeszcze raz gra wstępna, będąc nago dotykaj ją, swoim ciałem bądź jak najbliżej niej, całuj.
Po kilku minutach nie zdziw się jak sama zapyta gdzie trzymasz gumki.
Dlatego wolę sobie popsioczyć na forum internetowym niż jej truć dupę. Zdaje sobie sprawę, że pewnie w wielu kwestiach przesadzam jednak moje doświadczenie w relacjach damsko-męskich wygląda tak:
-rok z jebniętą laską, co ona mi odwalała to można by książkę napisać, nawet 3-4 miesiące po tym jak w końcu poszedłem po rozum do głowy i z nią zerwałem dalej musiałem się z nią użerać, a znajomi do dzisiaj mają bekę :D Dlaczego byłem z nią tak długo? Pierwsza dziewczyna, młody, głupi, naiwny... no ale od tego czasu mam lekko spaczony obraz związku z kobietą :D
-pasmo niepowodzeń seksualnych i pomiędzy nimi "związek" z prawie 10 lat starszą, w sumie nawet nie związek a romans bo ona jak się okazało miała chłopaka ;d
Tak więc doszukuje się jakichś chorych akcji u obecnej dziewczyny która z dnia na dzień przekonuje mnie, że są normalne dziewczyny i jest i dla mnie szansa ;)
zaczyna się ciekawie
i kończy falstartem :-D hahaha
tak, kobiety analizują wszystko, racja. Nie prowadzi to do niczego dobrego - ale lepiej myśleć co się robi, niż robić 'yolo' bo to yolo może kosztować 18 lat grubego hajsu
byłam z takim co wypominał mi że seksu za często nie było - nie moja wina że moja macica wiedziała prędzej ode mnie co za typ z niego i zawsze miałam okres podczas spotkania. Dziękuję Ci matko naturo że mnie oszczędziłaś :-D
Moja odpowiedź na pogrubione fragmenty:
http://www.pincaption.com/media/gall...1275890828.jpg
shots fired @haxigi
ale po co ty publicznie wywlekasz wasze prywatne sprawy
to jest takie żałosne