byłeś w ogóle kiedykolwiek na weselu czy ślubie?
Wersja do druku
byłeś w ogóle kiedykolwiek na weselu czy ślubie?
A jak ktoś wierzący a druga osoba niewierząca?
Cos mi odjebalo i wspomnainej przezemnie pare stron wczesniej lasce wyznalem milosc
KUUURWA czemu ja jestem taki popierdolony
No i co @Tatasek ; dawaj story.
no normalnie kochałęm sie w kobiecie od 8 roku zycia, a mam 24 lata, rozstalismy sie pare tyg temu i dzis jej napisalem
"kiocjham cieeer!!!! jestesmyty dla difebie stworcenie!!"
@ide po wino, macie mnie pocieszyc torgi
jak dla mnie to romantiko i jest szansa ze pojdziecie w sline
To kurwa nie rozumie chyba
Wy chodziliscie ze soba od 8 roku zycia? Co to znaczy, ze sie rozstaliscie? xD
koniec pytan, jutro moze odpowiem
ide spac
nie trzymaj nas w napięciu!
ale ogólnie to wiesz, że ślub jest w kościele/urzędzie a wesele na sali?
ślub nawet z pazernym księdzem załatwisz za 500zł
wesela nie za bardzo
swoją drogą to uważasz, że bycie panem młodym w kościele w wieku 40lat to szopka a w urzędzie to jak się niby kurwa nazywasz? dzon rambo? urzędnik też do ciebie mówi per pan młody jak podsuwawyrokdokumenty do podpisu XD
Zastanawiam się jaki jest wtedy sens takiego ślubu aczkolwiek rozumiem, że presją rodziców czy tam kogoś jest silna.
Głównie to pewnie presją tej drugiej, wierzącej osoby. Poza tym zawierający taki związek 'zobowiązują' się z tego co pamiętam na wychowanie potomstwa w duchu chrześcijańskim.
To że mnóstwo kościelnych ślubów jest zawieranych tylko przez presję rodziny albo bo tak jest ładnie to całkiem inna sprawa.
Wysłane z mojego GRACE przy użyciu Tapatalka