No. I szukanie wsparcia u kumpli z HP :) Niestety taki jest świat. Odmienność zawsze będzie krytykowana, a taka jak homo powinna być jechana po całości. Życie nie opiera się na karcie rowerowej.
Wersja do druku
No. I szukanie wsparcia u kumpli z HP :) Niestety taki jest świat. Odmienność zawsze będzie krytykowana, a taka jak homo powinna być jechana po całości. Życie nie opiera się na karcie rowerowej.
Mimo że jestem wierzący to jakoś mnie to nie dotknęło sorry.
"Odmienność zawsze będzie krytykowana, a taka jak homo powinna być jechana po całości. Życie nie opiera się na karcie rowerowej. "
Najgłupszy post roku 2013, gratuluje. Gdyby dziś były torg awards byś z pewnością wygrał.
Odmieność nie zawsze jest krytykowana zacznijmy od tego, a to że homo powinno być jechane po całości to twoje zdanie i na dodatek nie masz nawet najmniejszego logicznego argumentu dlaczego
Nie rozumiesz chyba pojęcia miłowania bliźniego. I w ogóle bez przesady, żebym miał miłością darzyć pedała - chociaż on może by tego chciał xd. Nie będę ci tłumaczył jak odnosi się do tego wiara, jak masz taką potrzebę to poczytaj, chociaż moje posty mogą to zobrazować.
Veryl: Nie tylko moje, nie tylko tych paru osób z forum, ale większości ludzi. A skoro jesteś wierzący i popierasz homoseksualizm, to coś nie tak. Ale dobra nie zaczynam tu tematu wiary, bo to z Wami nie przejdzie. Do dyskusji trzeba mieć ludzi na poziomie.
Nie. Nazywanie kogos chorym i zjebem, bo jest homoseksualista to nie jest dyskusja. To jest zwykle szczeniactwo i powinno byc banowane.
Jakie szukanie wsparcia? XD To ze z pezetem czesto rozmawiamy w tmspiw i teraz rozmawiamy tez o tym i mamy podobne poglady to szukanie wsparcia?
Jesli odmiennosc zawsze powinna byc krytykowana to krytykujmy tez leworecznych, karlow, slepych, gluchych, bez jednego palca u nogi itd
Homo powinno byc jechane po calosci, ale religia juz nie?
A kto powiedzial ze on wierzy w twojego boga?
Ma ponad 3700 do wyboru.
No raczej chyba tak. Żyjesz w wierze Kościoła Katolickiego, to akceptujesz wszystkie jego poglądy, prawa i obowiązki. To tak jakbyś chodził do pracy i łamał regulamin - wyjebaliby cię.
Ale jeśli ktoś chce krytykować religię, to niech to robi, ja mu tego nie zarobię. Pomijam fakt, że również będę prowadził z taką osobą podobnie zaciętą dyskusję ;P I faktycznie może źle ująłem formę odmienności, bo wy zaraz to podczepicie pod to, że jak ktoś ma czarne włosy, a ktoś blond, to trzeba jechać... Chodziło mi o bardziej poważniejsze sprawy.
Tak. Analogia jest taka, że to, co "uznaje się" obecnie, niekoniecznie musi być też uznawane w niedalekiej przyszłości. W związku z tym, jeżeli wg was jedynym powodem, dla którego pedofilia jest zła, jest fakt, że uznaje się, że dziecko do 16 roku życia nie jest wystarczająco świadome, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby w przyszłości było inaczej i pedofilia została zalegalizowana (zgodnie z waszymi pozostałymi argumentami).
No i proszę. Nawet nie wiedziałem, że jest legalne. To kolejny przykład na to, że liberalizacja prawa w tym zakresie, prowadzi do kolejnej liberalizacji, jak domino. No ale nie, przecież to tylko głupie domysły ;/Cytuj:
Co do kazirodztwa: W Niemczech jest legalne. Szansa, że z takiego związku urodzi się chore dziecko jest dużo mniejsza, niż, że ze związku dwojga 40-latków urodzi się chore dziecko, a jednak nie zabraniamy 40-latkom zawierać małżeństw, ani płodzić dzieci.
No i bardzo dobrze, że przyznałeś, że całe to gadanie o ułatwianiu życia, bo dziedziczenie, bo to i tamto, to tylko taka przykrywka, bo niektórzy nadal twierdzą, że w tym nie ma żadnej ideologii. Co do reszty: dziś chcesz powiedzieć, że się zaręczyłeś, a jutro będziesz chciał powiedzieć "mamo, będziemy mieli dziecko :::::::)))))))))))".
Dlaczego przyzwolenie na adopcję przez pedałów będzie nieuniknione, jeśli zalegalizujemy ich związki? Jest to bardzo proste: cały czas gadacie, że powinni mieć takie same prawa i przywileje, legalizując te związki stworzymy precedens, bo przekonując do adopcji, możecie używać dokładnie tych samych argumentów, których używacie obecnie.
A jak zwierzę może wybrać? Ok, napiszę dosadnie: jak kobieta wypnie dupe i da się wydymać swojemu psu (który podejdzie do jej wypiętej dupy i zrobi to z własnej niewymuszonej woli) w imię swojej miłości do niego, to też będziecie nam wmawiać, że to nic złego i że ona jest najzupełniej normalna?
Tak powinno być, zgodnie z waszą argumentacją. Jeśli się nie zgadzasz, to przeczysz sam sobie i obalasz swoje własne argumenty. Jeśli się zgadasz, to jesteś kolejnym przykładem na to, że na legalizacji związków homosiów się to nie skończy.
http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphoto...39098688_n.jpg
Wierze w Boga, chodze do kościoła. Ale nie zgadzam się z tym jak kreuje wiarę katolicką dzisiejszy kościół. Może nie wierze tak mocno jak Moris czy ktoś, a to że nie zgadzam się z paroma "prawdami" głoszonymi przez watykan to chyba nic złego i nie wyklucza to mnie z bycia katolikiem. No chyba że wyklucza a ja czegoś nie wiem. Skoro kurwa mać wierze w Boga, zbawienie itp to co to ma do chuja z popieraniem homoseksualizmu
10 przykazań było dane kilka k lat temu, świat się zmienił nie uważam że powinniśmy się trzymać ich tak mocno jak ludzie ich się trzymali wtedy kiedy zostało im to dane
Nie widziałem by ktoś tu kogoś nazywał zjebem. A nazywanie ich chorymi to nie.jest żadna obraza, są ludzie ( mówię oczywiście o ludzi znających się na medycynie lub psychologii) uważający, ze homoseksualizm to choroba, a nawet tacy którzy chcieli ich leczyć i to robili, dopóki propaganda nie zaczęła zamykać im ust.
Nie jestem wierzący i nie chcę tu udawać wielkiego znawcy, ale chyba wszelka wiedza o Bogu, o tym co mówił Jezus bierze się z Biblii i albo się przyjmuje jej całość albo w ogóle.
Akurat Dekalog to taki podstawowy zbiór wartości moralnych, do których każdy szanujący się człowiek i obywatel powinien się odwoływać. I mówię tu o ateistach również. Może poza tymi dotyczącymi Boga, w którego oni nie wierzą. Ale szacunek do ojca i matki? Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij? Nie powiesz mi, że to głupota. A po raz kolejny podkreślam, że albo się jest wierzącym w 100%, albo nie. Wybieranie sobie z wiary, że to ok, a to nie, nie jest dobre.
no
i jest rowniez 500x wiecej 'ludzi znajacych sie na medycynie i psychologii' ktorzy zgodnie stwierdzili ze ci o ktorych piszesz sie myla
Czy ja snie? Czy ty chcesz mi narzucac swoje poglady?
Mimo ze to nie temat o religii to na szybko ci odpowiem:
1-3 sama glupota
4 nie kazdy ojciec i nie kazda matka zasluguje na szacunek
5 hipokryzja ze strony kosciola
6 to juz zalezy od osoby
7 i 8 zgadzam sie, natomiast nie widze powodu by kazdy musial tak samo uwazac
9 i 10 najwieksza glupota na swiecie
"złagodzenie nauki moralnej, nie przyciąga niewierzących, lecz do nich zbliża."
Po drugie, piszesz że nie podoba ci się stanowisko "dzisiejszego kościoła" w tej sprawie. A to wczorajszy miał inne? Akurat w Piśmie św. homoseksualizm jest określony dość jednoznacznie i nic się nie zmieniło.
EOT
On ma rację. Moralność w tak poważnych kwestiach nie jest względna, więc też nie zależy w żadnym stopniu od poglądów.
Lepiej chyba porzucić wiarę, bo nie można nazywać się osobą inteligentną i łykać to gówno. Look -> http://www.facebook.com/notes/nowy-a...47798775297654Cytuj:
Toxik napisał
Wszystkie cytaty są wyrwane z kontekstu i nie należy ich traktować dosłownie. Jednak większość ludzi Waszego pokroju przeinaczy je na swój sposób i będzie się tym obnosić, pokazując czego oni nie odkryli i jak religia jest zła ;) Tyle w temacie. Chcecie podyskutować o religii, to załóżcie osobny temat. Na pewno rozpocznie się tam ciekawa dyskusja. Temat pedalstwa wg. mnie wyczerpany. Osoby czytające ten temat wysuną odpowiednie wnioski.
Nie "poważnych względach", tylko poważnych kwestiach. Naucz się czytać, proszę cię.
I oczywiście chodzi o te, których dotyczy dekalog, czyli zabijanie, kradzież, cudzołóstwo itd. Napisałem tak, żeby zaraz jakiś oświecony inteligent nie wyjechał, że moralność jest względna, bo ktoś może uważać zabicie komara za złe, a ktoś inny nie.
Śmiechłem z tego fanpejdża mocno
Koleżanka w komentarzu świetnie to podsumowała: "Żeby interpretować Biblię, najpierw trzeba się tego nauczyć." Jak widać, na waszym przykładzie, dekalogu też to dotyczy, choć wydawać by się mogło, że jest wystarczająco zrozumiały i jednoznaczny.
To tyle ode mnie, spadam stąd, bo widzę że główny wątek został porzucony, a zamiast tego mamy tu bandę klaunów z tego żałosnego towarzystwa wzajemnej adoracji aka tmspiw
No kurwa, chodzi wszystkie kwestie, których dotyczy dekalog (z wyłączeniem pierwszych dwóch, ew. pierwszych trzech, przykazań w przypadku ateistów). A o czym pisałem?
Brak mi słów na twoją głupotę. Sorry, ale to już nie jest kwestia tego, że się z tobą nie zgadzam. Ty po prostu nie umiesz czytać ani wyciągać wniosków i wszystko ci trzeba tłumaczyć jak dziecku.
A pod skrótem itd. kryje się "i tak dalej". Nie jestem zaskoczony, że nie wiedziałeś.
no trzeba, bo jak nie wytlumaczysz, to zaraz potem odwrocisz kota ogonem
jesli dla ciebie bardzo wazna kwestia jest NIE POZADANIE RZECZY albo ZONY BLIZNIEGO SWEGO no to coz, powinienes sie nad soba zastanowic
moze powinienes zastanowic sie nad swoja definicja moralnosci, mysle, ze moglbys tez zaczac egzekwowac to, co nakazal ci bog, czyli milowanie blizniego, nawet pedala xD
Jak przejebiesz żonę kumpla, to jest ok? No to ja nie mam więcej pytań.
Faktycznie to trudna sprawa. Jednak właśnie Przykazanie Miłości Boga i Bliźniego mówi o wybaczaniu i szacunku dla drugiej osoby. Można czuć żal do takiej osoby, ale powinniśmy mu przebaczyć. To jest kwestia bardzo trudna. Nam jest dobrze mówić, bo nie jesteśmy w takiej sytuacji, ale pewnie gdybyśmy tego doświadczyli, mielibyśmy gdzieś to przykazanie. Jednak to jest właśnie najtrudniejsze w byciu dobrym Katolikiem, że należy wybaczać drugiej osobie.
Ale podstawą jest nie traktowanie tego dosłownie. Jeżeli ktoś czyta Biblię bądź przykazania dosłownie, to jest głupi, na prawdę...
Kurwa, to ja nie mam pytań. Jak można być tak ograniczonym, ja pierdolę... Kościół Katolicki zabrania homoseksualizmu, uważa to za spaczenie. Takim ludziom powinniśmy nieść pomoc i leczyć ich, a nie kurwa dawać prawa do normalnego życia... Przecież nie mówię, żeby ich zabić -,- Nie uważam tego za normę. To tak samo jakbyś mi powiedział, że mam chwalić morderce, bo szacunek. Rozgranicz pewne kwestie i nie traktuj wszystkiego jak jedno.
Dobra, ta dyskusja traci, sens, brak sensownych argumentów i zaczęło się schodzenie na temat wiary.
No koniec tematu. Może niech mod go zamknie. Jeśli chcecie o wierze podyskutować, to najlepiej zrobić nowy temat.
A dlaczego od razu 'kumpla'? A po drugie mowimy o POZADANIU.
Pomijajac juz to ze jestes hipokryta, to powiem ci ze jesli mialbym takich rodzicow to nigdy bym im nie wybaczyl i nigdy nie okazalbym im szacunku, bo na to nie zasluguja.
I nie jestem w stanie zrozumiec czlowieka ktory by wybaczyl.
Leczyc to powinno sie ludzi ktorzy wierza w to co ty.
A jednak dalej to ciagniesz.
Zwiazki partnerskie to takze osoby zyjace np. bez slubu (dwojga roznych plci.) (bo np ich slub z poprzednia osoba nie zostal uniewazniony) i debata dotyczyla przyznaniu im PODSTAWOWYCH praw jak np. mozliwosc dowiedzenia sie o stanie zdrowia partnera w szpitalu, spadek (ktos przez cale zycie zyje z druga osoba a nie ma zadnych praw dziedziczenia WSPOLNEGO majatku).Takze polecam sie bardziej zastanowic zanim sie cos napisze :)
Czy ty rozumiesz, że my nie chcemy takiej pomocy jaką chcecie nam ofiarować? I czy rozumiesz, że to TY jesteś ograniczony (przez religię którą wyznajesz) a nie ja? Homoseksualizm nie jest normą bo jest nas mniej - normą nie jest również wiele innych rzeczy, które ty uważasz za normalne. Pogódź się z tym, że ludzie są różni, wierzą w inne rzeczy, mają inne priorytety. Jeśli naprawdę chcesz nam pomóc to chociaż postaraj się nas zrozumieć. Pomyśl, że nie możemy zakochać się w płci przeciwnej i do pełni szczęścia potrzeba nam (gejom) męskiej miłości.
15 Gdy brat twój zgrzeszy, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. 16 Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. 17 Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!
Na tym skończyłem czytać, idź dowal sobie nieco wiedzy do łba
@up
Redbag poszedł bo aż nie żal
@Topic
Ich sprawa :d nie rusza mnie to za bardzo, widziałem takie rodziny, ja sam jakoś średnio się na to zapatruje, no ale są ludzie którym to pasuje.
@Edit
ŁOKURWA musze zacytować bo nie moge no XD
Jezu ludzie wy naprawde w to wierzycie? Że to sie ,,ksztaltuje" i moze miec decydujacy czynnik? XD
Podpowiem wam coś. Znam i widziałem duużo homoseksualistów od młodego, a jakoś moja orientacja się nie zmieniła ani o trochę ;(
Japierdole jakie średniowiecze XD
@down
Małzeństwo ma tu formę symboliczną związku bliskiego między danymi osobami, tak apropo tych śmiesznych argumentów że małzeństwo to facet + kobieta i nie może być małżeństwo homoseksualne.
Prawdopodobnie chodzi o regulacje prawne - aby takie rodziny ( bo takie też są ) mogły legalnie załatwiać różnego rodzaju formalności
z góry zaznaczam, że nie przeczytałem 238 postów w temacie, tylko podlinkowany artykuł z onetu (no i post eRbego widziałem ;d)
więc może gdzieś w temacie jest odpowiedź: czemu takie grupowe małżeństwa mają służyć i czym uzasadniają konieczność ich wprowadzenia zwolennicy?
nb wyjątkowo mnie bawi używanie nazwy małżeństwo do związków innych, niż męża i żony - to równie bez sensu, jakby nazywać 'ziemniakiem' warzywa rosnące na krzakach nad ziemią.
Mam pytanie. Co zrobią prawicowi idealiści kiedy pewnego dnia ich syn przyjdzie do nich i wyzna, że jest gejem?
Albo lepiej. Wasze dziecko będzie wolało popełnić samobójstwo niż się do tego przyznać, bojąc się Waszej reakcji, Waszego odrzucenia i złości?
Nie rozumiem zbytnio dlaczego od poczatku tematu toczy sie rozmowa na temat homoseksualizmu, skoro temat jest o idei "malzenstw grupowych", ja sie chcialem zapytac czy to wlasciwie jest cokolwiek innego niz zwykly swinging?
I nawet gdyby pojsc droga pomyslu, ze jesli ktos chce cos robic w prywatnym zyciu, i nikogo tym nie krzywdzi, to nie powinno byc to dla nikogo problemem, co jesli faktycznie znalazly by sie osoby ktore interesowalo by "grupowe malzenstwo" (bo chyba nikt mi nie wmowi, ze to jest jakas norma), to by zostalo jakos zalegalizowane (bo nikogo nie krzywdzi), wszystko ok, ale potem zapewne takim "grupom" zachcialo by sie miec dzieci - co wtedy? Jak daleko powinna pojsc tolerancja w stosunku do ludzi ktorzy upieraja sie na jak najdalsze odejscie od normalnego schematu zwiazku w ktorym sa 2 osoby i dzieci?
Ludziom sie juz w glowach popierdolilo
przestan wasc pierdolic. jezeli testament jestt dobrze napisany to rodzina ma prawo jedynie do 10 lub 30% (teraz nie pamietam dokladnie, mozesz zguglowac) spadku, reszte wezmiesz sobie ty. co do zwiazkow partnerskich to wlasnie w przygotowywanym projekcie od gowina chodzi o to, zeby nie tworzyc nowej instytucji na rowni z malzenstwem.
Niektore wypowiedzi w tym temacie sa tak skrajnie glupie, ze az szkoda tracic czas na ich przytaczanie.
Z tego co mi wiadomo, to zwiazki "inne niz jedynie sluszny", domagaly sie:
- prawa do dziedziczenia po sobie
- prawa do informacji o drugiej osobie
i pewnie pare praw pochodnych.
I tutaj trudno znalezc racjonalny argument, zeby tych praw komus odmowic.
Obok tych wszytskich durnowatych wypowiedzi, udalo mi sie znalezc posty, z ktorych wynikalo,
ze te prawa... juz sa.
To jak to w koncu jest?
Normalnie, przeciez raczej bez problemu mozna to zalatwic w urzedzie czy u notariusza. Ew. zostaja, jak w przypadku Polski, roznego rodzaju dodatki, zwroty, zapomogi, itd. ktore zyskuje malzenstwo, szczegolnie jesli ma dzieci. Ale jak dla mnie to powinno sie wywalic w pizdu te dodatki, zwroty i byloby po problemie
Bo trzeba umieć rozróżnić zwykłych homo-lobbystów, którzy tylko dążą do narzucenia swojego punktu widzenia mniejszości od zwykłych homo-sensualistów, których najczęściej sprawy "małżeństw" ( bo homo małżeństwo to lekki oksymoron) gówno obchodzą.