Ktoś z użytkowników kupił sobie chyba rok temu e60 z V8 jak to się sprawuje do dzisiaj?
Wersja do druku
Ktoś z użytkowników kupił sobie chyba rok temu e60 z V8 jak to się sprawuje do dzisiaj?
@Exequt'er ;
ale afaik sprzedał i wymienil na fokę
jak masz sobie firmę i wykonujesz odpłatny transport towarów zestawem powyżej 3,5t, to musisz mieć w aucie tachograf i viatolla, do tego licencję i pozwolenie na przewóz rzeczy + jeszcze pewnie masa innych pierdół. Pierdolę to, za dużo trzeba wydać na to, żeby weekendowe wożenie miało się opłacić xD
a jak chcesz sobie wozić gabaryty na swoje potrzeby, to oczywiście możesz, ale żeby udowodnić to itd musisz im pomachać przed nosem papierkiem, zezwoleniem na przewóz na potrzeby własne, którego wydanie kosztuje jedynie 500zł :kappa
Nic nie musisz mieć, żadnych tachografów, żadnych licencji jedynie viaTOLL
Chyba żartujesz że se kupuję audi A6 C5 podpinam pod to swoją lawetę i montuje tachograf bo hehe 4400 w dowodzie zestaw pojazduw
Kupujesz se dwukolke, i większość z nich nawet nie wymaga b+e i pakujesz se nawet 15 metrowe elementy
Nie rozumiem o czym Janek pisze wyjasnijcie i jeszcze wyjasnijcie co on chce. Chce kupic auto+przyczepe czy nie chce bo przepisy sa zjebane i tak tylko narzeka? xD
Albo Janek wez Ty napisz troche jasniej. xD
No chce i nie chce kupić bo jakieś licencje niby potrzebuje ale nie wiem jaka i na co
Po prostu janek nie rozumie świata.
-szef janka dużo płaci typowi za transport
-janek stwierdził, że by to zrobił za mniejszy hajs i by sobie dorobił
-janek dowiaduje się, że licencje i gówna kosztują
-janek jeszcze do tego nie doszedł, że to właśnie dlatego ten transport tyle kosztuje
brak odkrycia ameryki, brak profitu, samo życie
https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-r...tml#021ef1155d
te blachy to co to jest? belgia? holandia? wietnam?
ile opłaty mniej więcej (ale lepiej mniej) wyjdą od takiej rozjebundy?
Belgia albo Skandynawia tak bym kurwa powiedział
@Bubuch ; ja miałem. Generalnie serce żałuję teraz zamiany, bo to było najlepsze auto jakie miałem. Jednak koszty utrzymania były porażające. Za same tarcze trzeba położyć między 2.2,a 2.4k, gdzie w meśku i audi by wyszły koło 1200-1400zł. Do tego klocki. Koło pasowe przeszło 600zł, a nie tak jak w V8 audi czy Meśka 300-400zł. Trzeba też pamiętać o tym, że są to już 10-15 letnie auta i mają sporo elektroniki. Elektronika nie wytrzymuje więcej, pewnie się pojawią jakieś problemy z czujkami przez styki, które śniedzieją. Myślałem, że większą frajdę będę miał w hothatchu z turbo. Jednak V8 to jest to. I jak nie kupię e46 330 to będę szukał znowu jakiegoś V8.
Nie no, pewnie, w ogóle nic nie rozumiem z tego świata :pepehands
Obecnie robimy jedną większą robotę dziennie, więc transport jest jeden. Jak będę robił jako podwykonawca (a do tego to zmierza), to potrzebne będą dwa transporty, więc zamiast płacić komuś, to wolałbym zorganizować sobie własny transport i wywozić to samemu, a przy okazji właśnie jak będzie możliwość, to zlawetować komuś jakieś auto po kraju czy inną przeprowadzkę machnąć. Ale właśnie do tego okazyjnego wożenia, gdzie świadczy się usługę transportową, potrzeba masę uprawnień, papierów itd., więc mnie się to nie będzie opłacało.
@Wawik ; jeśli jesteś przedsiębiorcą i świadczysz komuś usługę transportową pojazdem lub zestawem powyżej 3,5t, to musisz mieć w aucie tachograf i viaTOLL. Do tego kwalifikacja wstępna kierowcy, licencja przewoźnika i jakieś jeszcze inne pierdoły typu opiekun samochodu (to przy aucie dmc > 3,5t)
Dopiero co rozmawiałem z właścicielem tej firmy, która nam wywozi drzewo.
Jak wozisz sam sobie, jak teraz, to potrzebujesz zezwolenia na przewóz na potrzeby własne i nie wiem jak w tym przypadku jest z viatollem, pewnie trzeba mieć, bo jak inaczej :kappa
Hopie ludzie jezdza 7.5t bez tacho po Europie i wyjebane jajca
A co dopiero jak jeździsz osobowka z przyczepka po Polsce, gdy w papierach wszystko się mieści poniżej 3.5t
No ja wiem, że ludzie jeżdżą, ale ewentualne konsekwencje w porównaniu z jakimiś groszami, które bym w ten sposób dorabiał sprawiają, że to raczej nie ma sensu. No i ja jeździłbym już zestawem powyżej 3.5t.
Żadnej licencji nie mam, żadnego tachografu nie mam
No kurwa na chuj mi tacho i licencja do 3.5 tony????? Jak będę pizzę seiczento wiózł to też licencja i tachograf bo za dostawę 5zl?
Ale my tu, kurwa, mówimy o > 3,5t. I auto może sobie ważyć i 2 tony, jak zestaw ma ponad 3,5t, to liczysz się jakbyś jechał ciężarówą
Anie da rady zrobić zestawu 3499?
W sam raz się łapiesz i zostaje Ci 1kg ładowności, idealnie
jak wcisne sprzęgło słychać klekot, jak odpuszcze nic nie słychać na rozgrzanym silniku słychać bardziej niż na zimnym.
W czwartek auto idzie do mechanika ciekawe ile mi skasuje
@Exequt'er ; też uważam że wolno ssący silnik lepszy niż turbo.
Jezdzij az sie rozjebe do konca
No kurwa w przypadku sprzęgła to jest najlepsza opcja, nie opłaca się tego dotykać. Dopóki działa dobrze, a jedynie wydaje odgłosy, to chuj. Mi w Mazdzie łożysko oporowe grzechocze i mam wyjebane jaja, sprzęgło działa świetnie.
wlasnie nie do konca to wszystko dziala swietnie gdyz biegi tak topornie wchodza ze juz sie biore za rozbiorke tego
xD Prawda, ze madre
Nie no mialem ten sam problem, tez wyszlo, ze lozysko oporowe (tylko u mnie nie jest to jakies szczegolnie glosne czy przeszkadzajace i biegi wchodza ok bo pewnie nic nie zauwazyles nawet jak jechalismy ostatnio) i mechanik mowi, ze pierdolic sie z rozbieraniem tego i w ogole to nie ma sensu zeby jezdzic az sie rozpadnie i wtedy robic bo tak to koszt roboty i czasu, a nakulac na tym mozna i ze 20 000 jeszcze xD
Wiadomo, bulić od chuja pieniędzy za robotę, żeby wymienić jakąś pierdołę, na której można jeszcze nawalić kilometrów, to trzeba być mocno nadwrażliwym.
jak już zdejmie mi skrzynie to wszystko wymieniam, sprzęgło, docisk, łożysko oporowe, poduchy skrzyni, olej, wszystkie nowe śrubki, zaczep spręzynowy, trzpień kulisty.
Chyba że padła mi dwumasa to swap na jednomas.
To też jest dobra praktyka, jak ma się hajs i zależy na aucie.
zależy na aucie a hajs wiadomo zawsze lepiej wydać na co innego niż auto ale skoro jest taka potrzeba to inwestuje
Mnie padł w zimę silniczek od sterowania klapki obiegu zewnętrznego i wewnętrznego od klimy automatycznej. W efekcie wlot był cały czas zamknięty i parowały szyby jak pojebane.
Jak się dowiedziałem, że wymiana tego gówna to 800-1000zł, to rozkręciłem podszybie włożyłem kawałek styropianu w kratkę, żeby się nie zamknęła sama i voila. Zapewne tak już zostanie przez pare lat, aż do sprzedaży ;
Bo w sumie na chuj komu wewnętrzny obieg. Chyba nie warte wyjebania takiego hajsu no nie?
Oczywiście, że nie. W Passacie mieliśmy też problem z tą klapą, po prostu jej nigdy nie zamykaliśmy, bo mogłaby się już nie otworzyć. Obieg wewnętrzny jest kompletnie niepotrzebny.
xddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddd dddd
kurwa, ten obraz polskiego robaka to jest dla mnie coś pięknego, kup samochód, na który cię ledwo stać, bo przecież trzeba mieć i się pokazać, a potem cokolwiek się zjebie, to oczywiście szkoda naprawiać, bo w sumie niepotrzebne xDDDD i tak kurwa ze wszystkim
się nauczcie kupować rzeczy, na które was stać, a nie kurwa xD auto za 30 koła, a potem płacz, bo coś za 8 stówek trzeba wymienić xDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
ale ja łatam e36 i w sumie stać mnie na nie
chyba że to nie post do mnie xd
Jest różnica między kupieniem auta, na które kogoś nie stać i unieruchomienie go na jakiś czas, bo padło np. sprzęgło i nie mamy na to kasy, bo wszystko wydało się na auto, a sprzęgło z robotą to 4k, a olaniem naprawienia totalnie niepotrzebnego elementu wyposażenia jakim jest np. klapa od obiegu wewnętrznego. Do tego dochodzi kwestia tego, że jeśli Xioniz ma Grande Punto, to 1k na naprawę takiego gówna nie ma już kompletnie sensu, gdy auto jest warte ~15k i zapewne niedługo będzie zmieniane, bo autor posta ma nieźle prosperujący biznes. Załatwił problem na swój sposób i tyle, niech tylko o tym poinformuje kolejnego właściciela i wszystko będzie ok.
W ogóle twoja logika nie ma zastosowanie w każdym wypadku, bo np. ktoś potrzebuje auta i może wydać maks 5k. Znajduje bardzo fajne auto za 4k (np. Golf IV, Octavia I, Civic VI itd.), które ma parę pierdół mechanicznych do ogarnięcia i akurat zmieści się w 5k i będzie miał w pełni sprawne auto do jeżdżenia, ale poza tym fura ma niesprawną klimę, bo rozszczelniła się chłodnica. To co, ma dalej szukać auta pomimo, że znalazł już naprawdę dobre które mu się podoba, a klimę naprawi np. za miesiąc jak wypłata dojdzie? Czy lepiej iść kupić np. Seicento w którym wszystko działa za 3k, ale które nie ma wspomagania, klimy, elektrycznych szyb i jeszcze czegoś więcej?
Ja np. nie naprawiam zderzaka w MX-5 i nie będę łatał dachu, bo prawdopodobnie sprzedam ją niedługo, to opuszczę na zderzak (tak jak mi opuścił sprzedający, bo on go uszkodził), a z dachu i tak nie korzystam, bo jeżdżę cały czas bez niego i nie ma to sensu plus ciężko o tapicera, który to zrobi (też opuszczę na dach, wiadomo). Nie ma sensu dokładać teraz 3k do auta wartego obecnie z ~9k a po naprawach max 11, skoro chcę je opchnąć i kupić coś droższego.
Takie przykłady można mnożyć.
Ten nick Janusza to Ci pasuje jak nikomu innemu, bo właśnie mam obraz takiego polaka robaka, któremu wydaje się, że kurwa pozjadał wszystkie rozumy i potrafi ocenić życie po poście na forum. Wróżbita jebany.
Jakbyś chciał wiedzieć, to na auto wydałem 30k, bo stwierdziłem, że taka kasa jest racjonalna - gdybym chciał się pokazać, to wierz mi, mógłbym kupić 3 razy lepszą fure za gotówkę, albo wgl wziąć na leasing na firmę i bujać się jakąś nówką za co najmniej 150 koła.
Ludzi bogatych poznasz po tym, że umieją racjonalnie wydawać swoje pieniądze i wiedzą na co warto wydać hajs a na co nie warto.
Nie zaboli mnie wydanie 1000zł na wymianę tego gówna, tylko pytanie po co? Kiedy miałem w poprzednim aucie manualną klimę, to nigdy nie użyłem obiegu wewnętrzengo - do tego, żeby wymienić ten pierdolony silniczek to trzeba ściągnąć całą deskę i pół auta rozmontować więc pewnie tydzień - dwa musiałbym być bez fury, a to mi się wcale nie uśmiecha. To wszystko miałbym zrobić tylko dla poczucia, że wszystko jest w aucie sprawne, nawet to, co kompletnie mi nie jest potrzebne?
A wiesz co jest najlepsze? Auto wciąż jest na rękojmi - więc jakbym chciał, to bym mógł pojechać do Kóz i musieliby mi to zrobić za darmo, bo była to wada ukryta przed kupnem, ale nie chce mi się tam jechać i odstawiać auta na 2 tygodnie.
spoko, spoko, kupie se autko w najbogatszej wersji, bo potrzebuje
2 dni później, na chuj naprawiać, nie potrzebuje
taki wygląd twój xD
cóż, nie bez przypadku z SPS się smieje cały śląsk
Naprawdę musisz być dzbanem, żeby nie rozumieć, że zepsuło się coś, co mi jest kompletnie nie potrzebne.
Gdyby to była zepsuta klima to fura by była w tym samym dniu u mechanika. Jak się okaże, że nie wiem, CD player nie działa, to też mam go lecieć naprawiać, mimo, że nie słucham muzy z płyt w aucie?
Ale Janusz w tym momencie już odpalił full on trolling.
Ale janusz teraz dojebałeś. Chyba przerwa kolejna Ci potrzebna, bo poziom mocno spadł.
xD, skończyły się argumenty, wypunktuj typa, typ 100% ignore i dualizm nie przeszkadza, bo przecież potrzebne, ale "nie potrzebne" xDDDDDDDDDDDD
to spoko typie, widzę że jak u każdego robaka polaka, jak ktoś się z nim nie zgadza i zaatakuje jego ułomność, to od razu zamknięcie na wszystko i na pewno się nie mylę
taki wygląd 99% polacks
@Master , wołam eksperta
janusz chyba trzeci dzień z rzędu nie rucha, bo coś mu się dzisiaj agresor załączył
spoko, wystarczy patrzeć na piłkę xD
wszystkie mądrości tego typa są takie fajne, niezamondre, takie akurat, pryma sort
januszowi odjebało od różowego kolorku nicka
faktycznie janusz już se dziś daj spokój bo jest słabo strasznie