Strzelanie ze sprzęgła na każdym biegu jest gorsze niż wolniejsze puszczanie na wysokich obrotach, nie wiem o czym ty piszesz. Można płynnie zmieniać biegi nawet na wysokich obrotach, ale zdecydowanie łatwiej robi się to na wyższych niż na niższych, wiadomo. Szybkie puszczanie sprzęgła nigdy nie jest dobre, tak samo wspomniane przeze mnie mocne redukcje bez międzygazu, bo nagły skok obrotów np. z 2k na 5k nie jest dobry dla napędu i nawet w nowych autach nie należy tak robić. Jak chcesz Janusz dla wszystkich wygody, to niech kupują automaty, tam się nie trzeba o takie rzeczy martwić, a manuale zostaw tym, co choć trochę chcą się wczuć w jazdę. Ale nie, czekaj, ludzie biorą manuale, bo taniej i ciągle wg nich bezawaryjnie (co jest prawdą jeśli chcemy auto na wiele lat, bo niestety większość nowych skrzyń nie wytrzyma tyle, co stare klasyczne hydrauliki) i warto ich edukować jak się powinno jeździć, bo to wymaga jedynie minimum zaangażowania, a zadba się tym o swój komfort i finanse, bo auto będzie się mniej zużywać. O tym na pewno nie pomyślałeś.
Wiesz jaki jest problem tych wynalazków pokroju Cayenne, Panamery, Bentaygi i innych aut, które powstały w znanych, luksusowych i sportowych markach na przestrzeni ostatnich dwóch dekad? One chcą do bólu przypominać inne modele tych marek, bo te chciwe chujki dobrze wiedziały, że to się wtedy sprzeda. To nie jest tak, że one całym swoim designem wołają "patrz, jestem Porsche/czymkolwiek innym". One mają jeden/dwa elementy charakterystyczne i całą resztę totalnie z pizdy doklejoną do nich, tani skok na legendę marki. Taki pierwszy Cayenne ma przód żywcem wzięty z Carrery, zniekształcony żeby pasował do tego paskudztwa, dowalony ogromny grill niz z gruchy ni z pietruchy (co wygląda tak źle, że Multipla to geniusz stylistyczny). To jest karykatura Carrery, legendy tej świetnej marki, która była budowana od pokoleń. Jakby zrobili po prostu SUVa i dali mu jego własny styl i ogólny design spójny z charakterem marki, to pewnie nie byłoby tak źle. Ale nie, oni musieli być pewni, że to się sprzeda więc poszli po najmniejszej linii oporu i dali ludziom SUVa Porsche, który z przodu przypomina Carrerę, bo akurat zaczynał się boom na tego typu auta i musieli coś zrobić. Poszli na łatwiznę i to jest cały problem, nie to, że zrobili SUVa. No i za nimi poszły inne marki, wiemy jak to się skończyło. Panamera została zrobiona dokładnie tak samo, łatwizna i szczucie paroma elementami wyglądającymi kropka w kropkę jak te z 911. Żenada.

