PIS - 41.99%
KO - 20.99%
LEW - 13.99%
PSL - 13.99%
KON - 7%
2.04% na mniejsze komitety, niezarejestrowane we wszystkich okręgach
PIS - 5
KO - 2
LEW - 2
PSL - 2
KON - 1
Jest ostatnim komitetem, który przekracza próg.
Nie, nie jest jedynym, który przekracza.
Nie, nie ma żadnego absurdu w postaci osiemdziesięciu komitetów pod progiem, 98% głosów idzie na komitety, które przekroczyły próg, co i tak jest bardzo wysokim wynikiem, a w większości okręgów nie jest możliwe, by wyszło 100%.
Tak, może konfederacja uzyskać mandat w 10-mandatowym okręgu z wynikiem 7%.
https://i.imgur.com/pvLr0xC.jpgCytuj:
Nie wchodzi. Kolejny komitet ma mniej i to on nie wchodzi - od początku tak mówię.
no to wchodzi te 7% czy nie wchodzi
co mnie obchodzi kolejny komitet xD
Nie, nikt nic takiego nie zakładał, ty sobie to założyłeś teraz w swojej pustej głowie, bo powoli zaczęło docierać, że przez ostatnie strony pierdoliłeś od rzeczy i usiłujesz się teraz wybronić.Cytuj:
Bo założyliśMY na początku, że będzie ostatnia.
Zaczęło się od:
Nie ma tu żadnych szczególnych założeń, a twoja odpowiedź na pytanie @Wind ; jest od rzeczy, bo stwierdza, że z 7% w 10-mandatowym okręgu na pewno nie uzyskają mandatu, a spokojnie mogą uzyskać.
Wcześniej jeszcze napisałeś:
I pogrubione to też są bzdury.
Pierwszy pogrubiony akapit: tylko uśredniając mniejszy okręg to większy próg, ale jak już pokazałem, zależy od samego rozkładu głosów, i czasem w mniejszym okręgu z danym wynikiem (tym przykładowym 7%) uzyskasz mandat, a w większym z identycznym wynikiem nie uzyskasz.
Drugie pogrubione: też już tłumaczyłem, że wynik zwycięzcy nie ma tu znaczenia, tylko rozkład wyników wszystkich komitetów, będących wyżej w kolejce do mandatu, a konkretnie ile w każdym z nich mieści się wielokrotności tych 7%.
Reasumując, nie wiesz jak działa ordynacja wyborcza w Polsce. Na wklejanie artykułu, który miał to wyjaśnić, się obruszasz i zaczynasz obrażać bez powodu. Po szczegółowym wytłumaczeniu dalej nie rozumiesz i się upierasz i wyzywasz. Po kolejnym wytłumaczeniu wymyślasz sobie jakieś założenia z dupy, żeby wyszczególnić ze swojej tezy jakiś jeden przypadek, i pokazać, że jednak masz rację, choć wcale jej nie masz.
Kończę tę jałową dyskusję, bo czego bym nie napisał, to i tak dalej będziesz twierdził, że białe jest czarne, a czarnego nie ma. Rozumiem, niektórzy już tak mają. Przecież nie bez powodu cały czas pada w tym temacie, że "demokracja jest chujowa, bo więcej jest głupich".
Poza tym, cisza wyborcza jest. Nara

