Reklama
Strona 9 z 13 PierwszaPierwsza ... 7891011 ... OstatniaOstatnia
Pokazuje wyniki od 121 do 135 z 182

Temat: Zamachy w Nowej Zelandii

  1. #121
    Avatar Taidio
    Data rejestracji
    2009
    Położenie
    Sayonara
    Wiek
    31
    Posty
    23,089
    Siła reputacji
    32

    Domyślny

    No nie wiem bo jest jebanym gównem

  2. #122
    Avatar matizioom
    Data rejestracji
    2009
    Wiek
    24
    Posty
    10,265
    Siła reputacji
    24

    Domyślny

    Cytuj cowboy napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    ja pierdole ten widok jak wychodzi z chaty na poczatku... pewnie za polsza nie teskni xd
    na pewno teksni przeciez polska to raj na ziemi imigrantuw nie ma

  3. #123
    Avatar Bender Rodriguez
    Data rejestracji
    2008
    Posty
    5,898
    Siła reputacji
    21

    Domyślny

    ty serio tadek myślisz że w polsce jest tak bezpiecznie że jest po 5 napadów i 10 morderstw rocznie? xD

  4. Reklama
  5. #124
    Avatar Taidio
    Data rejestracji
    2009
    Położenie
    Sayonara
    Wiek
    31
    Posty
    23,089
    Siła reputacji
    32

    Domyślny

    No takie sa fakty ze mamy niskie wskaźniki i jesteśmy uważani za bezpieczny kraj, sami Polacy w sondazach tez tak twierdzą, nie wiem ja z dobrego osiedla moze u was na chate wbijaja co weekend i sie musicie chochlami do zupy bronić, a na zewnątrz wcale nie jest lepiej, bo nozownicy czatuja

  6. #125
    Avatar Bender Rodriguez
    Data rejestracji
    2008
    Posty
    5,898
    Siła reputacji
    21

    Domyślny

    Cytuj Taidio napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    No takie sa fakty ze mamy niskie wskaźniki i jesteśmy uważani za bezpieczny kraj, sami Polacy w sondazach tez tak twierdzą, nie wiem ja z dobrego osiedla moze u was na chate wbijaja co weekend i sie musicie chochlami do zupy bronić, a na zewnątrz wcale nie jest lepiej, bo nozownicy czatuja
    Nie życzę ci zebys sie kiedyś w nocy znalazł w nieciekawej dzielnicy ale fakt jest taki że może z 1% polszy to bezpieczne bananowe dzielnice i może centra miast a reszta to niezła patologia. Ja osobiscie mam 2 sąsiadów bracia wyszli jakiś czas temu z więzienia jeden miał 15 lat wyroku za współudział drugi 25 za morderstwo powiem ci ze faktycznie się czuje bezpiecznie jak skurwysyn no sa tak zresocjalizowani że do rany przyłóż jak kurwa baranki boże. Ostatnio jak chłopa w barze napierdalali we 2 to nie wiem czy prędko ze szpitala wyszedł. Pewnie kiedyś im zabraknie pieniędzy na ćpanie i się zaczna zastanawiac któremu sąsiadowi opierdolic chatę. Jak by wybrali mój dom to wolał bym miec pistolet bo wiem że jak bym ich spotkał w nocy jak mi opierdalaja dom to by był RIP. Takich pojebów na każdym osiedlu jest conajmniej 10 i co im zrobisz każesz wyjsc bo zadzwonisz na policje?

  7. #126
    Old-Era

    Domyślny

    heh, szkoda ze ostatnio z kumplami sie sprzeczalem i w Polsce z 38mln mieszkancow jest praktycznie tyle samo przestepstw popelnianych co w Niemczech z 82mln mieszkancow wiec wcale ta Polska nie jest taka bezpieczna

  8. Reklama
  9. #127
    Avatar Taidio
    Data rejestracji
    2009
    Położenie
    Sayonara
    Wiek
    31
    Posty
    23,089
    Siła reputacji
    32

    Domyślny

    Wejdą na chate krzykną BOGLUTO CHO SIE NAPIERDALAC wiedząc ze pewnie masz broń i rzucą sie na ciebie z nożem do masła a ty ich dedniesz
    Tak bylo
    99% polszy niebezpieczna, wszedzie po kilkunastu patusow, ale jakos sie o tych RIP napadach nie słyszy i sa znikome, dobrze ze ja z dobrego domu

    Nie mam nic przeciwko dużej ilości broni w Polsce, mam przeciwko zbyt luznemu dostępowi, jeśli w Polsce to zajmuje za dlugo i jest zbyt drogie to tutaj rozumiem frustrację, ale psycholog, psychiatra, kurs obslugi i przechowywania, wymóg kasy pancernej powinien byc obowiązkiem i nie chodzi tutaj nawet o hehe beda sie mordować, ale o wypadki, w takim usa na jedną obrone domu przypada kilka przypadkowych postrzelen, często sa to dzieci bo kazdy wioskowy głupek se moze kupic bron, bez większej wiedzy o konsekwencjach jej posiadania

  10. #128
    Old-Era

    Domyślny

    no wlasnie za duze wymogi to tez smrod, w Niemczech jak masz bron w domu to musi byc rozladowana, rozlozona na 3 czesci w 3 szafkach na klucz
    No i co mi to kurwa daje? Ktos kopie mi w drzwi a ja musze pootwierac szafki, naladowac bron itd xD

    Takie prawo jak jest w Ameryce jest poprawne, kazde inne to smrod.

  11. #129
    Avatar Taidio
    Data rejestracji
    2009
    Położenie
    Sayonara
    Wiek
    31
    Posty
    23,089
    Siła reputacji
    32

    Domyślny

    Otóż nie

  12. Reklama
  13. #130
    Avatar Bender Rodriguez
    Data rejestracji
    2008
    Posty
    5,898
    Siła reputacji
    21

    Domyślny

    w sumie dane wziałem z pierwszej lepszej strony w google ale tam pisze że w roku 2018 było:
    231.403 kradiezy i napadów
    513 + zabójstw
    1262 gwałty(2017 r.)
    może dlatego się o tym nie słyszy bo tego jest tyle że by trzeba było osobne wiadomości godzinne robić żeby o tym informowac społeczeństwo

    czyli codziennie conajmniej jeden psychol kogoś zabije więc faktycznie super kurwa bezpiecznie

  14. #131
    Avatar Astinus
    Data rejestracji
    2007
    Położenie
    Łódź
    Wiek
    32
    Posty
    5,076
    Siła reputacji
    23

    Domyślny

    Cytuj Taidio napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    No właśnie w tym rzecz że się zesrasz xD myślisz ze patus z 20 metrów zacznie krzyczeć ze cie zabije i ty wtedy sobie wyciagasz na luzie broń i jeb jeb? xD szczególnie ze zakładamy ze każdy sobie nosi broń o czym patus wie? Czy może patus chcacy cie zabić po prostu cie zabije i tyle? Nie bedzie zadnego bohaterstwa, Kasia by przeżyła jakby miała broń? No watpie, dlatego trzeba patrzeć na ogół, a nie jakies urojone sytuacje które sie w realnym życiu praktycznie nie zdarzają, podobnie jak ci włamywacze chcacy zabić twoją rodzinę
    To jest niestety prawda. Np. zdecydowana większość ataków nożem odbywa się z zaskoczenia i nie mając broni w ręku praktycznie nie będzie możliwości jej użycia.
    Trenując w Gliwicach byłem na seminarium z obrony przed nożownikiem, które prowadził jakiś totalny kozak od Krav Magi, trener polskich sił specjalnych i chuj wie co jeszcze, w każdym razie ogarnięty typ. Nie wciskał kitów, nie mydlił oczu jakimiś sztuczkami na przechwytywanie noża xDD bo dopóki ktoś nie jest jakimś wyszkolonym komandosem z ogarem over 9999999 to szanse na powodzenie takiej pajacerki są zerowe.
    W ogóle szanse na wyjście z takiej sytuacji cało są zerowe. Owszem - da się obronić, obezwładnić przeciwnika, jeśli odpowiednio szybko uda się wykluczyć mu rękę z bronią i rozjebać go wszelkimi możliwymi sposobami w zwarciu (kolano w jaja i jak się da to od razu zębami rwać tętnicę szyjną, to najskuteczniejsze co można zrobić), ale nie da się wyjść z tego bez szwanku.
    Ćwiczyliśmy sobie na takich gumowych replikach noży i non stop było je czuć na ciele: na rękach, brzuchu, plecach, nogach, no po prostu nóż by ciął jak leci, także w najlepszym wypadku szpital, jeśli akurat karetce uda się na czas przebić przez miasto.
    Średnia skuteczność w grupie wynosiła około 25%, czyli raz na 4 przypadki udawało się komuś z nas "rozjebać" przeciwnika (co oczywiście nie znaczy, że przeżyć), a należy zaznaczyć, że nie było tam przypadkowych ludzi z ulicy, co na co dzień uprawiają jogging i grają w bilard, tylko sami fighterzy, czyli kolesie ogarnięci trochę w walce, ułożeni fizycznie, przyzwyczajeni do bólu i adrenaliny. I taką skuteczność osiągnęliśmy w ustawianych starciach, czyli takich, gdzie mieliśmy przed sobą typa z nożem i spodziewaliśmy się ataku z jego strony. Na koniec zajęć trener urządził nam "zabawę", która polegała na tym, że chodziliśmy sobie rozproszeni po sali, a między nami kręciło się kilku nożowników, którzy atakowali nas z zaskoczenia - czyli tak, jak odbywa się większość takich ataków. Procentowo skuteczności nikt nie liczył, ale zabawa dała nauczkę na całe życie, bo mnie samemu udało się obronić w takiej sytuacji tylko raz, na dobre kilkanaście ataków. Przy czym i tak bym się po tym wykrwawił.
    Polecam pooglądać sobie na yt takie przypadki - zazwyczaj wygląda to tak, jak na tegorocznym WOŚPIe - idzie/stoi sobie typ na luzaku, a nagle, ni z gruchy ni z pietruchy, drugi się w niego wpierdala i ładuje kilka-kilkanaście pchnięć z takim impetem, jakby koń kopał.
    Atakujący zawsze ma przewagę, bo choćby wybierał cel na chybił trafił, to on idzie w Waszą stronę z myślą zadźgania Was/zastrzelenia/spuszczenia wpierdolu. Wy widzicie zwykłego typa, jakich mija się non-stop. Rzadko kiedy udaje się w ogóle zareagować, niemal nigdy nie udaje się zareagować prawidłowo.
    Do tego rzadko kiedy dochodzi do ataków 1vs1, napastników zazwyczaj jest więcej, dodajmy do tego zaskoczenie, adrenalinę, która w nich już buzuje, a Wy nagle dostajecie takiego jej strzała, że w pierwszej chwili miękną nogi i ręce, w głowie robi się burdel, który nie tak łatwo ogarnąć, i ogólnie człowieka ogarnia mocny strach, więc wyciągnięcie tej broni palnej/noża/pałki czy czegokolwiek, co ludzie noszą, często jest po prostu cholernie trudne. A to dopiero początek, bo weź tego prawidłowo użyj...
    Bawią mnie niemiłosiernie ci wszyscy bojownicy przekonani o swoim bezpieczeństwie, bo noszą ze sobą teleskop/kosę, jak układają sobie idealne scenariusze, w których bohatersko się tym bronią, ale ostatni raz z tak stresową sytuacją mieli do czynienia jak ich w gimie ktoś na solo wyzwał.
    Potrzeba dużo czasu, żeby przyzwyczaić się do stresu walki na tyle, aby móc się kontrolować, tzn. myśleć nad tym, co się robi, nie dać się ponieść emocjom, strachowi zapanować nad swoim ciałem; To nie jest niestety tak, że zaczepi Cię grupa dresów na ulicy i adrenalinka tak zabuzuje, że w głowie załączy się jakiś immortal mode i dawać po kolei albo wszyscy na raz, o nie. Mózg będzie odwodzić Cię od stawiania się, bo to zwiększa ryzyko odniesienia obrażeń. Pomyślisz, żeby pierwszemu przyłożyć, a tu łapy miękkie, jak z waty, nogi to samo, w brzuchu aż skręca. No i ciekaw jestem, który w takiej sytuacji da radę wyciągnąć ten swój teleskop i tak nim machnąć, żeby to zdało egzamin. Stawiam wypłatę, że w 9 na 10 przypadków ten teleskop zostanie rozjebany na głowie właściciela albo skończy w jego dupie, niestety. To jest tak samo jak ze skakaniem z wysokości, np. do wody. Mało jest takich, co jeszcze nie skakali, spojrzą w dół z tych kilku metrów, wezmą rozbieg i jebną w dół jak gdyby nigdy nic. Większość ludzi się waha, zastanawia, bo chcieliby, ale to KURWA NIEBEZPIECZNE I MÓZG WYSYŁA SYGNAŁY, ŻEBY TEGO NIE ROBIĆ, BO TO MOŻE SIĘ ŹLE SKOŃCZYĆ.
    Wszystkim, którzy nie biją się na co dzień i sądzą, że to takie proste, polecam wybrać się na jakiś trening sportów/sztuk walki i spróbować sobie posparować - już to przysparza większości takiego stresu, że praktycznie nie walczą, a gdzie tu porównywać sparing w sprzęcie na macie, na treningu, gdzie generalnie nikt nie zamierza zrobić Ci krzywdy, do sytuacji prawdziwego zagrożenia.

  15. #132
    Avatar Taidio
    Data rejestracji
    2009
    Położenie
    Sayonara
    Wiek
    31
    Posty
    23,089
    Siła reputacji
    32

    Domyślny

    Evidence to nie jakis wannabe fighter tylko syn jasona stathama i xeny wojowniczej księżniczki

  16. Reklama
  17. #133
    Avatar Master
    Data rejestracji
    2005
    Położenie
    Santa Motyka
    Wiek
    24
    Posty
    14,207
    Siła reputacji
    30

    Domyślny

    Cytuj Taidio napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    absurdalnie rzadkie przypadki nie powinny być argumentem wobec tak poważnych decyzji jak łatwy dostęp do broni, kropka, każdy może sobie zrobić pozwolenie żeby uwaga móc obronić swoją rodzinę, ale już poświęcić na to trochę czasu to w sumie wyjebane na tą rodzine nie chce mi się xD

    kara śmierci po takich akcjach jak najbardziej i wtedy masz tą swoją zasade śmierć za śmierć i zamachowiec od pierwszego strzału już praktycznie "nie żyje"
    Otusz to, dlatego tacy terrorysci nie powinni byc brani powaznie i jako argument w dyskusji wobec tak powaznych decyzji wiec nei wiem co ty tam pierdolisz zeby zakazywac broni bo jakis jeden absurdalny przyklad typa co wystrzelal 50 osob.

    W ogole odpowiadanie tadkowi w powaznych tematach w 2019 idzcie sie leczyc wszyscy po kolei typy xDD
    Cytuj Venzet napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    Ogólnie to przyjęte jest np. wśród prezesów i osób wysoko postawionych że zegarek na ich ręku powinien być równowartości jednej miesięcznej pensji, tak by odzwierciedlać jednocześnie status majątkowy danej osoby.
    Cytuj Zakon napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    1 mam mieszkanie bez kredytu, 2 zarabiam pewnie 5x Twojej wyplaty, 3 pracuje z topowymi firmami finansowymi z UK bezposrednio wspolpracujac z bank of london, zamknij pizde

  18. #134
    Avatar Taidio
    Data rejestracji
    2009
    Położenie
    Sayonara
    Wiek
    31
    Posty
    23,089
    Siła reputacji
    32

    Domyślny

    Nikt nie zakazuje broni, o czym pisalem wyżej

  19. #135
    Avatar w00z
    Data rejestracji
    2011
    Położenie
    Poznań
    Posty
    2,987
    Siła reputacji
    16

    Domyślny

    Cytuj Astinus napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    To jest niestety prawda. Np. zdecydowana większość ataków nożem odbywa się z zaskoczenia i nie mając broni w ręku praktycznie nie będzie możliwości jej użycia.
    Trenując w Gliwicach byłem na seminarium z obrony przed nożownikiem, które prowadził jakiś totalny kozak od Krav Magi, trener polskich sił specjalnych i chuj wie co jeszcze, w każdym razie ogarnięty typ. Nie wciskał kitów, nie mydlił oczu jakimiś sztuczkami na przechwytywanie noża xDD bo dopóki ktoś nie jest jakimś wyszkolonym komandosem z ogarem over 9999999 to szanse na powodzenie takiej pajacerki są zerowe.
    W ogóle szanse na wyjście z takiej sytuacji cało są zerowe. Owszem - da się obronić, obezwładnić przeciwnika, jeśli odpowiednio szybko uda się wykluczyć mu rękę z bronią i rozjebać go wszelkimi możliwymi sposobami w zwarciu (kolano w jaja i jak się da to od razu zębami rwać tętnicę szyjną, to najskuteczniejsze co można zrobić), ale nie da się wyjść z tego bez szwanku.
    Ćwiczyliśmy sobie na takich gumowych replikach noży i non stop było je czuć na ciele: na rękach, brzuchu, plecach, nogach, no po prostu nóż by ciął jak leci, także w najlepszym wypadku szpital, jeśli akurat karetce uda się na czas przebić przez miasto.
    Średnia skuteczność w grupie wynosiła około 25%, czyli raz na 4 przypadki udawało się komuś z nas "rozjebać" przeciwnika (co oczywiście nie znaczy, że przeżyć), a należy zaznaczyć, że nie było tam przypadkowych ludzi z ulicy, co na co dzień uprawiają jogging i grają w bilard, tylko sami fighterzy, czyli kolesie ogarnięci trochę w walce, ułożeni fizycznie, przyzwyczajeni do bólu i adrenaliny. I taką skuteczność osiągnęliśmy w ustawianych starciach, czyli takich, gdzie mieliśmy przed sobą typa z nożem i spodziewaliśmy się ataku z jego strony. Na koniec zajęć trener urządził nam "zabawę", która polegała na tym, że chodziliśmy sobie rozproszeni po sali, a między nami kręciło się kilku nożowników, którzy atakowali nas z zaskoczenia - czyli tak, jak odbywa się większość takich ataków. Procentowo skuteczności nikt nie liczył, ale zabawa dała nauczkę na całe życie, bo mnie samemu udało się obronić w takiej sytuacji tylko raz, na dobre kilkanaście ataków. Przy czym i tak bym się po tym wykrwawił.
    Polecam pooglądać sobie na yt takie przypadki - zazwyczaj wygląda to tak, jak na tegorocznym WOŚPIe - idzie/stoi sobie typ na luzaku, a nagle, ni z gruchy ni z pietruchy, drugi się w niego wpierdala i ładuje kilka-kilkanaście pchnięć z takim impetem, jakby koń kopał.
    Atakujący zawsze ma przewagę, bo choćby wybierał cel na chybił trafił, to on idzie w Waszą stronę z myślą zadźgania Was/zastrzelenia/spuszczenia wpierdolu. Wy widzicie zwykłego typa, jakich mija się non-stop. Rzadko kiedy udaje się w ogóle zareagować, niemal nigdy nie udaje się zareagować prawidłowo.
    Do tego rzadko kiedy dochodzi do ataków 1vs1, napastników zazwyczaj jest więcej, dodajmy do tego zaskoczenie, adrenalinę, która w nich już buzuje, a Wy nagle dostajecie takiego jej strzała, że w pierwszej chwili miękną nogi i ręce, w głowie robi się burdel, który nie tak łatwo ogarnąć, i ogólnie człowieka ogarnia mocny strach, więc wyciągnięcie tej broni palnej/noża/pałki czy czegokolwiek, co ludzie noszą, często jest po prostu cholernie trudne. A to dopiero początek, bo weź tego prawidłowo użyj...
    Bawią mnie niemiłosiernie ci wszyscy bojownicy przekonani o swoim bezpieczeństwie, bo noszą ze sobą teleskop/kosę, jak układają sobie idealne scenariusze, w których bohatersko się tym bronią, ale ostatni raz z tak stresową sytuacją mieli do czynienia jak ich w gimie ktoś na solo wyzwał.
    Potrzeba dużo czasu, żeby przyzwyczaić się do stresu walki na tyle, aby móc się kontrolować, tzn. myśleć nad tym, co się robi, nie dać się ponieść emocjom, strachowi zapanować nad swoim ciałem; To nie jest niestety tak, że zaczepi Cię grupa dresów na ulicy i adrenalinka tak zabuzuje, że w głowie załączy się jakiś immortal mode i dawać po kolei albo wszyscy na raz, o nie. Mózg będzie odwodzić Cię od stawiania się, bo to zwiększa ryzyko odniesienia obrażeń. Pomyślisz, żeby pierwszemu przyłożyć, a tu łapy miękkie, jak z waty, nogi to samo, w brzuchu aż skręca. No i ciekaw jestem, który w takiej sytuacji da radę wyciągnąć ten swój teleskop i tak nim machnąć, żeby to zdało egzamin. Stawiam wypłatę, że w 9 na 10 przypadków ten teleskop zostanie rozjebany na głowie właściciela albo skończy w jego dupie, niestety. To jest tak samo jak ze skakaniem z wysokości, np. do wody. Mało jest takich, co jeszcze nie skakali, spojrzą w dół z tych kilku metrów, wezmą rozbieg i jebną w dół jak gdyby nigdy nic. Większość ludzi się waha, zastanawia, bo chcieliby, ale to KURWA NIEBEZPIECZNE I MÓZG WYSYŁA SYGNAŁY, ŻEBY TEGO NIE ROBIĆ, BO TO MOŻE SIĘ ŹLE SKOŃCZYĆ.
    Wszystkim, którzy nie biją się na co dzień i sądzą, że to takie proste, polecam wybrać się na jakiś trening sportów/sztuk walki i spróbować sobie posparować - już to przysparza większości takiego stresu, że praktycznie nie walczą, a gdzie tu porównywać sparing w sprzęcie na macie, na treningu, gdzie generalnie nikt nie zamierza zrobić Ci krzywdy, do sytuacji prawdziwego zagrożenia.

    generalnie miałem samoobrone (gumowe noze, bejsbole, chuje muje) co środe przez jakies 8 lat tydzień w tydzień, i musze potwierdzic słowa janka, generalnie podstawa jest ucieczka, jesli przeciwnik ma bron białą i WIESZ O TYM, to nikt, doslownie nikt, nie bedzie kazać Ci mu zabierac noza/kutasa/w/e, i odpierdalac mu tekłondo na srodku ulicy tylko zwyczajnie spierdalac i jest to złota zasada

    olso kosa do obrony to xD
    Ostatnio zmieniony przez w00z : 16-03-2019, 18:27
    Cytuj Janusz_Wons napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    no nie wiem, może dlatego że ludzie to kurwy i "nie wypada" mi kurwa shitpostować na takim forum? xD, bo nie zostałoby to dobrze odebrane i zrozumiane, i rozjebałoby mi życie xD?
    to tak jakby kurwa papież miał tu konto i byś się go pytał na chuj mu ta anonimowość

  20. Reklama
Reklama

Informacje o temacie

Użytkownicy przeglądający temat

Aktualnie 1 użytkowników przegląda ten temat. (0 użytkowników i 1 gości)

Podobne tematy

  1. Ostatnie zamachy we Francji.
    Przez Rikimaru Uh w dziale O wszystkim i o niczym
    Odpowiedzi: 834
    Ostatni post: 03-12-2017, 14:29
  2. Wyjazd do Kanady/Australii/Nowej Zelandii
    Przez wampiirr w dziale O wszystkim i o niczym
    Odpowiedzi: 84
    Ostatni post: 06-05-2016, 00:53
  3. [7,92][c++] Zapisywanie nowej wartość na koncie.
    Przez GM Esio w dziale Strefa developerska
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post: 27-05-2010, 11:11
  4. Odpowiedzi: 8
    Ostatni post: 02-03-2009, 12:22
  5. :O demon na nowej wyspie
    Przez alet'vas w dziale Tibia
    Odpowiedzi: 122
    Ostatni post: 29-11-2006, 16:59

Tagi tego tematu

Zakładki

Zakładki

Zasady postowania

  • Nie możesz pisać nowych tematów
  • Nie możesz pisać postów
  • Nie możesz używać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •