Albo jakiegos batona zakupic ;D
Wersja do druku
Albo jakiegos batona zakupic ;D
Cala zabawa polega na tym zeby nie dac go sobie wyrwac :)
Nie chodzi o to, że do Ciebie pije czy coś. Ja sobie bardzo cenie BJJ, od lat pasjonuje się mieszanymi sztukami walki. Stwierdzam jedynie, że wiele wiele technik, które mają zastosowanie na macie/w klatce, kompletnie nie ma racji bytu na ulicy. A co do trenowania biegów to wiesz, to już jest kwestia indywidualna. Ja się bić umiem, ale wolę się w taki zadymy nie mieszać, chyba że już absolutnie nie mam wyjścia. Wystarczy kogoś feralnie popchnąć, typ rozbija głowę o stolik, umiera, Ty lądujesz w pace z wyrokiem za nieumyślne spowodowanie zabójstwa. Jak dla mnie słaby scenariusz.
A Ty skończ pier*** bo już widzę na co ten temat zaczyna schodzi. Techniki walki batonami to sobie omawiajcie na priv a nie tutaj. To jest temat o sztukach walki a nie o starciach bydła.
Ja wiem o co Ci chodzi, ale ja właśnie pisałem, że BJJ dla mnie jest słabe na ulice.
ogólnie wszystkie sztuki walki nie znajdą zastosowania jak wylecą do Ciebie we 3.
@avec
Wyloozuj :)
@Madduro
Zgadza sie jak wyleca w Ciebie w kilku to nic Ci to nie da. Ale nie raz sie zdaza ze idzie jakis dres w kapturze i mysli ze jest pro elo. Lekko go zachaczysz i sie sra jak poje*bany wtedy sie przyda szkola BJJ/MMA ;-).
No jasne. Wszystko też zależy od okoliczności i kto na Ciebie wyjdzie. Jak jakieś 3 ochlejmordy to jest to jeszcze do ogarnięcia, ale np trzech kolesi z jakimś tam doświadczeniem w bójkach to lipa. Temu unikam łażenia solo w nocy po mieście etc. A już w ogóle jak koleś z kosą wyleci to nie ma happy endu.
Właśnie ja też sie staram unikać, bo niech nawet będą jakimiś pijanymi lapsami, ale nie wiesz co oni mogą zrobić, wyjmie Ci taki kose i po zawodach.
Uroki naszego kochanego panstwa ze az strach chodzic samemu po nocy ;D. avec co konkretniej trenujesz/trenowales i ile czasu ?
Urok każdego państwa. Wszędzie znajdą się menele i kozaczki co do bójki są pierwsi ale tylko jak mają kumpli za plecami. Co trenuje ciężko określić. Chyba można to zakwalifikować pod MMA. Nie trenuje w klubie, mamy taką grupkę znajomych i powiedzmy, że sami dla siebie jesteśmy klubem. Głównie zapasy i MT, do tego siłownia. Będzie jakieś 6 lat.
Ja teraz chyba też się zapiszę na zapasy :D
to będę orał BJJ + zapasy
Nie lepiej ogolnie zapisac sie na MMA i byc wszechstronnym pod kazdym wzgledem ? :P