gówno prawda. Donosy anonimowe, jak i podpisane są traktowane tak samo, lecz jeśli się podpiszesz masz ten plus, że możesz się dowiadywać czy cokolwiek już zrobili w tej sprawie i możesz śledzić postępy na bieżąco
Wersja do druku
Nie nie są traktowane tak samo. Po pierwsze:
"Sławomir Sadocha,doradca podatkowy
Każde pismo wpływające do urzędu musi, zgodnie z art. 168 § 2 ordynacji podatkowej, zawierać informacje identyfikujące wnoszącego. Także doniesienie, które administracja ma traktować jako wniosek. Pismo bez danych autora nie może stanowić dowodu w jakimkolwiek postępowaniu (art. 180 § 1). Twierdzenie, że donosiciele mogą być pewni zachowania anonimowości, jest nieuprawnione. Złożenie doniesienia, którego treść ma wpływ na sytuację procesową podatnika, jest faktem znanym organowi z urzędu. Jako taki musi być zakomunikowany stronie (art. 187 § 3). Ponadto dokument zawierający doniesienie powinien, w razie wszczęcia na jego podstawie kontroli podatkowej czy postępowania podatkowego, zostać włączony do akt sprawy. A te co do zasady są dla strony jawne i dostępne bez ograniczeń (art. 178). Prawo do wiedzy o stanie sprawy oraz do inicjatywy dowodowej stanowią podstawowe formy czynnego udziału w postępowaniu (art. 123 § 1). Składający doniesienie musi liczyć się z tym, że będzie świadkiem w sprawie."
A po drugie jak byłem na konsultacji z prawnikiem (400 zł za godzinkę, czyli nie taki najgorszy) też stwierdził, ze anonimy są traktowane z większym dystansem i jak nie ma w nich mocnych faktów to są zlewane.
Jak to w końcu jest z tym prawem autorskim i nagrywaniem oraz upublicznianiem nagrań funkcjonariuszy publicznych ? Policji, straży wiejskiej etc.
zgodnie z 81.2 ustawy o prawie autorskim :
czytając kk trafimy na:Cytuj:
2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnie-niem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecz-nych, zawodowych;
(Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks Karny (Dz.U. Nr 88, poz. 553))
Jak to w końcu jest? Możemy sobie nagrywać i upubliczniać? W necie pełno sprzecznych informacji, jedni mówią, że nie - a jedni że tak..Cytuj:
§ 13. Funkcjonariuszem publicznym jest: (…)
7) funkcjonariusz organu powołanego do ochrony bezpieczeństwa publicznego albo funkcjonariusz Służby Więziennej, (…)
§ 19.Osobą pełniącą funkcję publiczną jest funkcjonariusz publiczny
Pyt 2. Nauczyciel jest od jakiegoś czasu funkcjonariuszem publicznym czyż tak ? Można go nagrywać podczas lekcji?
@Venzet @darkan
#ktokolwiek
@BBsrv
Wszystkie tego typu kwestie określają przepisy szczegółowe i ogólniki z kodeksów za dużo do tematu nie wnoszą. Każdy przypadek jest inny i wymagałby spojrzenia na sprawę w szerszym spectrum. Powołałeś się na art.81 §2 UOPA, który wskazuje jeden z wyjątków od normy z art.24 KC (dot. nadużycia dóbr osobistych), funkcjonuje to tak samo jak przy wykorzystaniu wizerunku - inne wyjątki wynikają głównie z orzecznictwa i szeroko pojętego "dobra publicznego". Poza tym, jest jeszcze 5 KC, który jasno określa zasady używania swoich praw i w szczególności może odnosić się do pełnionych funkcji, zwłaszcza publicznych. Bezpodstawne naruszanie dóbr osobistych każdej osoby rodzi odpowiedzialność polegająca na zaniechaniu,wniesieniu rekompensaty pieniężnej lub usunięciu skutków naruszenia.
Przypuścmy, że żyję na wsi. Nie mam gospodarstwa, czysty trawnik, wszystko wysprzątane. Mój sąsiad ma gospodarstwo i jego kury non stop wchodzą na moją posesję co mnie denerwuję. Gdyby "przypadkowo" kiedyś jedna z tych kur zdechła by na mojej posesji bo np mój pies by ją zagryzł to ja bym odpowiadał za to?
Jak jej się coś stanie przez przypadek np. zagryzie ją już wspomniany pies, który zawsze tam biega to nie odpowiadasz, ale jakbyś ją zabił z wiatrówki lub celowo spuścił psa to normalnie jesteś odpowiedzialny za to. Proponuję po prostu porozmawiać z sąsiadem na ten temat lub wsadzić coś między płot, tak żeby nie przechodziły. Szkoda sobie robić problem czy jakieś sąsiedzkie niesnaski z takiego błahego powodu :)
To jest tak, masz psa, pies chroni posesji wchodzi intruz (kura) on ją zjada/zagryza no trudno bronił terytorium. Ale jak ty wyskoczysz z m4 do niej to wiadomo, że sąsiad może Cię gdzieś podać czy coś. Ja na Twoim miejscu to bym ją złapał i zrobił rosół polecam ;)
Ok dzięki wszystko jasne ;)
Hej. Takie pytanko. Mam umowe na okres probny, 3ch miesiecy[nie zamierzam przedluzac umowy]. Umowe podpisalem na 3/4 etatu, czyli z tego co sie dowiedzialem w necie, 120godzin/miesiac[lub 5dni w tygodniu po 6h]. Pracuje duzo wiecej, bo 160h+, z czego nadgodziny mam liczone tylko od tego, co jest powyzej 160. Czyli przykladowo w czerwcu przepracowalem 167, to tylko 7 godzin jest mi tak liczone. Jest to zgodne z prawem? Jezeli nie i jest szansa, abym mogl wykaraskac jeszcze jakas ekstra mamone, to w jaki sposob sie do tego zabrac? Dodam tylko, ze praktycznie kazdy z pracownikow u nas tak ma. Nie zamierzam przedluzac umowy, stad tez nie bardzo mi zalezy.
Drugie pytanie, jezeli mozna. Ciezko mi na necie znalezc jakas konkretna odpowiedz. W lipcu mialem wypadek przy pracy - przyczyna to przypadek, ot co. Nie ja zawinilem, nie pracodawca. Problem w tym, ze nie bardzo wiem jak to liczyc. Wg paska wynika, ze przepracowalem 136h oraz mam naliczona kwote, jakbym przez czas l4[bylo to 8 dni] pracowal, z tym, ze bez nadgodzin[lacznie by wynioslo sporo nadgodzin]. Strzelam, ze tutaj wszystko w porzadku?
1. Nadgodziny zawsze liczy się powyżej całego etatu, niezależnie od części etatu na umowie. To, że pracujesz na 3/4 etatu zobowiązuje Ciebie i Pracodawcę do tego, byś przepracował te 3/4. Może być więcej, ale nie mniej.
2. W przypadku 3/4 etatu l4 liczy się tak, jakbyś przepracował 6 godzin dziennie. Nie pamiętam, czy dostajesz wtedy 100% wynagrodzenia za ten okres.
Sprawa wyglada tak. Siedzialem z kumplem w aucie, obok kola 6g znalezli odrazu przeszukanie. Zeznalem ze po wysikaniu sie przyciagnal moja uwage worek ktory lezal w trawie, otworzylem go i ku mojemu zdziwieniu okazalo sie tam ziolo, w tym momencie wjechal na parking radiowoz i swiecil dlugimi, przestraszony odrzucilem worek w strone auta w ktorym pilismy piwo, nerwowo wstalem i wsiadlem do samochodu. Nie przyznalem sie do posiadania tylko do tego ze znalazlem w momencie przyjazdu i bylem zdziwiony.
Jestem uczniem liceum w tym roku matura, niezle oceny, planuje zapisac sie do wolontariatu i w tym roku jeszcze bardziej przylozyc sie do nauki.
Bede mial sprawe w sadzie, podlegam juz pod prokurature, mam 17lat. Oczywiscie, bede dzialal z adwokatem z wysokiej polki.
Czy jest mozliwosc na uniewinnienie?