Mistyk napisał
Nie mam ochoty prowadzić dyskusji z agresywnymi ludźmi typu Master czy tibia77, poza tym nie mam czasu na dokładne opisywanie wszystkiego tutaj ( z resztą oni i tak nie chcą tego zrozumieć ). Jeśli ktoś naprawdę jest chętny o tym porozmawiać to zapraszam np. na skype a nie na forum, porozmawiamy panowie może mniej anonimowo to i pewnie z większą kulturą a i czas zaoszczędzimy.
Ale wytłumacz mi, gdzie ty widzisz agresję w moich postach.
A nawiasem mówiąc, to jak na osobę tak żywo zainteresowaną "rozwojem" (rzekomo), masz zaskakująco duże problemy z przyjmowaniem krytyki. Przecież krytyka jest podstawą rozwoju.
A no tak, bo tu nie chodzi o żaden rozwój, tylko zgrywanie oświeconego myśliciela i ble ble ble o niczym.
Takie typowe "religie to ciemnogród i zło, chcą nas omamić, wszyscy nami manipulują, ale ja się nie dam i dlatego w torbie na laptopa wcale nie noszę laptopa, żeby pokrzyżować niecne plany wielkich korporacji produkujących torby do laptopów (jak tygrysek)".
Oczywiście, wmawiaj sobie, że jesteśmy "agresorami obrońcami matrixa", bo tak zostaliśmy zaprogramowani. Ale co, jeżeli to ty zostałeś zaprogramowany, żeby tak myśleć? ;/
Tak to jest, gdy się myli nonkonformizm ze zwykłym zidiocieniem.
Mistyk napisał
Co za dane podał ? Ilość książek kupionych przez kobiety w USA ? To ja odpowiedziałem ilością kobiet wśród noblistek, co jest bardziej miarodajną statystyką.
Bardziej miarodajną statystyką xD
Po pierwsze, nagrody Nobla nie przyznaje się za czytanie książek, kolego. A po drugie, nobliści są na tyle szczególną grupą, że w żaden sposób nie stanowią przekroju ani miarodajnej reprezentacji społeczeństwa.
Jeżeli kobiety kupują więcej książek, to zapewne więcej też ich czytają. Co nie znaczy, że są mądrzejsze, bo od książek rozumu nie przybywa, ale jest to stwierdzenie faktu. A to, że ty ich nie uznajesz za wartościowe, nie ma tu nic do rzeczy.
Mistyk napisał
Kto się żali ? Ja, czy Ty ? A co jeśli specjalnie nie użyłem akapitów oraz zbudowałem zdania w taki sposób, aby wymagały one większego skupienia na treści, wysiłku i zastanowienia, w celu pełniejszego zrozumienia ?
Rozumiem, że stawianie spacji przed znakiem zapytania, przed zamknięciem nawiasu, po otwarciu itp. to też celowe? Czy może nie przeczytałeś jeszcze wystarczająco dużo mądrych książek, żeby przyswoić te proste zasady?
A może w ogóle zrezygnuj z interpunkcji i jeszcze poprzestawiaj litery w środku słowa. Będzie taki metaforyczny pozorny chaos, och, ach.
Mistyk napisał
Oczywiście, że nie każdy musi się rozwijać ( uważam natomiast, iż uniwersalne prawa naszej rzeczywistości promują i nagradzają rozwój, co powinno być naszym celem ). Jeżeli ktoś ma, że tak to ujmę, młodą duszę, która np. dopiero kilkadziesiąt razy doświadczała życia ( możliwe, że również na innych planetach ) i czuje ogromny pociąg do materialnego sukcesu i przyjemności tego świata to trzeba jej na to pozwolić. Taka dusza będzie chętnie wchodziła w religie, przyjmowała różne idee, wchodziła w związki itd. Żadnego "oświecania" na siłę, żadnej walki z obrońcami matrixa, żadnej walki z kościołem, religiami ( które de facto blokują naszą duszę, czy jak kto woli podświadomość, na kontakt z prawdziwą boskością poprzez zaszczepianie nam poczucia winy i wizji cierpienia jako drogi do boskości ) itd. Każdy ma tak wiele pracy nad sobą w tej rzeczywistości, iż to powinno wypełnić całe jego życie, nie walka z ideami, które de facto mają na celu unieszczęśliwienie nas. Jeśli natomiast ktoś posiada, jak to mówię, starszą duszę, która przeżywała już setki czy tysiące wcieleń, była w większości religii, być może nawet jako kapłani, wiele razy osiągała sukces materialny, wchodziła w różne związki, zakładała rodziny, wtedy taka dusza ( podświadomość ) wie, że nie ma w tym spełnienia i szuka innych ścieżek rozwoju ( np. osobę z taką duszą od małego będzie odrzucać od wszelkich religii, kościoła będzie unikać jak ognia itd. bo podświadomość świetnie wie czym to pachnie ). Dla takich dusz moje słowa mogą być drogowskazem, nic więcej, żadnej walki z matrixem i jego obrońcami. Przynajmniej na pewno nie na etapie na którym się znajduję, gdyż nie ma to najmniejszego sensu.
O kurwa xD
Gdybyś odrzucał wszystkie religie, to ten twój "rozwój świadomości", byłby tak samo bezsensowny i "niewartościowy", bo i też doczesny, jak "materialny sukces" czy "dobry samochód".
Ale ty pewnie zdajesz sobie sprawę, że to, co tu wypisujesz, samo w sobie podpada pod religię? Nie wiem, czy bierzesz to z jakiejś sekty, czy sam sobie wymyśliłeś, ale napisz jeszcze raz, że religie to zło. 67 razy to za mało, no i tak dla dodania sobie wiarygodności i wzmożenia poczucia oświecenia. Bo przecież wcale sobie nie zaprzeczasz.
Mentoll napisał
@
Mistyk ;
Od jakich książek, artykułów zaczynałeś?
Pewnie od Gombrowicza. A skończył na oglądaniu pseudonaukowych filmików z jakiegoś kanału ObudźSięTv na judupie.
Zakładki