Śmieszna sytuacja. Od kilku dni zaczepiam się na fb z takim kolesiem. Znudziła mnie ta zabawa i napisałam coś do niego, odpisał i zaczęliśmy gadać. Generalnie gadka się klei i już mi zdążył zaproponować spotkanie na jutro. Stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia, bo może koleś okaże się spoko i nie ma co tracić czasu.
Czy jego zachowanie jest dziwne? :P Raczej spotykałam się z tym, że ktoś dłuuugo czekał zanim zaproponuje spotkanie, a tu taka niespodzianka.


Odpowiedź z cytatem


Zakładki