mode przyklej
zawsze śmiecham hardo z argumentów "czułam się samotna" XD
Wersja do druku
A co myślisz o zdradzie kiedy jedno z partnerów jest tak najebane, że nie kontaktuje ze światem i dochodzi do seksu z osobą trzecią? Jest to wtedy jakieś wytłumaczenie? Również totalny brak honoru i odwagi?
Pytam poza dyskusją, z czystej ciekawości co odpowiesz na to pytanie. Uprzedzam, że w żadnym wypadku, tym postem, nie obstawiam się po żadnej ze stron.
Jak ktoś nie potrafi utrzymać swoich instynktów na wodzy, to się nie pcha tam, gdzie się najebie. To w żaden sposób nie tłumaczy, a tylko pogarsza sprawę, bo jak komuś takiemu można zaufać, jeśli wystarczy, żeby odciął się od świata %tami czym czymkolwiek innym i już sobie pozwala na coś takiego?
Dalej tak samo sądzę o tym, jak o "normalnej" zdradzie z opisu Mastera.
Ale co to w ogóle jest za pytanie? Master bardzo wyraźnie się wypowiedział i chyba można wywnioskować, że tyczy się to każdej zdrady, wszystkich możliwych okoliczności. Nikt o zdrowych zmysłach nie walnąłby takiego posta jak jego, a potem po Twoim pytaniu nagle stwierdził, że no przecież zdrada po alkoholu to nie zdrada, hehe, zapomniałem dopisać.
@Dzzej ;
Ale, ze ktos jest tak najebany, ze nie wie o co chodzi i w tym momencie zdradza swojego partnera i sugerujesz, ze jest to jakies rozgrzesznie? O to chodzi?
Jezeli o to wlasnie Ci chodzi to oczywiscie jasnym jest, ze osoba taka dla mnie jest w tym gorszym polozeniu. Zupelnie jak np. w sadzie. Alkohol nie jest okolicznoscia lagodzaca, a wrecz przeciwnie - pogarsza sytuacje. Przeciez to jasne, ze jezeli nie potrafi sie kontrolowac swoich podstawowych zwierzecych instynktow to sie nie pije. Wiadomym jest, ze jezeli doszlo do takiej sytuacji to pierwsze co sie robi to idzie i mowi o tym partnerowi, to jedyne zachowanie fair, a nie "hehe no, ale najebalam/em sie i to tylko raz sie zdarzylo i NA PEWNO sie nie powtorzy wiec hehe nic nie powiem i jakos to bedzie ;pp". No i albo partner to wybaczy, albo nie - to juz kwestia indywidualna. Jeden kaze spierdalac, a drugi sie ucieszy i zapyta kiedy znowu taka akcja, ale to juz nie mi chyba osadzac.
jezeli ktos tutaj jest w wg niego powaznym zwiazku i tak szczerze z samym soba wyobraza sobie sytuacje ze (nawet i bez wiedzy osoby ktora teoretycznie twierdzi ze kocha) moze skorzystac i poruchac i po chwili a nawet i godzinie zastanowienia a nawet kurwa i po roku dochodzi do wniosku ze TAK, skorzystalby, to powinien sie zastanowic po chuj z kims jest i czy rzeczywiscie zwiazek jest powazny, albo przynajmniej pomyslec co zrobic zeby takie myslenie sie nie pojawilo. niestety, to ze komus sie dobrze zyje ale w lozku tak srednio to koniec koncow maja potem miejsce takie akcje dlatego wspolczuje osobom czekajacym ze wspolzyciem do slubu (ich sprawa, nie wnikam).
CHYBA ZE JESTESCIE W OTWARTYM ZWIAZKU :PPPP
eot chyba nie ma o czym gadac mysle wiecej na ten temat; stan upojenia czy emocji nie ma tu nic do gadania, po prostu to sa czynnosci i zachowania wyzsze, tak samo jak najebany bys nie byl to nie wiem, bieganie na golasa zawsze bedzie cie jakos krepowac tak samo tutaj powinno sie po prostu wiedziec ze tak sie nie robi. to wlasnie rozni nas od zwierzat
a sa w gl jeszcze pary ktore czekaja ze wspolzyciem do slubu?
Zdziwiło mnie trochę to pytanie o pewność, czy zdrada po alkoholu w stanie kompletnego niekontaktowania to taka sama zdrada, jak ta w pełni świadoma.
No dla mnie oczywiste, że zdrada to zdrada, człowiek sam wybiera i decyduje, co robi. Jak nie potrafi pić to nie pije, jak się nie kontroluje to siedzi w domu, a nie puka co popadnie i nie mysli o konsekwencjach.
A niestety większość zdrad, o których wiem w kręgu dalszych znajomych, to właśnie jazdy po alkoholu. Ludzie się nie kontrolują, a raczej pokazują swoją prawdziwą twarz po procentach i tyle.
Panowie, myśleliście już o walentynkach?
Spotykamy się od 2 tygodni, nie jesteśmy razem, nikt nie składał żadnych deklaracji ale już powiedziała mi, że chce ze mną spędzić walentynki.
Nie wiem dokładnie jak to potraktować bo tak jak mówiłem, na razie się poznajemy, ktoś ma jakieś fajne opcje, które na 100% wypalą na pierwsze walentynki?
Ciemniejsza strona Greya odpada :p
Kupować jakiś drobny prezent?