powiem tak
nie bywam zbyt czesto w klubach ale mam kolezanki ktore chodza w miare regularnie,znam je dobrze,i wiem,ze sa calkiem "normalne"jak to ujales
Wersja do druku
@KrystianeK ;
Hibo'wi nie przemówisz. @Taca ;
Jak bierzesz coś w cudzysłowie to to ma zupełnie inne znaczenie:
"normalna" = nienormalna
Co do klubów - ostatnio jak byłem poznałem spoko dziewczynę, z mojej szkoły. Była tam z koleżanką potańczyć, okazała się dziewczyną znajomka z gimnazjum. Za to była też jakaś na oko 15 lat, najpierw jeden gość ją macał, potem drugi, ostatecznie się z tym drugim śliniła pół imprezy. Więc są ludzie tacy i tacy, nie ma co uogólniać.
Co do starszych - kumpel 19l był z dziewczyną 23l. Wytrzymali rok. Za to ja teraz gadam z fajną rok starszą, ale to już nie jest raczej tak zauważalna różnica więc chyba się nie liczy ;d
Rok to i tak dużo. Gdyby był 10 lat starszy..... :kappa:
Z drugiej strony malo ktora 27+ chcialaby sie umawiac z gostkiem lat 20, ktory jeszcze z rodzicami mieszka :D aczkolwiek gdyby sie takowa znalazła, to nie zastanawialbym sie
wystarczy na poczatku nie gadac ile sie ma alt, niech sama oceni na podstawie rozmowy, wygladu czy warto, no chyba ze pyta od razu no to nie da sie uniknac :)
Niestety nie kazdy wyglada na swoj wiek :D ja mam ten problem, ze strasznie wolno sie starzeje, z twarzy np. 22 lata na karku, a wszyscy mi dają max 18, takze nie wiem jakbym musial zadzialac na taka, zeby sie zainteresowala ;d chyba ze sama wyglada jak dziecko to spoko, nie ma problemu :D
moja się dowiedziała ile mam lat dopiero jak zaprosiła mnie do swojego domu rodzinnego na kilka dni bo miała wolne a jej rodzice pojechali nad morze więc sytuacja idealna, pięknie wspominam tamten czas, co do wyglądu mordy to mi w wieku 20-21lat nieznajomi dawali 27-28 rzadziej ale też nawet 30, jak zapuściłem trochę brodę to raz 35 się trafiło lol chyba ktoś był pijany, nie wiem czy to miało znaczenie, przypuszczam, że mogło mieć bo raczej panny wolą gdy przy facecie wyglądają na co najmniej równe wiekiem a jeszcze lepiej na młodsze, ale wygląd to chuj, ważne jak się razem ze sobą czujecie, w przeciwnym razie te wszystkie związki z różnicą 10, 15 lat nie istniałyby
jak można wiedzieć jaka była reakcja? nie miała pomysłów, aby skończyć bo byłeś za młody? jak dobrze pamiętam, to Ty z Wrocławia ona z Wawy, więc w okresie roku akademickiego ciężko było/jest o spotkania.
No jak ja poznałem dziweczynę (tak kurwa, tę o którą pisałem) która też ma 25 lat i również po studiach medycznych to mi doradzili abym ruchał i spierdalał bo do klubów chodzi xD
Mnie ostatnio na striptiz nie chcieli wpuścić, wszyscy weszli a mnie zatrzymali i o dowód poprosili więc no kurwa ja chyba gorzej mam :<
Sama sobie na fejsie obczaiła ile mam lat (to było już po powrocie do kraju z wakacji, na których się poznaliśmy), tydzień później jak do niej przyjechałem to zaczęła rozmowę od tego czy ja wiem ile ona ma lat, w sumie nie wiedziałem dokładnie ale mniej więcej z prostej matematyki i wiedzy ile trwają takie studia sobie obliczyłem, że na pewno więcej niż 24-25. Powiedziała, że się bardzo zdziwiła jak zobaczyła ile mam lat i w sumie tylko tyle pamiętam, nie było żadnych rozmów w stylu "no wiesz może lepiej to zakończmy bo jesteś młodszy o prawie 5 lat", potem już po kilku msc dodała, że nie liczyła, że coś z tego będzie bo myślała, że mam gówno w głowie z racji wieku ale mimo tego najpierw chciała mnie poznać więc wygrała życie tą decyzją hehe. Co do lokalizacji to wtedy jeszcze przez rok czasu odbywała staż w Poznaniu więc praktycznie każdy weekend (no realnie patrząc ze 3 weekendy w miesiącu) do niej jeździłem (piątek po zajęciach poznań i pociągiem w poniedziałek rano na zajęcia do wrocławia) więc nie było źle z widywaniem się, przypuszczam, że gdyby to przeliczyć na godziny to wyszłoby więcej niż u par z tego samego miasta ale jeszcze nie mieszkających razem. Potem razem w poznaniu mieszkaliśmy prawie 4msc jak miałem przerwę akademicką. A teraz już tak jak mówisz jest Warszawa i trochę inaczej to wygląda, te wakacje też mieszkaliśmy razem, ale ja już zaraz kończę studia, jakaś przeprowadzka i będzie git ;)
Striptiz to jeszcze zrozumiały :D kupowalem ostatnio piwo miodowe, a ze wygladalem jak Wolverine, musialem troche przystrzyc swoj chujowy zarost i od razu "dowodzik jest?" Chuj ze kasjerka mlodsza ode mnie, ale w jej oczach pewnie jak szczyluch :(