Tak to ja też mogę napisać "nie odpuszczaj, a nuż typ jutro zginie w wypadku, może ją zdradzi i oleje, a może dostanie telefon z Angoli i wyjedzie tam do roboty". Bardzo sensowne.
Po drugie, przeczytaj może jeszcze raz co pisałeś i w odpowiedzi na co:
Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
Sądzę, że każdy to zinterpretował tak samo jak ja - że jakby ci się jakaś spodobała, to w dupie miałbyś, że jest w związku i nie odpuściłbyś, tylko podejmował dalsze działania (czyt. "uganiał się"), a jako przykład, że ma to sens, podałeś swojego kolegę, który tak robił. Owszem, nie radziłeś mu bezpośrednio, ale pośrednio, włączając się do dyskusji taką wypowiedzią - tak.
Jak na moje to nie robienie nic, tylko czekanie na sprzyjające okoliczności, czyli aż się rozstanie z chłopakiem i na siebie wpadniecie (twój przykład), nie kwalifikuje się jako "nieodpuszczanie" i nie pasuje do tego, co napisałeś wyżej.



Odpowiedź z cytatem

Zakładki