fracek91 napisał
Dlaczego cena to żart? Mają markę, mają w miarę jakość więc czemu mieliby chcieć mniej? W sieciówkach kosztowałaby może 250-270 zł z nowej kolekcji, a wiadomo, że taki mały producent nie ma szans z sieciówkami rywalizować cenowo
Mali producenci muszą rywalizować cenowo, bo inaczej szybko znikną. Hazel nie ma marki, jest ciągle świeżakiem na rynku i nie ma wyrobionej odpowiedniej pozycji. Popełniają wiele błedów, aż dziw bierze, że jeszcze mają na to popyt. Z każdą następną kolekcją udaje im się mniej rzeczy, zarówno cenowo jak i wizualnie. Ba, jakość też się pogorszyła (przynajmniej w kwestii koszulek, nie wiem jak z resztą). Nie będę tutaj wspominał o koszulach po 180 zł czy snapbacku z wieśniacko przerobionym logo bullsów, bo każdy widzi i wie, że to jakieś jaja. Właśnie sprzedałem starutkiego camo pocketa, bodaj pierwsza kolekcja od nich. Jakościowo - ok. Wizualnie - ok, fajny pomysł, podoba mi się. Przygotowanie, wymiary, sposób wysyłki do klienta? Kpina. Ska ma 55 cm szerokości, normalnie jest to Lka, czasem XLka. Mniejszych nie było. Zapakowali to w zwykłą bąbelkówkę i posłali ZWYKŁYM listem. Profesjonalizm pełną gębą, rozumiem, że wtedy byli jeszcze w powijakach ale nie dajmy się zwariować - tak się nie robi. A, no i policzyli sobie ponad 90 zł. Nie zmienię więc zdania o tej firmie i nadal będę się o niej wypowiadał niepochlebnie (jako całokształt oczywiście, nie zarzucam im, że nie mieli paru fajnych ciuchów/pomysłów ,bo mieli - ale to wszystko za mało).
Sister Hafirizo napisał
słaby bomber
imho chinosy i cn wyszedł im tylko ;)
Chino jak chino, rozmiarówkę zjebali. W moich levisach, które miały 102 cm długości nie dało się chodzić, a teraz widzę chino 98 cm? Z resztą - już o tym pisałem.
Crewneck rzeczywiście jest niezły, ale cena to kpina (jak prawie każda u nich).
Zakładki