Jest jeszcze różnica pomiędzy brakiem wspomagania, a zjebanym wspomaganiem. Ze zjebanym jest dużo ciężej kręcić kółkiem niż np. w takim Matizie. co go nie miał fabrycznie. Poza tym co innego w Cinquecento, gdzie zakładasz rajfy o szerokości 155 i spoko, a co innego Duster, gdzie masz zapewne 205 i okolice.
No a brak klimy to jak kto się czuje. Wiadomo, że jak jest typowe polskie lato (czyt. 40 stopni w słońcu minimum), to jest przejebane, ale tak do 30 stopni w słońcu da się żyć bez problemu, a jak jest takie wrześniowe 25 jak teraz, to już w ogóle nawet przyjemniej się jedzie z otwartym oknem. Jak się ma klimę, to zawsze zamknięty jak ten więzień, odizolowany od społeczeństwa, uciśniony przez otaczające go realia. A z otwartymi szybami? Wolny jak ptak, pozdrawiający świat, słyszący odgłosy natury. Polecam, szczególnie w cabrio.
Zakładki