Mexeminor napisał
Potwierdzam, jak kumpel zmieniał swoje Punto I, które nadawało się już tylko na złom, to zebraliśmy się ze znajomymi i robiliśmy OSy na polnej drodze. Zajebista zabawa, upalane było na kurwę przez 2 godziny, takie hopy zaliczało, że prawie połamało mi kręgosłup, a na koniec jeszcze dojechało do domu i okazało się, że nic mu się nie stało XD No kurwa nic, nawet miski olejowej nie wgnietliśmy, a dobicia były takie, że to się nie da opisać.
Najlepsza zabawa ever autem, wątpię, że nawet jakieś zapierdalanie 3 paki np. takim GT-R'em sprawiłoby mi więcej frajdy.