A dolewales kompresji do silnika? Master w Ibizie miał na 1 cylindrze za mało to mówił że musiał dolewać
Wersja do druku
A dolewales kompresji do silnika? Master w Ibizie miał na 1 cylindrze za mało to mówił że musiał dolewać
Dopiero w pon. A na ilu cylindrach miał mieć mało jak tam jest ten jedno cylindrowy gwiaździsto-obrotowy Heinkel?
dobra pierwsza awaria w moim bmw
przy przyspieszaniu okolice 60-80 na godzine drga lekko kierownica albo moze nie drga tylko tak jakbym chcial wężykiem pojechać lekko wyczuwalne
magiel, pompa czy cos z zawiasu poszło?
Imho najlepiej pojechać na stacje diagnostyczną i za 20zł sprawdzić zawias na ścieżce diagnostycznej. Wtedy wyeliminujesz zawias, a pewnie pozwolą Ci wejść pod auto jak nie będą mieli kolejki to zobaczysz czy wycieków nie ma.
ee w sumie tak mi się przypomniało
od jakiegoś czasu swift jakoś tak kurwa nie wiem, nawet nie wiem jak to nazwać, na początku kojarzyło mi się z bulgotem, a potem nie wiem bo zapomniałem, ale jakiś taki nieprzyjemny dźwiek autko wydaje jak się jedzie na jedynce i wstecznym, nie zawsze ale często, na dwójce chyba też przy wyższych obrotach, no już do końca nie pamiętam, ale jakoś tak
no i co to jest??? benzyniak, skrzynia chodzi normalnie, auto jedzie normalnie, tylko ten dźwięk zajebany, jakby się w diesla przeobrażało
na dwujeczce to zachowanie mi się kojarzy z vtecami hondowskimi, tylko, że nie jedzie szybciej xD
Może puk puk mr. Panewka
e nie panewka to bydle jak huj, jakby mi tak w aucie stukało to bym szukał artura w zderzaku schowanego
w sumie ten jak mu tam pasek klinowy wymienić trzeba, bo wkurwia już okrutnie to może wina tego
Przyjedź tym na sprzedam Skodę grono sędziowskie ci zweryfikuje na ucho co się dzieje
Potwierdzam, sprawdzimy, zrobimy, może nawet fakturkę i gwarancję dostaniesz :kappa
Może napinacz mieć wyjebane łożysko chociaż wtedy w pełnym zakresie obrotów raczej byłoby słyszalne
eksperty co myslicie o takym autku:
https://www.otomoto.pl/oferta/hyunda...tml#df8d8285ed
warte tej ceny? jeszcze bedzie trzeba cus wylozyc na niego
sory ale zrzygałem się
nie wiem czemu ludzie pakują pieniądze w takie auta, ani to zbyt ładne ani ciekawe, żeby to jakaś miata była, e30 albo chociaż starszy civic, coś kultowego już, a tu najbardziej nijaki samochód hjundaj coupe, no tak jakby zapakować 15k w fiata siene, albo forda mondeo 2 w kombi no bez przesady, można ale po co
to już lepsza ehh ibiza czy jakiś leon czy inny smród z 1.9 tdi czy 1.8t, przynajmniej to potem sprzedasz za sensowne pieniądze i auto raczej się nie rozpadnie, bo z tak porobionym autem będą kłopoty, pół biedy jakbyś sam to robił
auto może się podobać, może się komuś tym nawet dobrze jeździ, ale szczerze wolałbym już golfa 4, w sumie to za te pieniądze już 5 (szczególnie wliczając już czekające naprawy na jakieś 2k) z w jakimś smrodzie 1.9, wrzucić najwyżej chipa, pojeździć, sprzedać i kupić kiedyś coś ciekawszego jak się więcej pieniędzy dozbiera
z ciekawości popatrzyłem co tam na otomoto z porobionymi starociami, to już wygląda 100x lepiej i podejrzewam, że nie tylko wygląda, tylko znaczek hondy bym z przodu wrzucił
https://www.otomoto.pl/oferta/honda-...tml#2ebe82e861
pomimo, że fajne, to i tak bym się w coś takiego nie pakował, za duże koszta, za drogie auto jak na to czym jest, zawsze się na tym traci, dlatego też - jak już robić, to samemu, bo przede wszystkim z tego jest frajda
ta honda civic to niezła upalara musi być zdecydowanie lepiej kupić taką honde niż jakiegoś hundaja przynajmneij wieksza szansa na poderwanie fajnej dupeczki na to