Wiec civic odpada pewnie, bo mysle ze do 5k cos innego wyrwe. Ibiza, ogolnie seat jest dla mnie samochodem nie do przyjecia wiec nie bede nawet tego bral pod uwage. Cos innego? A i co z ta corsa, dobry wybor czy chujnia?
#up
Nubira - wezme pod uwage
Wersja do druku
http://allegro.pl/fiat-stilo-1-6-sal...568502717.html
Takie stilo, jak myslicie? Pod gaz dobry silnik?
dlaczego seata nie bierzesz pod uwage? rozumiem, ze automatycznie golf/polo tez odpada, bo w zasadzie te seaty to wv w innej budzie, a co za tym idzie proste konstrukcje, eksploatacja smiesznie tania, wiekszosc rzeczy przy minimalnej znajomosci mechaniki jestes w stanie wymienic pod blokiem.
co do corsy b rowniez swietny wybor, sam sie zastanawialem ale niestety troche odstraszal mnie wyglad
Niedawno kupiłem Audi 80 1.9tdi 90km 1993r za 2kzł. Auto sprawdza się świetnie, pomimo dużego silnika spala około 6 litrów ropy na 100km. Nawet tankując Vervę na Orlenie płacę mniej niż za 95. Na autostradzie 180km/h. Daje radę, jak na ten rocznik.
Co do Corsy, ojciec ma 1.2i 1995r, auto bezawaryjne.
@Alex Hope ;
Audi 80 piękny wóz, sam na niego swojego czasu chorowałem. Jedni mówią, że to przeżytek, a moim zdaniem jest to jedno z tych aut, które warto kupić, gdy ktoś ma mały budżet, a szuka czegoś, co jeszcze pojeździ. Najtrudniej znaleźć odpowiedni egzemplarz.
Bierz jak stoi, jak jest bez rdzy to jeszcze drugie tyle co na blacie pojedzie.
Jakie kurwa duży silnik? XD
No i jeśli za 2k kupiłeś coś zadbanego, to miałeś zajebiste szczęście albo od znajomka, bo za tyle to można sobie na części 80tkę kupić co najwyżej.
Panowie ponawiam pytanie. Możecie doradzić mi jakieś autko do 10k, 2002+, spalanie max 6l-6,5l. Im mniej tym lepiej. Pod lupę brałem Volkswagena Polo 2002+, golfiki z silnikiem 1,4 ale nie wiem czy opłacalne auto. Seaty Ibizki. Cos mozecie zaproponowac?
To tanio kupiles 80stke. Okolo rok temu 'znajomy' sprzedal za 6.7k ;D. Ludzie dzwonili i pytali sie czy ma zlote klamki hehe. Po prostu byla w dobrym stanie zero rdzy, siliniczek zadbany.
Wlasnie wszyscy mi mowia, ze opel corsa to samochod perfekcyjny do przemieszczania sie z punktu A do B, a w sumie tylko do tego bedzie mi on potrzebny, zwlaszcza ze mam staly dostep do bmw e39 i gdy bede chcial cos przycisnac to moge zawsze przesiasc sie do bawarii.
no co mam powiedziec, golf i seat kojarza mi sie z bieda umyslowa i przez to jestem zle nastawiony do tych samochodow ;)
Na co zwracac uwage szukajac corsy? Jakie silniki tam byly najlepsze i co bylo najwiekszym bledem tego samochodu? I jak wyglada przelozenie - jezeli kupie z instalacja LPG to duzo mniejsze jest spalanie?
Ja bym mimo wszystko silnika 1.9 dużym nie nazywał, co nie zmienia faktu, że i tak mało Ci pali. Koledze w pasku b5 wciąga 7-7.5 po Łodzi, chociaż on na dobrą sprawę po samym centrum się nie przemieszcza, więc w korkach nie stoi...
ktos z obecnych ma zafire I?
Panowie Polówki z '03 w SDI, co sądzicie? Zależy mi na małym spalaniu. Te silniki są w miarę ok? czy psują się? Szukam jakiegoś auta do 10k z oszczędnym silniku max 5-6l ale minimum '02r. Ciężko coś znaleźć ciekawego.
Może troszeczkę odejdę od polówki, ale śmigam czasem caddym '98 w SDI i to jest nie do zajechania silnik imo. Prosta budowa - nie masz turbo, więc i koszta utrzymania niższe. Silnik głośny w skrócie i długo się nagrzewa,a do tego mułowaty. Jeśli Ci to nie przeszkadza to moim zdaniem warto. Bez zapitalania zmieścisz się w tym spalaniu.
No właśnie nie potrzebuje auta do zapierdzielania. Małe trasy robię PRACA-DOM-PRACA ewentualnie 3x w tygodniu na basen gdzie mam 20km w jedno stronę. No i od października co drugi tydzień studia 40km. Więc auto z małym spalaniem się przyda. A jak wygląda sytuacja z odpalaniem auta w zimę? Bo słyszałem ze diesle mają to do siebie że często jest problem z odpaleniem. Green leci
Jeżeli chodzi o oszczędną jazdę dom-praca to ogólnie bardzo dobry pomysł z tym, że to specyficzny silnik, gdy go odpalisz masz wrażenie, że siedzisz w ciężarówce a nie w osobowym samochodzie.
Poza tym kurde, masz 10 tyś, przecież to spora kasa i można znaleźć coś naprawdę fajniejszego, młodszego i nowocześniejszego w tej cenie i benzyna nie zawsze oznacza duże spalanie.
Jeżeli ja miał bym wybierać samochód do takich dojazdów o których piszesz to kupił bym toyte aygo/citroena c1/ puga 107 w zasadzie to jest to samo z innym znaczkiem, mały leciutki z silniczkiem 1.0 który pali 5 litrów, na pewno będzie zwinniejszy niż cięższe polo z zamulonym dieslem beż żadnej kultury pracy.
Taka moja opinia, każdy może mieć swoją inną.
Również możesz poszukać mocniejszej benzyny z gazem ale to już trochę loteria, ja osobiście nie jestem jakimś zwolennikiem gazu.
Jaki samochód do 20 tyś PLN polecacie?Interesuje mnie wyłącznie PB.Rocznie robię maksymalnie 10 tyś km.
Podoba mi się Audi a4 b6, całkiem spoko jest też bmw e46.Wcześniej interesowałem się Mazdą 6, ale ma duże problemy z rdzą.
Idealna wydaje się Honda Accord VII, jednak na sam zakup samochodu brakuje mi z 5 tyś zł :/
Accord VII też miewa problemy z rdzą, do tego tak jak piszesz dochodzi wysoka cena zakupu i później koszta utrzymania. Ogólnie te dwa Niemce są niegłupim pomysłem, choć jeśli zależy Ci na niższych kosztach utrzymania to skierowałbym się ku Audi - więcej zamienników. Jaki motor byś widział w tym A4? 1.8T?
Tak, 1.8T i prawdopodobnie bym go zagazował, a samochód będzie ściągał mi znajomy z DE.
Nowsze lupo. Jako tako wyglada i pali bardzo malo xd
nie polecaj gosciowi 1litrowego gówna, trzeba to krecic do odciny zeby w ogole ruszylo i nie idzie wyprzedzic tym niczego, mało pali najwyzej na autostradzie jak juz sie po pol godizny rozbujasz do 120, ciocia ma 107, nie polecam xd a 1,9 wolnossący zawsze spoko, troche turkocze ale przynajmniej slychac ze jedzie i ciągnie od dołu jak to diesel
No to widać, że w czymś takim chyba nawet nie siedziałeś bo na autostradzie będzie paliło stosunkowo sporo, mały silnik, duża prędkość, wysokie obroty = wysokie spalanie.
Argument o wyprzedzaniu też jakiś z dupy bo przyśpieszenie 1.9 sdi ma gorsze, poza tym nie wiem o jakim wyprzedzaniu my mówimy wiadomo, że obie fury beznadziejnie będą wyprzedzać tira przy 90km/h na jednopasmówce lecz z tego co czytam to kolega potrzebuje samochodu na dojazdy do szkoły/pracy a nie na wycieczki nad morze.
taki troche offtop, znacie jakieś stronki żeby sprawdzić DOKŁADNIE po vinie, co się z autem działo w niemcach itp ? żeby tam jakieś fotki były i takie tam, bo chciałbym się dowiedzieć czy moje autko było jebnięte tak jak wiem, że jest, czy jakoś dużo bardziej. Te wszystkie sprawdzacze co po googlach znalazłem to mi pokazują przebieg i tyle i to od czasu gdy jest w polsce
e46
BMW ma najekonomiczniejsze silniki, do tego rozrząd na łańcuchu i jak jest z dobrych rąk, regularnie serwisowane to posłuży długo i bezawaryjnie. Nawet najsłabszy dizelek ciągnie przyzwoicie, a co dopiero PB. Poza tym auto bardzo wygodne i miło się prowadzi. Moim zdaniem dużo ładniejsze od a4.Tylko w Polsce może być problem trafić niezajechany i rzetelnie serwisowany egzemplarz.
Mógłby ktoś kto ma pojęcie napisać parę słów na temat peugeota 206, tego w okolicach 2000r.? Plusy minusy, czy warto się w to pchać? Mój obecny bolid się sypie i chce kupić coś nie drogiego. Z góry dzięki
Moja mame ma puga 206 z '05, koleżanka miała z '99 oba 1.4 75KM. Nie ma\było z nim większych problemów, jedynie imo są trochę słabo zakonserwowane, no i ta nieszczęsna tylna belka. Do tego trzeszczą plastiki, dosyć głośno w środku i w wersji 3d często pierdolą się przednie fotele.
@Joker0700 ;
w Lublinie jest do sprzedania 1.4 benzyna '00. jak co priv
podbijam -
taki troche offtop, znacie jakieś stronki żeby sprawdzić DOKŁADNIE po vinie, co się z autem działo w niemcach itp ? żeby tam jakieś fotki były i takie tam, bo chciałbym się dowiedzieć czy moje autko było jebnięte tak jak wiem, że jest, czy jakoś dużo bardziej. Te wszystkie sprawdzacze co po googlach znalazłem to mi pokazują przebieg i tyle i to od czasu gdy jest w polsce
Byłem posiadaczem puga 206 2001 rok 1.4 75km
Z minusów to potwierdzam co napisał kolega Kozek, trzeszczący środek, tylna belka po 150 tyś do wymiany więc musisz mieć pewność, że ktoś już ją wymienił ewentualnie zregenerował.
Również potwierdzam spierdolone fotele, wejście na tylną kanapę wymaga sporej gimnastyki, oprócz tego miałem w 2 miejscach ogniska rdzy.
Prowadzi się fajnie, nie narzekałem spalanie 8l/100km przy tym silniczku czyli nie najmniej.
No ale tutaj chyba trochę się zapędziłeś.
Jak przyjdzie do belki, to masz po tysiącu minimum, ale bezpiecznie jest celować bliżej dwóch. Poza tym koniec końców jebie się elektryka z elektroniką do takiego stopnia, że nikt tego nie naprawi (bo i się w ogóle nie opłaca).
Do 150 tysięcy przebiegu można wziąć za niecałe 4 tysiące zadbany egzemplarz, ale potem to ja bym już uważał i omijał szerokim łukiem.
Nie mówiąc już o tym jaka to pucha i że przy 110 km/h jest głośno jak chuj.
PS Są plusy - dobre przyśpieszenie tak do ~60 km/h (1.4 75KM, manual oczywiście), fajnie zestrojona skrzynia do miasta (co powoduje ten młyn po przekroczeniu setki) i ogólnie dobra użytkowość w nim. Fajnie wszystko działa, nie jest toporny (skrzypi jak cholera, wiadomo, ale wszystko chodzi jak powinno, czyt. stacyjka, pokrętła itd.) i nawet całkiem wygodny, dupa nie boli nawet po koło 100 kilometrach.
A w cuda wierzysz?
PS Nic nie znajdziesz, ew. ASO, ale oni też raczej żadnych zdjęć nie będą mieli. Jeśli naprawa poza ASO, to nawet nie masz co się fatygować, bo zmarnujesz swój i ich czas.
No jak się go pobutuje, to może z 8 weźmie, ale tak to nawet 6 potrafi spalić i to nie w trasie.
W przypadku 328ci m52b28tu udało mi się na trasie przy 100 km/h na tempomacie zejść do 7.3 litra
Normalne spalanie w mieście około 8,5-9,5 l
W mieście przy piłowaniu samochodu od 12 do 14 l
jak na 7 sec do setki 193 konie to nie jest jakieś tragiczne spalanie,volvo v40 1.8 benz mi paliło więcej.
z kolei m54b22 w bmw e60 na felgach 17" w trasie paliła mi 7.5-8 prawie półtorej tony wagi auto,skrzynia automat,prędkośc około 120km/h trasa Oslo-Szczecin
A czy ktoś miał do czynienia z Volvo S40 2,0 w benzynie i mógłby go trochę ocenić?
@Mexeminor ;
Jak focus mk1 to jaki silnik?
Mam oferte kupna Audi a4 b5 1.6 za 8.5tys . Sęk w tym ze jest to rok 1996, wiec troche stary, ALE jest niesamowicie zadbany. Czytalem, ze te modele maja zastosowany jakis podwójny ocynk na lakierze i maja wytrzymale blachy. Lakier oryginalny ma kilka takich drobnych zadrapań. Od spodu wszystko wyglada super, zero rdzy. Jest to auto od znajomego(jest fanatykiem aut, polerka i te sprawy) mojego ojca, ktory jezdzil nim 3 lata i powymienial duzo eskploatacyjnych czesci. Przebiegu 220tys, czy krecony? nie mam pojecia. Wazne jest to, ze 2 lata temu montowany byl tam gaz z sekwencja za 3000 zl i jest naglosnienie z Blaupunkta za tysiaka. Wiem, ze to co mowi sprzedawca jest pewne (chodzi o zadbanie i wymiany czesci).
Ale pytanie do was.
Czy oplaca sie kupowac tak stare auto? Mam zamiar tak pojezdzic ze 3 lata. Do pracy codziennie 15km robie.
@down
No wlasnie i dlatego mam ten dylemat. Wszystkie czesci ktore wymienial, a bylo tego ponad 10, na same oryginaly, bez chinszczyzny (rozrzad 2 tys km temu, komplet wahaczy, klocki oleje filtry sprzeglow w tamtym roku). To mnie trzyma ze jest to znajomy, ktory wiem ze w chuja nie poleci. Ale tez musze zachowac zdrowy rozsadek i nie pakowac sie w starego rupiecia. Najbardziej mi chodzi o to ze niektore auta np z 2002 roku nie wygladaja tak dobrze wizualnie jak ten konkretny model.
Ja bym brał. Sam mam auto z 1993 i jakoś mi się w trakcie jazdy nie rozleciało.
Kupisz inne tańsze i za chwilę wsadzisz tyle, że wyjdzie tak, jak za tą A4.
Jak to mówią, jak dbasz, tak masz, więc rocznik ma raczej drugorzędne znaczenie.
@maselkolubie ;
Auta z 1995 maja 180-250 tys, auta z 2000-2010 maja 180-250 tys, auta 2010-2015 maja po 300 ^ ^ oczywiscie mowa o perelkach z niemiec. ale to na allegro widac, ojciec chce wymienic a6 c5 na c6 , no i 2008 ma 380 000 , 2000 maja po 180-250 .