Ale dostał już wyczerpującą odpowiedź, a dyskusja powstała później jak najbardziej może mu się przydać przy przekazywaniu znajomej informacji.
Wersja do druku
A w dodatku autocentrum przekłamuje strasznie.
Nigdy nie miałem takiego spalania jak jest tam pokazane, zawsze o jeden - dwa litry wyżej. Tym razem sześć.
mi pokazuje dosyć dobrze, średnie na autocentrum 6,4 a u mnie samo miasto dosyć dynamicznie 7,4-7,6 więc jeśli jest jakieś przekłamanie to nieduże, jeżdżąc spokojnie w mieście robiłem 7,0-7,1
Wliczam w to paliwo, sama eksploatacja to pewnie ze 2-3k.
Chyba kurwa na wolnych obrotach xD
Tak to dziala, jak podliczysz koszty paliwa, wymiana czesci eksploatacyjnych i ewentualne dodatkowe naprawy. Masz w ogole wlasny samochod?
Napisalem sobie troll posta w odpowiedzi na idiotyczne pytanie. Gosciu zadal pytanie w stylu "jakie idealne auto dla kosmonauty". Skad mamy wiedziec jakie auto chce baba, ktora ma na wydanie 150 tysi i jezdzi 5k rocznie? Chuj, ze 5k, moze lubi zapierdalac i trzeba jej sportowej emki z 600 konnym silnikiem. Czemu nie? Bo baba? xD A moze woli dupnego kombiacza albo jakies male gowno. Nie lubie pytania "samochod dla kobiety do xxx zlotych" wiec na glupie pytanie, glupia odpowiedz.
btw.
M6 jest akurat w chuj drogie w eksploatacji, pozera paliwo do tego to dosc awaryjny model, niewielu potrafi to naprawiac, koszta napraw sa ogromne.
Na dodatek serwis BMW daje dupy na kazdym kroku :) Dla przykladu: gosc ostatnio katowal swoje M6 mlotem i szpadlem przed jakas siedziba BMW. Dlaczego? Kupil salonowa M6, cos sie jebalo w niej i nikt nie naprawial tego tylko przerzucali wine z jednych na drugich. Z tym ze ktos kto kupi taka M6 malo przejmuje sie kosztami eksploatacji, to z reguly x samochod "w rodzinie".
Szukam fury do 10k i w oko wpadł mi ford cougar, miał ktoś do czynienia z tym samochodem? Jakie są koszty utrzymania, dobrze znosi gaz? Mam na myśli 2.5 v6.
Witam
Poluję na Focusa 2001-2004 rocznik w hatchbeku z silnikiem 1.8 TDDI / 1.8 TDCI.
No właśnie Panowie... na co zwrócić uwagę w tych silnikach? Może któryś ma zdecydowane zalety (brak dwumasy to zaleta?)
Leją się wtryski przy TDCI? Ile kosztuje kompletna regeneracja listwy wtryskowej?
Jak z pompą paliwa?
Macie jakieś doświadczenie z tymi jednostkami lub samochodami?
Co dokładniej obejrzeć?
A może coś innego do 8 tysięcy w dieslu? (robię 500km tygodniowo) - Mondeo mk3 / dobra Astra??
- zawsze przy zakupie auta cisne nim na "ścieżkę zdrowia"
Bardzo dobry silnik do gazu, spalanie dość sensowne. Ogólnie bardzo chwalone auto, raczej bezproblemowe, części też nie są rzadkością.
Moim zdaniem warto się zainteresować, bo to dość niecodzienny widok, a koszta niewielkie.
Dobra, już na pewno wiem, że jesteś kolejnym marnym trollem w tym temacie.
Tak się składa że mam E39 525d z 2003r. I jedyne co mnie kosztuje ten samochód to paliwo. Nic się w nim nie psuje. Poza tym mam też na codzień styczność z X1 z 2011r i E65 3.0d 2008r. I uwierz że piszesz totalne bzdury. Koszt eksplatacji ogranicza się do wymiany płynów i żarówek. Paliwo nie powinno być liczone, bo każdy robi inne przebiegi.
Poza tym, nawet gdyby było liczone, to im nowsze auto tym lepiej. Bo im nowsze z tych bmw tym pali mniej - nowocześniejszy silnik = mniejsze spalanie.
Nie każdy kupił gniota w którym co miesiąc jest coś do roboty. Takie rzeczy jak klocki itd.robiąc 20tys rocznie nie wymieniasz co roku. Nie wiem skąd się w główce pojawiła ta kwota 10 tys miesiecznie, przy aucie wartym 140 tys. Najwidoczniej nigdy w życiu takim autem nie jeździłes i bierzesz dane totalnie z dupy. Za 10tys. to ja co miesiąc mógłbym w każdym z tych aut wymieniać silnik. No chyba że tak jak koledzy pisali wcześniej ,nawalasz miesięcznie ponad 5tys km. to faktycznie mógłbyś mieć takie koszty eksplatacji.
Ale ktoś kto robi takie przebiegi, nigdy nie kupi M6, tylko zwykła 7er. Bo M6 służy do relaksu, i to nie jest auto dla przedstawicieli handlowych xD.
I jestem w stanie uwierzyć ze M6 w trasie pali 11l. Myślę że w mieście lekk oobchodząc się z gazem spokojnie schodzi ponizej 20l
Mam pytanie, jak to jest z ubezpieczeniem?
Załóżmy, że kupie samochód, który ma napisane, że OC ważne do października 2015. To znaczy, że nie muszę się przejmować ubezpieczeniem do października 2015? Wiem tyle, że mamam 30 dni na wypowiedzenie umowy z ubezpieczycielem jeżeli dana polisa mi nie odpowiada.
@edit
"Nie dziwmy się, kiedy otrzymamy pismo wzywające do zapłaty od ubezpieczyciela – najwyraźniej zbywca pojazdu dostarczył dowód sprzedaży pojazdu (umowa k-s, faktura), a zakład ubezpieczeń dokonał kalkulacji składki. Może być ona wysoka, ponieważ, nie mając informacji o zniżkach klienta, ubezpieczyciel kalkuluje składkę na stawkach podstawowych. Gdy dostarczymy do towarzystwa odpowiednie zaświadczenie, składka ulegnie zmniejszeniu." To cytat z jakiejś strony.
Problem w tym, że nie wiem czy dobrze to interpetuje.
Przykład:
Sprzedający płaci za OC 1000 zł, bo ma 50% zniżki i sprzedaje mi samochód. Ja nie wypowiadam umowy z TU i co dalej? Oni przyślą mi wezwanie do zapłaty? Nie mam zniżek więc będe musiał dopłacić 500 zł do tego ubezpieczenia? Czy będzie to 1500 zł ? Pomocy
W sumie chcialem odpisac sensownego, ale w tym miejscu zesralem sie ze smiechu i musze isc sie przebrac xD
Dalsze rewelacje i wszelkie "sadze", "mysle" i "moim zdaniem" pozostawiam bez odpowiedzi.
A wg. mnie ktos kto robi 10km dziennie, ma pewnie z 30-40 lat kupi cinquacento, a nie M6 i co?
Ja pierdole a nie jest tak? Porównaj sobie swoje mityczne 1.8 is do nowego e92 2.0 w benzynie. Albo e46 320d do e90 320d. E46 i e90 miałem w domu i wiem ile co pali i jakie są tego koszty eksploatacji (tak się udało, że były prawie znikome) tak samo jak Marionarus pisał kupi ktoś gówno albo innego złoma to mu wychodzi 10 tyś na miesiąc. Jak się ma zdrowe auto z normalnym (chodzi mi o silnik 2-3 litry a nie 5) to koszty nie są duże.
Żeby nie wejść w koszta przy posiadaniu auta, to albo trzeba je mieć max z rok, albo prawie nim nie jeździć, albo po prostu nic w nim nie wymieniać i mieć wyjebane. Nie ma samochodu, który nie będzie wymagał napraw, nawet jeśli to jest BMW. Dobrze wiemy co trapi te auta i że nie jest to już jakość sprzed iluś lat, a przywrócenie ich do stanu używalności kosztuje dużo więcej niż mniej prestiżowych marek.
Proszę, niech mi nikt nie pisze, że BMW nic nie kosztuje, bo to jest po prostu wierutna bzdura.
dokładnie tak, dopłacasz różnicę między Twoimi a sprzedawcy samochodu zniżkami.
Na pewno gówno ubezpieczalnie typu jakies TUW, MTU i inny fajans stosuje tę zasadę, jak jest z większymi ubezpieczycielami typu PZU niestety nie wiem bo auta jakie miałem dopiero sam ubezpieczałem w normalnej ubezpieczalni, a kupowałem właśnie z ubezpieczeniem z jakiegos fajansu.
Jeśli piszesz posta w moją stronę to już tłumaczę o co mi chodziło z tym "znikome" wiadomo klocki oleje się wymienia bo to sprawy bieżące raczej mi chodzi o takie jak regeneracja turbiny czy rozrząd i tym podobne naprawy. E90 zakupione z przebiegiem 60 tyś teraz ma 150 i jak na razie nic się nie psuje. E46 miało przebieg 180 przed sprzedażą jakieś 240 i też nic większego się w nim nie posypało. Mój znajomy ma właśnie e46 które kupił "okazyjnie" to już 10 tyś w nim siedzi i jeszcze nie jeździ jak powinno :)
jeżdżę samochodem kilka lat i nie wiem co robienie różnych przebiegów ma do spalania XDD chyba dlatego podaje się wartość /100km bo to ma znaczenie i dlatego POWINNO BYĆ LICZONE ;p
zaraz powiesz, że roczny przebieg ma wpływ na cenę paliwa :D
Jeżeli dane auto pali 10l/100 to fakt że robię nim 10tyś rocznie, 20tyś rocznie czy 30tyś rocznie nie zmienia faktu, że AUTO PALI 10l/100km - ale to jest przecież oczywiste. Więc nie wiem o co chodzi w bzdurach które wypisujesz
Chyba miał na myśli fakt, że przez 10 tysięcy kilometrów zrobisz 7 tysięcy w mieście spalając 16/100 a 3 tysiaki w trasie paląc 10/100. A jak wiadomo różnie bywa z tym gdzie będziemy przez następne 30 tysięcy km
@pyro przeczytaj parę postów wstecz, zastanów się dłużej o co chodziło koledze :)
jakie auto byscie polecili do 18tys?
Takie w dobrym stanie.
może coś więcej? Przecież wyskoczenie z kwotą jest największą głupotą przy takim pytaniu, to nic nie mówi
sedan, benzyna/diesel, 1.8-2.0 , 2000r.+
Co sądzicie o Seacie Ibizie z rocznika 2000/2001? Nad silnikiem się nie zastanawiałem, narazie chcę zaczerpnąć informacji. Miał ktoś styczność z tym autem ?
1. Na co zwracać szczególnie uwagę?
2. Jak wygląda sprawa z kosztami eksploatacji?
3. Czy do 9000 zł (max) będę w stanie kupić coś w niezłym stanie?
4. Uwagi, opinie, spostrzeżenia itp :P
Audi A4 B5/B6, Passat B5/B5FL, Seat Toledo, Skoda Octavia/Superb - wszystko w 1.9TDI zarówno 110KM jak i 130KM (pompa bądź pompowtryski, Twój wybór. Oczywiście nie każde auto ma oba silniki do wyboru, tzn. te nowsze mają tylko pompowtryski)
Z benzyn to Mazda 6 2.0, Accord VI 1.8, Mitsubishi Lancer VIII 2.0, Toyota Corolla 1.8TS (uwaga, 192KM, ale warta wymienienia)
W przypadku wymienionych przeze mnie aut nie pożrą Cię koszty eksploatacji (chociaż 1.9TDI na pompowtryskach w złym stanie może tak uczynić, my jednak bierzemy pod uwagę auta w dobrym stanie) i każde z nich jest po prostu udanym modelem ogólnie patrząc.
1. Na wszystko raczej, poza budą, bo blachy dobre. Ogólnie samochody udane, dość proste i w ogóle.
2. Zależy od silnika, ale jak dla mnie w grę wchodzi tylko 1.9TDI, benzyny nie są warte polecenia. Jak wiadomo ten diesel jest tani w obsłudze, a więc no.
3. Tak.
4. Możesz brać śmiało dobry egzemplarz, ale ja bym się rozejrzał np. za Octavią, bo koniec końców przyjdzie Ci ochota na większe auto, a kasę już teraz masz. Silnik ofc ten sam.
Ok, oglądałem 3 cougary, miałem jechać zobaczyć jeszcze jednego, ale odpuszczam sobie ten model.
Zastanawiam się teraz nad seatem toledo 2.3 150km, tdi odpada ze względu na to, że głównie robię krótkie odcinki po mieście. Ktoś miał styczność z tym silnikiem?
Szukałem silnika v6, z założonym lpg, jest tego na cały kraj kilkanaście sztuk i przeważnie wszystkie daleko ode mnie i tak porozrzucane, że ciężko jest zaplanować trasę żeby za jednym zamachem oglądnąć kilka aut. Niektóre odpadały już po rozmowie. Te które oglądałem, mimo zapewnień przez telefon, że są w bardzo dobrym stanie na miejscu okazywały się rozjebanymi gratami. Nie mam już ochoty brać dnia wolnego, zawracać komuś dupę i robić 300km po jedno auto, dlatego też szukam czegoś bardziej popularnego.
http://olx.pl/oferta/super-fura-ford...tml#dbc4bdde5f
A to był już kurwa szczyt wszystkiego. Kumpel dzwonił w moim imieniu, dowiedział się, że auto miało jedynie odświeżone zderzaki, reszta nie ruszana, nie poobijana, bez rdzy, na gazie chodzi bez problemu. A na miejscu: zderzaki pomalowane tak, że lepiej zrobiłbym to sprayem, drzwi kierowcy pofalowane, drzwi pasażera gniją na rancie, w lewej strony przedarty do podkładu gwoździem, progów nie wykryto, z dachem też coś było grzebane, na gazie falowanie góra-dół, w zbiorniczku wyrównawczym majonez (chociaż możliwe, że to nie w tym)
Reasumując auto bardzo mi się podoba, ale ciężko będzie znaleźć coś co faktycznie będzie w dobrym stanie. Goni mnie też czas, bo chciałbym kupić coś przed pierwszymi śniegami, ponieważ mój roverek wyzionął ducha[*] :c
Bierz odemnie opla. Takie śmieciowe v6 w coguarze byś na wstecznym objechał. Twoim wymaganiom estetycznym sprosta, a ostatnie ogłoszenie jest nieaktualne bo dzisiaj kupiłem nową głowicę która niestety była pęknięta :P
@Kozek ;
No tak niestety wygląda kupowanie rzadkich aut, ja sam już zjechałem kawałek Polski w poszukiwaniu Pontiaca ;d Jakby jakiś Cougar był w Łodzi, to daj znać, mogę rzucić na niego okiem.
Siema Torgi :)
Mam taką zagwozdke,otóż jak już kiedyś pisałem używam jako auta dziennego Astry G 2.0 DI Caravan,chwilowo jestem w Polsce bo robie "C" Ta astra nie jest to demon prędkości,ale 100 kilosów kosztuje 3 dyszki,z tym że z wyposażenia ma wspomaganie,i kompletnie nic więcej,szyby na korby,brak abs,i generalnie zero wyposażenia.
Fakt że to auto w ogóle się nie psuje,pali tyle co kot napłakał i ma rozrząd na łancuchu,to duży plus,ale źle działający nawiew,parujące szyby,klekot diesla,i brak przyśpieszenia,troche jednak działają na nerwy,i otóż mam okazje kupić volvo v40 z silnikiem 1.8 benz. 16v z wyposażeniem :
Klima
Czujniki
El. Szyby lusterka
ABS
Kontrola trakcji,i jakieś mniejsze/większe głupoty,cena auta jest BARDZO OKAZYJNA.do tego auto wydaje się być znacznie bardziej komfortowe,większe,i lepiej sie prowadzi,prędkościowo nie jest dużo lepiej bo volvo waży dużo wiecej,ale jest jednak czuć różnice.
Ma ono 1 minus,dzisiaj sobie je oglądałem i było walone w tylny lewy błotnik,nie wygląda na nic poważnego,jest grubo szpachli,i zaczyna kordować w owym miejscu ,ale generalnie auto jest proste,5 lat w jednych rękach.
Oba auta na tą chwilę nie wymagają wkładu finansowego,poza tym skorodowanym błotnikiem w volvo,który od razu bym oczywiśćie robił,
miał ktoś z was styczność z tym volvo? czy warto się w to pakować? czy ten silnik 1.8 16v jest awaryjny?
i ile ten benzynowy spali przy normalnej jeździe w mieście,to też jest istotne.
Proszę o wszelkie opinie i pozdrawiam :)
Silnik w volvo nie, ale skrzynia tak, jak nie jeździsz jak emeryt to segery polecą, albo różnicowy bokiem odpadnie, albo się 5ty bieg odkręci, po za tym zawieszenie (wielowahacz) ala colt czy carisma, dla mnie dyskwalifikacja, remont zawiasu na w miarę ok cześciach to już spora część wartości auta, ale jak Cię to nie przeraża to volvo dosyć wygodne i bogato wyposarzone zważywszy na cenę którą trzeba za to położyć
Po za tym ruda wskazuje na to że ocynku już na tym aucie nie ma, co oznacza że jak nie będziesz dbał to ruda będzie mocno atakować całe.
Jechałem tym dzisiaj,i skrzynia działała płynnie żadnych zgrzytów,ani tym podobnych rzeczy,volvo ma rozrząd na pasku czy łańcuchu ?
Panowie jaki samochód dla świeżego kierowcy, lpg najlepiej, do 5k, 5 drzwiowy?
do 5 k to wiesz szału nie ma w nowościach ale ze staroci jest co wybierać :)
pewnie byś kupił
a4b5( tutaj loteria) , lanosa , punto II, Vectre w sumie wszystko rocznikowo 1995-1999 :)
Oglądaj
Zastanawiam się od pewnego czasu nad autem, które prawdopodobnie kupię za kilka miesięcy. Przez dłuższy czas kandydatem nr1 i 2 były Peugeoty 207/308. Spodobała mi się wersja 1.9 207, ale jest mało aut z tym silnikiem, więc trudno będzie o części, poza tym przy mojej, niezbyt oszczędnej jeździe(na dodatek najczęściej robię "trasy" kilkukilometrowe, cały czas ssanie) koszty paliwa byłyby uciążliwe. Zacząłem więc rozważać te autka w dieslu... i nie mogę się zdecydować. Teraz jeżdzę Vectrą B z 96 roku i jestem w sumie bardzo zadowolony z komfortu jazdy, bo mam jedną z lepiej wyposażonych wersji, niby to pierdoły ale takie rzeczy jak wygodna tapicerka, obicie kierownicy, podgrzewanie lusterek czy szyb, podgrzewane fotele mają duży wpływ na komfort. Silnik 120-konny(fabrycznie) do teraz daje radę, z tym że 18 lat to już bardzo dużo jak na samochód, powoli rdzewieje blacha, lakier schodzi w niektórych miejscach. Dlatego zacząłem się skłaniać ku modelom starszym niż te 6-7 letnie peugeoty, bo jak patrzę na wszechobecny w nich plastik to chyba jednak wolę mieć coś starszego ale wygodniejszego. Chciałbym żeby samochód mi służył przynajmniej te 5-6 lat. Macie jakieś propozycje? Budżet 15-20k.
Jakie auto do 15 tys (3tys funtow), najlepiej jakis maly silnik zeby ubezpieczenie mnie nie zjadlo. Rocznik 2006+ najlepiej. Nie chce zadnego duzego auta, cos z desen mojego obecnego Clio z 2002 roku. Czy diesel czy bezyna to nie mam pojecia; ktore sprawdzi sie lepiej przy nie duzych dystansach - jazda do pracy 15km w jedna strone kilka razy w tygodniu, okazjonalnie jakies dluzsze wycieczki ale bez szalu. Nie zamiescilem za wielu informacji bo o samochodach nie mam zielonego pojecia. Auto bedzie kupowane i uzywane w Anglii
Ibiza była jednym z aut, za którymi się rozglądałem, w gre wchodził tylko 1.9 tdi. Po oglądnięciu ok. 5, w cenach 9-12k zł, nie było żadnej, która byłaby warta kupna, po prostu te auta wiozą się jak taczki. Ładne auto dla młodych, jednak większość silników przeżyła już swoje.
1. właściciel, silnik
2. Nie wiem jak dokładnie z ibizą bo zdecydowałem się na fabie ale od zakupu, poza standardowymi wymianami tj. olej, filtry itp, czekała mnie wymiana amortyzatorów, a tak to tylko lać i jeździć.
3. Może się trafić okazja, jednak wszystkie , które oglądałem to były zajazdy.
4. Jest kilka aut, w tym przedziale cenowym, może warto zwrócić uwagę na inne, jeśli chodzi o porównanie 1.9tdi oczywiście.
Na temat benzyny i innych silników nie moge sie wypowiedzieć.
jeśli w anglii to Fiesta, fordy tam bardzo popularne to będzie w czy wybierać.
Jak najbardziej wiekszosc z tych mniejszych aut moge kupic do 3tys funtow. Dlatego tez pytam o opinie ktory z nich bylby najlepszy. Na co zwracac uwage? Jaki przebieg?
Nad yarisem wlasnie sie zastanawiam, sporo dosc ciekawych znalazlem ale chcialbym jeszcze kilka modeli to porownania.
1.3 bylby ok ale z wygladu osobiscie duzo gorszy od yarisa. Jak wyglada sprawa z focusem lub fabia? Poki co najbardziej przekonany jestem do yarisa
co to znaczy "wóz dla kobiet"?
http://olx.pl/oferta/piekna-skoda-fa...tml#b89bb6fa27
http://olx.pl/oferta/skoda-fabia-200...tml#794da7eebf
http://olx.pl/oferta/ford-fiesta-5-d...tml#b89bb6fa27
http://olx.pl/oferta/opel-astra-ii-5...tml#2d08b3f1a0
co myślicie? i dlaczego nie?
muszę w końcu coś kupić za max 6k
ewentualnie jakby komuś się chciało poszukać czegoś fajnego