180 Nm
Ogólnie Fordy w dieslu maja ładny moment porównując z konkurencją ;)
180 Nm
Ogólnie Fordy w dieslu maja ładny moment porównując z konkurencją ;)
hmm rover ma 170.0 NM, to ciekawe. Te 10 nm taką sporą różnicę by robiło?
Nigdy się tym nie interesowałem, wszedłem na szybko w 1 link w google i mój Seat ma niby 210nm. Skoro ford ma 180 i Ciebie wciska w fotel to z moim jest coś walnięte (albo ja źle cos odczytuję z tej tabelki, choć wątpię) bo mnie na bank w fotel nie wciska :D
http://screenshooter.net/6370497/wscccbe
No może wciska w fotek to przesadne, ale po wciśnięciu gazu głowę do tyłu odrywa. W 4 osoby jechaliśmy i gaz mocniej wciskając to było czuć szarpnięcie od zwiększonej werwy. U mnie za to nie przyśpiesza skokowo po dodaniu gazu, a płynnie. Ostatnio było lepiej po podkręceniu lekkim turbiny, wyłączeniu przepływki i zaworu EGR, ale to co escort robi to magia normalnie. Przyjdzie wiosna to kata się pozbędę, całkowicie EGR wypierdolę i poszukam może gdzieś nieszczelności i wtedy zobaczę, ale póki co to do escorta nie ma porównania.
Chyba że sprzęgło? Jak się ślizga to obroty wchodzą, ale auto nie popycha do przodu nie?
Waga samochodów?
hmm w sumie racja, mój waży około 1300kg, a escort przynajmniej 100kg mniej.
Moim zdaniem oba diesle to muły :) Oba ogranicza ślamazarna pompa o wydajności średnio przeciętnej. Jak wsiądziesz do diesle z PD to dowiesz się że nawet na 6 biegu taki diesel ma lepsze odejście od twego, ale takie są realia inne lata produkcji inna technologia...
haha najsłabszy z tdi i wbijanie w fotel? :d hahahaha Nawet ten mocniejszy 115hp czy 130 to dalej stare klekoty a moment to im się przydaje do orania pola co najwyżej
Tutaj była mowa o TD, a więc myślę że i tak silnik bije na głowę silniki 1.6 / 1.8 benzyna starej daty- pochodzenia oplowskiego czy golfa III jeżeli chodzi o odpychanie bo można mówić o tym jedynie w dieslu bo benzyna raczej w żadnym zakresie obrotów nie wciśnie nawet minimalnie w fotel chyba że na pierwszym biegu.
Miałem 1.4 w astrze F i owszem, dupy nie urywało ale nie powiedziałem nigdy że to wbijało w fotel. Za to później byłem posiadaczem starego oplowskiego 2 litrowego silnika który bił na głowe mocne TDI 150hp więc olej do frytek i ewentualnie do orania pola.
No tak tylko żeby nie olej z frytek może na oczy byś nie wiedział co to chleb. Bo to co Ci mama na stół podaje na nogach do Ciebie nie przyszło. Mocne TDI 150hp ma moment ok 350 NM na dobrym sofcie i zdrowym układzie ok 400 NM. Nie wiem czy Ci dobrze zobrazuje ale taki samochód potrafi stracić trakcję na 3 biegu. Także jeżeli chcesz mieć mocną benzynę to wątpię aby oplowska 2 litrówka nią kiedykolwiek została. Przy czym spalanie benzyny a ropy będzie wiadomo, na korzyść ropy.
na oleju do(po) frytek to chyba tylko w124 i w123 dawały rade normalnie na tym jeździć ;p słyszałem też ,że chyba niektórzy w golfach 2 próbowali i to wychodziło no ale teraz wszędzie pełno kontroli więc nie wiem czy to się jeszcze opłaca :P
Idioci wszędzie. Nie napisałem, że jeżdże na oleju do frytek tylko jest takie powiedzenie, że OLEJ (dizel) NADAJE SIĘ DO FRYTEK ( nie do auta ), tak jak GAZ (lpg) DO KUCHENEK
Zreszta, jak tatuś dał dizelka to jezdzicie tymi dizelkami bo o benzynie pojecia nie macie wiec o czym tu dyskutowac
Patrz mój post wyżej. Powiedzenie wywodzi się od ludzi dokładnie przedstawionych w twoim poście " Dał tatuś ". Ludzie szukają oszczędności stąd wzięły się alternatywy - typu gaz w silniku diesla coraz częściej montowany w tirach. To że ktoś jeździ na gazie nie musi być od razu skreślany, jeżeli wytykasz człowiekowi że szuka oszczędności to nie wiem jak trzeba być bezmyślnym. Tankowanie samochodu za 6zł = 1L, jakoś najmądrzejsze nie jest. Jeżeli tatuś dał to i tatuś zatankuje. Ale jak człowiek zarabia na opłaty, rodzinę i samochód sam to mając pieniądze na instalację LPG na pewno ją zamontuje. Typowe bezmyślne pieprzenie i koni byś pewnie też chciał pod maską 500... Ja widzę nieco odmienne definicje silnika diesle i benzyny z instalacją LPG. Nie wiem co masz na myśli mówiąc że o benzynie nie ma nikt tu pojęcia ? Dużego pojęcia do jego użytkowania nie widzę - raczej musiałbym Cie uczyć jak używać doładowanego silnika przez pare dni żebyś nie uwalił doładowania swoją głupotą i bezmyślnością... Jak chcesz dyskutować to zacznij od konkretnego przedstawienia swoich racji, nie gadania bzdur i dyrdymałów
albo mówimy o oszczędności albo o wciskaniu w fotel?
Na górze strony masz mój post który wyjaśnia sprawę mocy i przyspieszania. Ja odpowiadałem na twój post dotyczący stereotypowego podejścia do alternatywnych rodzai paliw...
Skoro stac kogos na mocny, duzy silnik to nie powinien montowac w nim lpg, przez co auto traci ta wlasnie moc. Lepiej kupic sobie auto z mniejszym silnikiem niz wmontowywac gaz ; / Zreszta, kumpel vectre b przerobil na gaz, po 2 miesiacach silnik zaczal sie powoli sypac. Zreszta, znam duzo wiecej przypadkow, gdy po wmontowaniu gazu samochod traci moc, oraz silnik sie rozpierdalal powoli.
no dobra spadek mocy jest ale nie jakiś kolosalny, że np z auta o 200koniac masz nagle 90km :D
nie widzę nic złego w oszczędzaniu, kupuje się drogie auto które się podoba z lpg, albo samemu zakłada i jeszcze na tym oszczędza. Jakieś dziwne myślenie.
Jak kogoś stać na solary na dach to po co sam generuje prąd?
Dlatego trzeba uciekać z tego kraju, bo to jest kurwa kpina, żeby człowieka nie było stać na to, żeby pojeździć sobie samochodem dla przyjemności. Nie mówiąc o tym, że u nas rocznik 2007 to jak super nówka, a 2000 to taka prawie nówka, a to już są auta co już trochę mają za sobą...
btw co masz na myśli o doładowanej benzynie? Rozwiń jeśli łaska.
ale sie usmialem ;D. mam kolege co tak stroi autka na gazowni(ofc sekwencja) ze lataja lepiej niz benzyka ;) przyrosty mocy od kilkunastu do kilkudziesiaciu konikow. gaz jest bardziej energetyczny. Ludzie uwazaja ze gaz jest be, bo jak chlop ma skrecona instalacje tak zeby malo palil to wypala zawory(gaz jest bardziej suchy niz benzyna), ale jak ustawi sie to rozsadnie, to nie ma zadnej roznicy gaz/benzyna i jest taniej.
Gaz i spadek mocy, to chyba na zwykłym mieszalniku, dobrze założona instalacja na porządnych podzespołach i wtryskach nie ma prawa psuć silnika, ani zaniżać jego mocy. Wiadomo, czasami trzeba przepalić samochód na benzynie, żeby zawory troche się 'wyczyściły"
Twardy, ty stajesz murem za samochodami BMW i w zyciu bym sie nie spodziewal ze rowniez bedziesz mowil ze 'gaz spoko'. Nawet sobie nie wyobrazam jak bardzo nasrane trzeba miec w glowie, zeby kupic bmw i wstawic instalacje gazowa, taka wiocha ; ooo. Zreszta, kazdy samochod z instalacja gazową to gowno i nikt mi nie wmówi, ze po wmontowaniu gazu - samochod ma lepszego buta i mniej pali xDDD Pewnie jeszcze silnik lepiej sie trzyma, oraz samochod staje sie wygodniejszy <haha>
+ milion.
sprzedalem samochód zeby miec na benzyne ;_;
Nie słyszałem, że olej do frytek, ale słyszałem "ropa do traktorów" i się z tym zgadzam ;d Jeździłem paroma turbodieslami i nie przebiją benzyny.
Traci moc i się rozpierdala, bo ludzie zazwyczaj zakładają gaz żeby mieć oszczędność, a jak już mają oszczędność to i nie dbają o właściwą eksploatację i zdarzają się takie kwiatki jak wymiana oleju co 50kkm "bo przecie jeździ, to po co zmieniać co chwilę". Janusze gazują swoje fury, często w pierwszym lepszym warsztacie, bez odpowiedniej regulacji, potem bez dbania o instalację i silnik i wychodzą takie historie. Jestem za gazem, jeśli jest umiejętnie założony i zadbany.
To masz jako ciekawostkę, że na zachodzie coraz częściej gazują auta(może niekoniecznie z oszczędności, ale z powodu "ekologii", ale widocznie nie uważają, że gaz to gówno), więc nie wiem co w tym polskiego.
Dobra instalacja może koni nie doda, tak jak to ktoś tam pisał, ale na pewno na mocy się nie straci(może góra 2-3%) i silnik się nei rozjebie od niej, no, chyba, że już był wcześniej zaniedbany i dalej jest zaniedbywany, ale to już kwestia danego Janusza-właściciela.
Tak się śmiejecie z tych instalacji gazowych, a zobaczymy za parę lat kogo silnik będzie w lepszym stanie. Ten na lpg czy te z tymi śmiesznymi biopaliwami :)
Podkreśliłem ci, a ty dalej nie widzisz? -,-
dzięki za info...
Bardzo lubię jak ktoś mówi, ze bmw - wiocha, w gazie - wiocha, latanie na parkingu pod kaufem - wiocha. Ale to tamten koleś ma bmw i ma zajebistą frajdę z jazdy, która na dodatek nie kosztuje miljonów, a wy dalej musicie zerkać z zazdrościa w nie-wiejskim matizie... I nadal nie ogarniam gdzie jest wiocha w instalacji gazowej i w czym to miałoby przeszkadzać.
Bardzo proszę, zwykły wolnossak bez doładowania - sytuacja w której tylko baran może uwalić go przez nie właściwe użytkowanie, spalić sprzęgło no chyba jedynie...
wolnossak doładowany bądź turbo diesel - dużo więcej dbałości podczas jazdy w dieslu dochodzi nie tylko turbo które nie należy przy zimnym silniku nadwyrężać dwa że najlepiej studzić przed końcem jazdy, do tego dwumas ( nie we wszystkich modelach ) - zmieniasz za nisko biegi i też się posypie.
dlatego stary diesel bez turbo rulez ;DD taki silniczek z merca np 123/124 poj 3 literki i jest czym depnac i malo pali jak w bdb stanie ;)
Bmw to nie wiocha, Bmw to fajne samochody. Wiocha jest wtedy gdy wlascicielem 20 letniej trójeczki w gazie jest 19 letni dresiaczek w okularach z tesco za 7,99 :D
Tez lubie czasem pod parkingiem polatac na recznym, ale to troszeczke, bo zeby dobrze przyjebac musze najpierw rozgrzac silnik bo szkoda mi turbiny (360 NM przy wadze 1,4 T wiec pierdolnięcie to to ma), jak na razie nikomu samochodu zazdroscic nie musze (no oprócz dla tych biznesmenow w bmw x 6, taki on piekny <333) Instalacja gazowa moze przeszkadzac w tym, ze np. zajmuje pol bagaznika, czeste przeglady, i jak ktos up napisal, zle zalozona rozpierdoli nam silnik.
#Up, 3 litrowy mercedes z 77-81 roku przy 90 koniach pali 9-10 litrow (DIESEL) No faktycznie, pali tyle co nic ; oo Juz nie mowiac o tym, ze jego maksymalna predkosc to ~120 km/h xDD
Nie, myślę, że ktoś, kto projektował butle na gaz pomyślał "hmm... jeżdżę tyle czasu, ale jeszcze nigdy nie miałem kapcia, a bagażnika często używam, więc czemu niemiałbym wsadzić butli do tej dziury gdzie leży koło". Te wielkie butle w bagażniku instalują osoby, które jeżdżą bardzo dużo i nie chce im się często tankować. Jak ktoś jeździ mniej i zależy mu na całej powierzchni bagażnika to wsadza mniejszą butlę we wnękę po kole, a koło albo ląduje w bagażniku(ale nei jest tak problematyczne jak butla, bo można je dowolnie przekładać), albo ląduje w garażu jeśli ktoś jeździ w większości po swoim mieście i w razie kapcia zawsze może je sobie przytargać w krótkim czasie.
albo wez zagazuj jakiegos porszaka albo ferari ;_;
Masz jakiś problem z tym gazem widze, jeździłeś chociaż takim samochodem, albo widziałeś jak się taką instalacje montuje?
To jest temat rzeka, tak samo jak z oponami, jest tutaj dużo zwolenników używek, a druga cześć jest za oponami nowymi lub bieżnikowanych.
Zostaw dla siebie sobie przemyślenia nt. gazu i koniec tematu, bo ten temat dąży do niczego.
Trzeba zacząć od tego że połowa nie wie jak to jest zbudowane... Nie wie że lipne listwy, wymagają kalibracji ponownej po paru tysiącach kilometrów. Nie wiedzą że wypada to wyczyścić. Nie wiedzą wielu rzeczy - podstawa dobrego gazu to GAZOWNIk a potem dobrze dobrana instalacja do danego silnika. Ceny paliw przerastają nawet tych bardziej zarobionych i tutaj nie ma rady innej niż gaz bo ropa i pb stoi w miejscu i to stoi bardzo wysoko....