co faktycznie napisałem:
Tibiarz napisał
obostrzenia wprowadzać tam, gdzie są dowody, że faktycznie ograniczy to przenoszenie wirusa, np. maseczki w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie ludzie przebywają w niewielkiej odległości - ok, można się zgadzać lub nie, można lubić lub nie, ale ma to uzasadnienie
ale obowiązek noszenia maseczek na ulicy go kurwa nie ma, tak samo w lesie, w parku itd. nie ma również żadnego uzasadnienia zakaz dotykania produktów w sklepie
home office'y itp. (w miarę możliwości) mają uzasadnienie, ale zakaz wychodzenia z domu, żeby sobie pobiegać, na rower itp. nie ma
a nagromadzenie idiotycznych zakazów i regulacji powoduje, że ludzie zaczynają się buntować i mają wyjebane również na te, które faktycznie mogą być zasadne, też wielokrotnie o tym pisałem
do tego należy brać pod uwagę pozostałe skutki, nawet jeżeli istnieje podejrzenie, że dzięki danemu zakazowi uda się uniknąć 10 zakażeń w skrali kraju, ale skutkiem ubocznym ma być bankructwo 1000 biznesów, to nie ma to sensu, bo w tym drugim wypadku w szerzej perspektywie może umrzeć więcej osób, a ewidentnie takiej analizy w wielu przypadkach brakuje
co zobaczył komboj:
cowboy napisał
zle robia, powinni zamiast tego posluchac sie starca - zniesc wszystkie obostrzenia ktore chociazby jednej osobie wydaja sie glupie (czyli w sumie wszystkie) i reagowac dopiero jak beda mieli 10000 przypadkow dziennie, bo kazdy wie ze im pozniej tym lepiej, a glupi rzad australii cos tam pierdoli, nawet ich nie zal
czekaj, to jak to szło o tych urojeniach?
cowboy napisał
przepraszam ze rozbudzilem nadzieje, ale niestety znowu wypierdalam z tego tematu bo jak widac starzec do dyskusji mnie nie potrzebuje, bo nie odpisuje na to co napisalem ale na to co mu sie wydaje ze mysle xD
cowboy napisał
takze tak jak mowilem, ja tu w temacie nie jestem potrzebny, bo starzec nie dyskutuje ze mna, tylko z kowbojkiem urojonym ktorego ma w glowie, on chyba pisze podobne rzeczy do tych co ja ale jednak inne
nie wiem dlaczego przypisuje mi pan swoją własną przypadłość, ale podejrzewam że jest na to jakiś medyczny termin
w każdym razie, cieszę się, że pan jest, bo może by pan tak odpisał na
to,
to,
to i
to? nie chciałbym żebyśmy za kolejne 2 tygodnie znów mieli dysonans, kto spierdolił unikając odpowiedzi
Zakładki