wampiirr napisał
Niższe podatki dla pracowników, a wyższe dla przedsiębiorców, faktycznie bliżej ci do pisu, ale pamiętaj, ze pracodawca albo zamknie biznes albo przerzuci koszta na pracownika. Nikt nie będzie ryzykował (bo prowadzenie przedsiębiorstwa to ryzyko), żeby jego pracownik miał lepiej
Nie proponuje podwyższania podatków dla przedsiębiorców, tylko drastyczne obniżenie dla pracowników zarabiających poniżej mediany. Wtedy pracownik ma niższe, a przedsiębiorca oraz pracownik zarabiający powyżej mediany ma wyższe podatki, ale na takim samym poziomie co obecnie.
Master napisał
O kurwa dawno nie widzialem takiej ilosci debilizmow zaczynajac o wyzszych podatkach dla przedsiebiorcow, a nizszych dla pracownikow az po placz, ze jak ktos nie bedzie placil zusu to bedzie mial wiecej pieniedzy i ten co zus placi nie bedzie mial trudniej kupic mieszkanie. O kurwa EUREKA, ze jak dajesz pieniadze na jeden cel to masz ich mniej na drugi (co wcale nie znaczy, ze musisz miec na ten drugi mniej niz wszyscy - wystarczy, ze cokolwiek potrafisz i zarobisz odrobine wiecej pieniedzy niz wszyscy). Zreszta tych idiotyzmow jest tam zawartych znacznie wiecej, podobnie jak opuszczenie UE i te inne narodowosciowe postulaty. xD Idz se gosciu na pis zaglosuj bo to podobny poziom spierdolenia i w zasadzie te same postulaty prowadzace do zdechniecia tego kurwidolka. Albo raczej najnizszej klasy ludzi i wyrownanie do niej obecnej sredniej, kurwidolek jakos sie nadal bedzie krecil.
Ciężko odnieść się do posta gdzie jest 0 treści, bez niespodzianki here.
Evidence napisał
no pewnie, dlaczego ktoś moim kosztem ma lepiej żyć? z jakiej kurwa racji? pewnie z tego zapisu w konstytucji o sprawiedliwości społecznej, zgadza się?
btw sprawdźcie to, bo to kurwa ISTNIEJE
Podziały klasowe w Polsce kształtują się w 90% nie dlatego, że jedna grupa ludzi jest wybitnie uzdolniona a druga bezdennie głupia, tylko wynikają one z charakterystyki życia we wsi - małym miasteczku - średnim mieście - aglomeracji.
Nie otworzysz siłowni na wsi, bo nie będziesz miał wystarczająco dużo klientów żeby pokryć koszty np kupna i konserwacji sprzętu; nie otworzysz kancelarii adwokackiej w małym miasteczku, bo nie będziesz miał wystarczająco dużo klientów żeby opłacić pracowników, poza tym klienci chcą mieć blisko; nie otworzysz magazynu gdzieś zna zadupiu, bo będziesz miał daleko do miejsc gdzie chcesz dostarczać towar i będziesz płacił więcej za paliwo i czas pracy kierowców; tam gdzie jest większe skupisko / zagęszczenie ludzi, tam jest dużo lepsza szansa na robienie biznesu i rozwój. Później takie miejsca zbierają podatki - od pracy, od nieruchomości, od korporacji itd., inwestują w infrastrukturę i inne rzeczy, przez co przyciągają jeszcze więcej biznesu (czyli zabierają mniejszym miejscowościom) i te podziały się dodatkowo potęgują.
Jest to proces po pierwsze w ogóle niezawiniony ze strony mieszkańców wsi. Po drugie kształtujący się nie dlatego, że ty jesteś taki zajebisty i potrafisz zarobić tyle i tyle pieniędzy, tylko wynikający głównie z charakterystyki miejsca w którym mieszkasz i gdzie zostały dokonane inwestycje.
Więc mamy do wyboru: albo wszyscy jak jeden będziemy musieli mieszkać w wielkiej aglomeracji a koncepcja wsi albo miasteczka powiatowego w ogóle przestanie istnieć i przy tym utoniemy w lawinowo poszerzającym się lewactwie, albo musimy w jakiś sposób wspierać mniejsze miejscowości i zachować dotychczasowy charakter naszego społeczeństwa.
Evidence napisał
I na tym dyskusja się kończy bo możesz być "prawicowy" do bólu, a w rzeczywistości jesteś jebanym komunistą tfu idź kieruj te swoje zdanie do proletariatu.
Życie jednej osoby na koszt drugiej to oczywiście komunizm, a co z życiem jednej grupy osób (gminy) na koszt drugiej (inna gmina)?
Co gdyby tak zlikwidować subwencje samorządowe i janosikowe? Co gdy zrobić tak że wszystkie podatki pobierane są lokalne i wszystkie pieniądze z nich wydawane są lokalne? Np by podatek prawnika z Krakowa w wysokości 12000 rocznie wydawać tylko w Krakowie, a podatek od fryzjerki z Wąchocka w wysokości 4000 rocznie wydawać tylko w Wąchocku. Zdecydowana większość miejscowości nie stać by było na nic, na absolutne 0, żadnych inwestycji czy remontów, żadnych szpitali, większość miejscowości stać byłoby tylko na wypłacanie pensji pracownikom i koniec.
Ostatnio środowisko związane z PO-KO planowało coś takiego: Dzielnicowy Podział Polski. Autonomia regionów. Likwidacja połowy ministerstw.
Tyle, że to środowisko wie czemu to robi i po co, tymczasem kuce Korwina są clueless xD
Taka polityka doprowadziłaby do tego, że każda, ale to absolutnie każda wieś i miasteczko wyludniłoby się w kilka-kilkanaście lat. Zostaliby tam tylko starzy ludzie, wszyscy młodzi zostaliby zmuszeni do przeprowadzki do aglomeracji.
Najszybsza droga by Polska stała się lewacka to realizacja programu KORWiNów.
A potem się dziwią skąd PiS ma 50%.
PS. W 2015r. głosowałem na Wolność, a w 2019r. będę głosować na Konfederację, więc ChWWD.
Zakładki