Tylko jowy panowie.
Wersja do druku
Tylko jowy panowie.
no owszem, w demokratycznym systemie celem powinien być wybór najbardziej preferowany przez ogół (a nie jego małą część), a jeżeli nie istnieje, to najbardziej akceptowalny kompromis
a głosowania większościowe lub proporcjonalne z progiem wyborczym, jakie mamy u nas, prowadzą do duopolu, w którym realnie liczą się tylko dwie opcje, a zwycięzca bierze wszystko i może mieć wyjebane na całą resztę, obecnie forsuje to niejaki pablo kikuz ze swoimi jowami
a co do jkm, to przecież sam mówi, że jest wrogiem demokracji, więc nic dziwnego, że poparł system dużo mniej demokratyczny
Jowy
Załącznik 368699
Jowy są w wyborach samorządowych i tam zdaje to egzamin, bo w takim małym mieście każdy zna każdy ryj i ma to sens, bo wiesz na kogo głosujesz, a w dużych miastach to i tak liczy się kasa, kampania itd
i co to zmienia, że kogoś znam (tak naprawdę to nie znam, ale nawet gdyby)?
nawet w wyborach na przewodniczącego klasy głosowanie większościowe jest niedemokratyczne, bo nie gwarantuje zwycięstwa najbardziej preferowanego kandydata i jest podatne na manipulacje, więc zachodzą te same mechanizmy co w większej skali
chyba że startuje tylko dwóch kandydatów
z jowami do sejmu/senatu jest jeszcze jeden problem - odpowiedzialność przed bardzo małym odsetkiem wyborców, bo przykładowo cała Polska może cię wręcz nienawidzić, ale w swoim okręgu, odpowiadającym tylko ~1/460 kraju, rozdasz kiełbasę albo dasz na żużel jak jakiś senator stokłosa, uzbierasz parę tysięcy głosów i essa xD
bo uprawnionych do głosowania w twoim okręgu będzie z 40k, z czego zagłosuje 20k, tobie wystarczy z 5-6k głosów (wcześniej możesz sobie wybrać taki okręg) i tyle
możesz sobie być posłem przez X kadencji, z poparciem rzędu 0.0003% społeczeństwa, gdzie 99.9997% cię nienawidzi xD
w ogóle idiotyzmem jest parytet okręgów, jeżeli w jednym okręgu jest dwóch dobrych kandydatów, a w innym żadnego, to lepiej wybrać tamtych dwóch
dlatego okręgi powinny być jak największe, a nie jak najmniejsze, idealnie 1 duży okręg dla całego kraju
sejm powinien decydować o sprawach wagi państwowej, więc co za różnica, kto jest skąd, od dbania o interes regionu to są samorządy
zwłaszcza, że ludzie startujący w danych okręgach często wcale nie są z nimi związani, tylko się to ustala w sposób taktyczny
Bardzo mądry komentarz ukazujący słabość jowów. Ja bym jeszcze dodał, że wg Kukiza jowy są fajne, bo obywatel w okręgu może rozliczać swojego kandydata z złożonych obietnic. Tylko żeby ten kandydat mógł spełnić te obietnice, to musi przekonać minimum 230 posłów do tego, żeby to przegłosować w sejmie, a to może być ekstremalnie trudne, tym bardziej, jak posłowie zjednoczą się w jakąś koalicję i mogą mieć wyjebane na resztę.
Sorry Pawełek, ale te jowy do mnie nie przemawiają.
Kurwa chciałbym, żeby Tibiarz napisał to pod postem jakimś Kukiza (i żeby nie było, ja się zgadzam z Tobą Panie Kaletnik :) ) i zobaczyć co Pawełek na to, bo zauważyłem, że jak ktoś napisze mu prawdę to najpierw wjeżdża tak, żeby się wybronić a potem albo usuwa komentarz albo już nie odpisuje xD
może rozliczać - w taki sposób, że następnym razem na niego nie zagłosuje, odkrywcze
bo chyba pawełek nie oczekuje, że pójdę komuś napluć w ryj i nazwać go szmatą, łamiąc przy tym prawo, a on się wtedy skuli i przeprosi?
to nie lepiej, gdyby ponosił odpowiedzialność przed wszystkimi wyborcami, a nie jakąś garstką "znajomych", którym można dać kiełbasę? (przykład stokłosy był nieprzypadkowy, bo chłop autentycznie zorganizował kiedyś festyn z darmową kiełbasą ze swoich zakładów i został senatorem)
możliwość decydowania tylko o 1/460 sejmu, w dodatku w niedemokratycznych wyborach większościowych, to ma być demokracja? xD gdzie pozostałe 459/460 może mnie ruchać w dupę i nie mam absolutnie nic do powiedzenia? xD
no to sam sobie odpowiedziałeś, co pawełek na to xD
w ogóle, jebanym paradoksem jest tutaj fakt, że w systemie, który gwarantuje wygraną najbardziej preferowanego kandydata, w ostatnich wyborach prezydenckich taki kukiz - jako przykład kandydata 'niezależnego', spoza dwóch głównych i zantagonizowanych obozów - miałby szansę wygrać, i pewnie by wygrał, bo można założyć, że wyborcy komorowskiego woleliby go od dudy, a wyborcy dudy od komorowskiego
natomiast w systemie większościowym jednoturowym - a taki pawełek postuluje ze swoimi jowami - dostałby pewnie z 5%, bo każdy by wiedział, że realnie liczy się tylko dwóch kandydatów i to z nich trzeba wybierać
w wyborach do sejmu też jego ugrupowanie nie ugrałoby nawet 1 mandatu
Cytuj:
Trzeba było otrzeć się o śmierć by wyjść!!(udostępnij proszę)
Kochani tym razem ja potrzebuję Waszej pomocy.Kiedy już sam siebie okradłem we własnej firmie Viamot na własną szkodę i dla mego dobra prokuratura zrobiła mi sprawę karną zabezpieczając i przejmując cały mój majątek okazuje się że to o 200.000 zł za mało.Moja fundacja organizuje dla mnie pierwszą akcję pomocową.Potrzebuję 200.000 zł
Możesz mi pomóc wyślij dowolną kwotę na rachunek
54 1090 1841 0000 0001 3164 9631 Fundacja Zbigniewa Stonogi
z dopiskiem pomoc dla Zbyszka.
Pomagasz udostępniając ten post.
Pieniądze założył za mnie adwokat...
Halo przelewamy dla Zbycha pieniądze
Załącznik 368700
x-D
sam siebie okradłem we własnej firmie:hmm:psyduck
[y]W3wcs7SYJMk[/y]
Ale ich wyjebał na piniondz xDDDDDDDD
generał potrzebuje pieniędzy, więc dowódcy powinni mu nawet więcej zapłacić by mu nic nie brakowało
o kurwa xDDDDDD
chuj wie czy nie fejk, ale jak przeczytałem ten wykop od winda, a potem zaraz obejrzałem wstawkę crusa, to się wyjebałem na plecy ze zlewy xD wyobraziłem sobie że kielonko ciśnie w taki sposób bekę ze swoich wyznawców xDD coś pięknego
dlatego właśnie nie ufam żadnym śmiesznym ruchom społecznym, nawet gdyby się odwoływały do najpiękniejszych wartości
edit:
RAPORT_HARVEST_1_-_SEPT_16_2019
polecam, nieźle mu odjebało