Ale Wy macie problemy. Gość pewnie rozumie swój błąd, to że sobie utrudnił nie ucząc sie, a Wy mu jeszcze dopieprzacie xD Pochwalcie sie swoją gównopracą, swoim gównokierunkiem i tym jak Wam tam idzie ;) Aaa, sorki, na forum każdy moze napisac jaki to on jest zajebisty, a połowa tutaj pewnie dalej czerpie kase od "starych" (sorki za wyrażenie, ale pasuje) i hehe studiuje. Czego byście nie studiowali, bez odpowiedniego ogaru i chociaż minimum znajomości (o doświadczeniu nie wspomne), jesteście w takim samym gównie jak on więc darujcie sobie te obelgi pseudo znawcy życia. Niektórzy tutaj są strasznie płytcy i tego Wam współczuje :)
Do autora. Myslałeś może o tym, żeby poświęcić rok, uczyc sie solidnie i poprawić maturke żeby było w miare łatwiej? To chyba lepsza opcja niż męczarnie w ciągu tego roku na czymś, co Ci sie pewnie znudzi ;) W czasie tej nauki do matury jakiś kurs zrobic, złapać nieco doświadczenia, a może coś Ci akurat podpasuje. No i poszukaj dokładnie, bo minąłem się z kilkoma uczelniami, gdzie nie wymagali zbyt wiele, a kierunki wydaje mi sie, w miarę porządne. Ostatnia sprawa to to, w czym jestes dobry. Przemyśl to, ułóż plan i staraj sie zrealizować. Wszystkiego dobrego.
Zakładki