Epic fail. ;d
Wersja do druku
Epic fail. ;d
Dodatkowo zmień nazwisko, zrób operacje plastyczną, przeprowadź się i usuń konto.
W styczniu będę miał zawody w kickboxingu w formule low kick (wytypował mnie trener). Walczył ktoś w taki sposób? Jest ciężko? Jak dotąd walczyłem tylko w boksie, więc nie wiem jak to będzie z kopnięciami. I czy można używać pełnej siły czy trzeba się ograniczać?
No oczywiście, że nie jest łatwo, ale napisałem, że dobry fajter dałby sobie radę i wytrzymałby jakoś dopóki walka nie poszłaby znów do stójki. ; p
Chociaż w sumie z drugiej strony, jak ktoś jest dobry w parterze, to nie pozwoli mu wrócić do stójki, więc w sumie fakt, mój błąd. ; d
Ale podkreśla regułę, że jak się spotka dwóch dobrych fajterów, to to który wygra zależy wyłącznie od szczęścia. ; d
#Up
Myślę, że nie warto radzić się TORGowych speców (pozdro danon17). Lepiej zapytaj trenera. ; )
#danon17
YOU MADE MY DAY!: D
Jeżeli ten cały Danon17 , nie jest tym Dominikiem, to według mnie powinien wylecieć z banem tak samo jak ten typek co kłamał, że nagrał dissa (nie pamiętam nejma jego). Nie wiem co chciałeś osiągnąć tym kłamstwem, ale widać że jesteś debilem.
Zdjęcie dodał o 14:41, Marvell11 odpisał mu 7 minut później. Następnie odpisał po 20 minutach nie dodając zdjęcia z karteczką mimo prośby. Jak dla mnie to teraz robi kurs photoszopa xd
@Edit
Zwróćmy jeszcze uwagę na to:
TUTAJ jest pięknie napisane 'W finałowej walce zawodnik Bolesławieckiego Klubu Muay Thai znokautował swojego rywala.'.
A pan danon17 napisał parę stron wcześniej:
Ogólnie MEGA BEKA!
niektorzy walcza spokojnie, a niektorzy dostaja takiego agresora jak ten koles, z ktorym walczyles. na poczatku dostawales, bo przypuszczam, ze nie jestes przyzwyczajony do walki z kims tak agresywnym. No, ale pozniej ogarnales sytuacje i dawales rade, jako ze umiejetnosci slabszych nie miales.
niektorzy agresora lapia na walkach (wieksza motywacja), a niektorzy nawet na sparingach. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze niewygodnie sie z kims takim walczy, mozna latwo dostac po lbie, mimo ze teoretycznie koles ma gorsze umiejetnosci. trudno powiedziec co zrobic, zeby sobie z takimi dobrze radzic. mozesz probowac sie np. 'nakrecac', albo po prostu przygotowac sie na huraganowy atak i skontrowac takiego szarzujacego delikwenta. jak ktos sie na Ciebie tak rzuca to bardzo latwo mozna czysto trafic, np odskok - kontra. Albo zejscie - koles poleci do przodu, doskakujesz i napierdalasz. mozesz tez pouciekac od typa az sie uspokoi, tylko niech Cie nie zlapie xD. ogolnie trzeba byc tez psychicznie przygotowanym na cos takiego.
co do danona: facepalm
Mnie też łapała agresja, do czasu, gdy tak mnie obito, że nie wiedziałem, w którym świecie żyje :)
Teraz próbuje wszystko na spokojnie ogarniać, niech ten Danon wejdzie do tematu, bo mam dużo znajomych w ,,Brutalsach'' i zobaczymy ;xxx
Ja stosuje Front Kick + próba uderzenia kolanem
a ja zamiast sie bronic sam stosuje 'agresora'
wiekszosc osob chodzacych u mnie na kb nie jest psychicznie przygotowana na taki ostry atak, malego szoku dostaja i wymiekaja pod wplywem stresu :(
jak ktos na ciebie tak wjezdza to naprawde trzeba miec krew ze stali i czysto myslec, jak ktos potrafi to propsy.
ja sie na parterze nie znam wiec moge doradzic tylko zeby fake front kicka lewa noga w korpus zrobic, jak gosciu zrobi taki odruch ze sie schyla to lac odrazu po bani, ale to odrazu jak bedzie do ciebie lecial musisz, bo jak juz podszedl a ma spore gabaryty to kaszana.
Ja tak po 2~ latach ćwiczeń, wyjeżdżając na obóz z klubem miałem zajęcia z psychologami do dziedzin sportów walki i cos tam pogadali, ale wiadomo, że wszystko zależy od Ciebie i żaden psycholog Ci nie pomoże
co do tych waszych front kickow - kolega mowil o boksie, wiec tego niestety zastosowac nie moze :P
co do tego 'agresora' - mnie osobiscie taki sposob walki w ogole nie odpowiada, i nie chodzi mi tylko o to, ze niewygodnie mis ie walczylo z takimi zawodnikami, tylko IMO walka wtedy traci swoj sportowy charakter...
jesli ktos ma problem z psychika to na pewno dobrym pomyslem jest skorzystanie z pomocy psychologa, tak jak ktos up napisal. byc moze taki golota jakby korzystal z pomocy psychologa, nie ucieklby z ringu i nie konczyl wielu walk w 1 rundzie, bo techniczny potencal mial ogromny, a niestety z psychika u niego nie bardzo. :/
Mój styl walki zależy od tego z kim walczę. Jak z cipką, która ucieka to agresor.
Jak walczę z agresorem to raczej nastawiam się na kontrataki. Blokuje, kontratakuje i nie walę na chama agresora w niego, żeby się nie nadziać i głupio nie dostać. Raczej czekam na odpowiedni moment i wtedy wpadam jak się tamten nie spodziewa. ; d
W sumie tak mi najbardziej odpowiada i najlepiej wychodzi. Dostosowywać się w walce do stylu przeciwnika. ; p