to jest bardzo dobry pomysl zeby probowac przejsc na swoje, czy mieszkanie czy budowa domku to obojetnie, aby tylko nie zyc na wynajmowanym
jedyne co to mierz sily na zamiary czyli nie bierz kredytu przez ktory bedziesz mial zycie na krawedzi i ciagly brak hajsu, jesli zlamiesz noge czy cos to powinienes miec przynajmniej na pol roku do przodu na splate rat i zycie codzienne
kredyt i tak splacisz szybciej bo bedziesz nadplacal, a jesli w zyciu nie wyjdzie i cos sie spierdoli to najwyzej mieszkanie sprzedasz i wrocisz na stancje
tylko co do tej koncepcji ze kredyt dalby ci motywacje do rozwoju to mam watpliwosci bo to slabo brzmi
Zakładki