Znów małe zaległości w postaci 15 stron tego tematu, ale muszę coś napisać.
Pisaliście na temat tego, jak powinna potoczyć się znajomość i kiedy gość jest "przypisany" do friendzone.
Dimin napisał
Wyobraź sobie że poznajesz jakąś gdzieś tam i 1) nie pociąga cię fizycznie i 2) pociąga. W przypadku 1) - pogadasz sobie z nią i tyle, bez pociągu nie ma nawet co mówić o jakimś związku (no chyba że na zasadzie "byleby być z kimkolwiek", ale to żałosne). W przypadku 2) masz - 3) gadasz z nią ale już od pierwszych chwil, godzin, nie jest za fajnie, inne zainteresowanie, charakter nie ten - więc też nic z tego, bo bez załapania kontaktu też nici z dobrego związku; i 4) jest super, podoba Ci się, zajebiście się gada, nadajecie na tych samych falach co już widać po tej godzinie rozmowy - a co za tym idzie chcesz więcej, więc starasz się o następne spotkania, gdzie znowu masz 2 możliwości - 5) po 2, 3 spotkaniu widzisz jednak że to nie to, więc odpuszczasz dalsze - zostajecie na etapie koleżeństwa, albo w ogóle tracicie kontakt, co też się często zdarza i 6) jest coraz lepiej, spotykacie się nadal, zaczynacie się całować, wchodzicie w związek. I tu też masz ze 2 wyjścia - 7) jest zajebiście i ciągniecie to ile się da, i 8) po jakimś czasie wychodzi że to jednak nie to czego oczekiwałeś, zaczyna się psuć i się sypie.
U mnie wszystko szło elegancko do punktu 4), kiedy facet się na tym zatrzymał i nie ruszyło dalej ;d
Po miesiącu znajomości zaczął odpierdzielać jakieś głupoty, kłamać, robić wyrzuty, że wychodzę z moją paczką. Z jego strony (w sumie i z mojej) 0 kontaktu fizycznego, jakoś nie odczuwałam potrzeby bliskości względem niego, mimo że mi się podobał na początku. No i poszedł do fz już po niecałym 1,5 miesiąca znajomości.
Uważam, że skoro się z kimś chce coś więcej (dążyć do związku), to normalny jest kontakt fizyczny po jakimś czasie (no sorry, jednak 3 miechy czekać na zwykły pocałunek to trochę dla mnie dużo, nie jesteśmy dziećmi przecież). Zaczęliśmy się mniej spotykać, uczelnia, praca i te sprawy.
Co z tego wyszło? Przy wczorajszej rozmowie dowiedziałam się, że byliśmy w związku XD
Nie mam pytań, mam nadzieję, że chłop się na przyszłość nauczy i nawet sobie torga poczyta czy cokolwiek, bo się przyda
#friendzone
Jeżeli chłopak nie okazuje zainteresowania jakoś bardziej niż zwykły kolega, nawet nie potrafi złapać za rękę, przytulić, czy coś, to normalne, że po jakimś czasie trafi do fz. Jeżeli chemia jest, to oboje chcą, a jeżeli nie...
Zakładki