Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
Ogólnie auto to jest totalny rozpierdol jeśli chodzi o jakość, bezawaryjność, zabezpieczenie antykorozyjne, wygodę, koszty utrzymania itd.
No cud, miód i orzeszki. Te auta klepały i klepią grube kilometry, milion dla nich to psi chuj. Jeśli ktoś uważa W124 za pancernego Mercedesa, to niech się w łeb pierdolnie, bo W124 to się rozpadały w oczach już 10 lat temu, a W212 przeżyje nawet strajk rolników niemieckich, rządy PiSu czwartej kadencji, wojnę w Ukrainie i 712 połączenie Michniewicza z Fryzjerem.
Jedna uwaga - na początku produkcji W212 silniki 2.1 miały jeszcze wtryskiwacze elektromechaniczne, a więc prostsze i możliwe do regeneracji. Potem weszły piezoelektryczne jak w każdym innym nowoczesnym dieslu i już jest trochę mniej trwale i drożej w naprawie. Niemniej, taki wtryskiwacz ma żywotność lekko 300kkm.





Odpowiedź z cytatem



Zakładki