pisząc benza/lpg miałem na myśli że jedno i drugie będzie spoko ;) robię rocznie jakieś 10k kilometrów, więc potencjalne oszczędności na lpg nie są gamechangerem, szczególnie mając na względzie serwis instalacji
Wersja do druku
pisząc benza/lpg miałem na myśli że jedno i drugie będzie spoko ;) robię rocznie jakieś 10k kilometrów, więc potencjalne oszczędności na lpg nie są gamechangerem, szczególnie mając na względzie serwis instalacji
Benzyna 5,20zł, gaz 2,20zł, ale te 200zł kosztu serwisu instalacji to jakaś różnica xD
Sprawdź se jeszcze Accorda VII 2007/8 2.4. Z LPG chodzi dobrze, bardzo wygodne i dobrze prowadzące się auto, ładniejsze od E90, tak samo dobrze zrobione. Kupisz perełkę za około 35k maks i będziesz zadowolony.
No i jak już jesteśmy przy ciut starszych autach, to na pewno Lexus IS300 z końca produkcji. Cenowo wyjdzie podobnie jak Honda, może być troszkę taniej, ale też te 30k trzeba liczyć na naprawdę zajebisty egzemplarz.
Wszystko nowsze już odpada niestety. Tak samo w niemieckich autach, zostają francuskie, taka Laguna III GT to świetny wybór w sumie, do 40k znajdziesz bardzo świeży rocznik i super stan, bardzo tanio stoją, a warto, bo są świetne, w tym niezawodne.
No a jeśli brak LPG przebolejesz, to otwiera to zupełnie inne horyzonty. Dalej byłbym tutaj za BMW, ale możesz już brać N53, który ogólnie jest bardzo dobry, od N52 różni się nieznacznie, głównie tym, że ma bezpośredni wtrysk. Oczywiście ma też swoje małe problemy, ale który silnik nie ma. Audi też jest wyborem, ale do tych 55k trudno będzie dostać coś z poprawionych TFSI, bo nawet Passat B8 kosztuje obecnie dużo więcej, takie ceny niestety.
Możesz spojrzeć też na Lexusa GS300 Mk3, baaardzo dobre auto, do dzisiaj piękne i nie wyglądające ani trochę staro. Totalnie bezawaryjne, ale obsługa nie jest tania, każda część eksploatacyjna to worek pieniędzy, niestety. Podobnie IS250, z tym, że tutaj troszkę lepiej z tymi cenami, ale to IS, wiadomo.
No ale ty rozumiesz gościu że nie każdy jeździ autem za 10k z lat 90, czy nie rozumiesz?
@janek
Pierdolenie mocno, VAGi i wszystkie tfsi/fsi to już dawno przerobiony temat, instalka troche droższa niż zwykła sekwencja, ale bez tragedii, 1k może 2k więcej. U janusza w garażu nie zrobisz, ale jest naprawdę sporo tych fur w tym świeże wypusty z salonu jeżdzo na gazie i majo się dobrze, jedyne czemu bym nie polecał to krótkie trasy, bo jest minimalny dotrysk benzyny i o ile na trasie nie robi ci, że takie 3.6 fsi pali 2 litry beny i 10 litrów gazu to na zimnym może być i 5 beny w jakimś skurwialym 1.4
Pany, szukam bryki dla oja, mianowicie ma być benzyna i manual. Na celowniku 3 lub 4 - letnie Passaty B8 1.8. Warto? Wiem, że to jeszcze w miarę nowe auto, ale wydaje się być ciekawą opcją. Budżet tak do 70k. Początkowo myślał nad Tiguanem II, natomiast tu by trzeba było jeszcze dołożyć, a silnik 2.0 TFSI rzadko był konfigurowany z manualną skrzynią. Jeżeli macie jeszcze jakieś propozycje w tej kwocie, będę wdzięczny za każdą poradę. Benzyna, coś w miarę świeżego, pojemność tak do 2 litrów, im więcej mocy tym lepiej, ale wiadomo wszystko w granicach zdrowego rozsądku.
Ale ja nie powiedziałem, że się nie da, powiedziałem, że to nie ma sensu. No i ty to potwierdziłeś.
Przyznam jednak, że w tym fragmencie brzmi to tak, jakbym mówił, że się nie da. Zalecam jednak czytać całe posty.
Passat ogólnie spoko, ale to jest straszna taczka, niewygodne jest to auto, serio. Właściwie wszystko z podobnego rocznika w benzynie i w tym przedziale cenowym będzie dobre, to jest jeden pies co kupi, byle mu się dobrze jeździło i tyle. Ważne jest pochodzenie, przebieg i serwis. Szukajcie najlepiej tylko polskiego salonu i pierwszego właściciela, to porządnie zawęzi krąg poszukiwań i niech sobie wybierze z tego całego zbioru aut te, które mu się podobają (modele w sensie).
Wróć z wynikami.
A, dobra rada - niech se sprawdzi Golfa Sportsvana jeśli już myśli o Pasku i Tiguanie. Zapewne twój ojciec nie będzie już młodszy i sześćdziesiątka blisko, a do tego auta fenomenalnie się wsiada. W opcji był ergonomiczny fotel z kołyską, wysuwanym podudziem i masażem. Genialne, sam bym tym jeździł jak pojebany, bo pozycja za kierownicą i wygoda fotela są nieziemskie, rekompensuje w 100% taczkowość, która jest porównywalna do Passata, wcale nie gorsza.
co wy na to torgi
ogolnie typek chce troche za duzo ale rozgladam sie za taką wsciekłą myszą
https://www.olx.pl/oferta/seat-ibiza...tml#4bb53ef4ec
@Master ;
Auto na pewno szybkie, ale nic poza tym, ja je tak właśnie widzę.
Tez tak to widze. Stare juz dosc mocno zajechane fury, w miare szybkie, ale nie az tak, to mimo niezlej mocy ma jakies 8 sekund do setki wiec byle Gulietta (:kappa) Cie i tak porobi. Pozostaje upierdalanie golfow trujek i czwurek w gnoju na swiatlach, a i to nie pewnik bo jak sie trafi jakis zawirusowany ASZ / ARL to opierdoli ta Cupre miodzio jak tylko mu sie bedzie podobalo.
Zreszta za ten piniadz z dupy to juz w ogole 9k, 19 lat, 300kkm tam tych koni pewnie zostalo ze 140, a licznik i tak sie ze 2x przekrecil. W tej kasie juz mozna szukac mlodszego Golfa 4 / Ibizy 6L z ARL/ASZ/BPX/BUK, ktore beda nie dosc, ze mlodsze o pare lat to mocniejsze w stocku i z opcja na podkrecenie, do tego nieco lepiej wykonczone (chociaz to jeden chuj w tak starym aucie bo to i tak nie beda perelki) i nie przegnite.
Za 5000 bym wzial, za wiecej nie ma to sensu. Ja moja Ibize dostalem z nalotem 50kkm mniejszym, o 5 lat mlodsza z rownie mocnym silnikiem z duzym potencjalem i dwoma kompletami opon za kurwa 7900 wiec bez zartow z jakims 9k. xD Typ ma kurwa CUPRE i mysli, ze chuj wie jakiego klasyka dorwal xD Te cupry i fry to jest w ogole niezla chujnia w Seacie. Wpierdalaja dokladnie ten sam silnik, ten sam osprzet, robia program na 20km wiecej, doklejaja znaczek Cupra/FR i dzieciarnia ma podjare i buli za fury 2x wiecej, a tu taki chuj bo cala reszta jest praktczynie taka sama XD
https://www.otomoto.pl/oferta/merced...tml#8bdb836cb0
to se kup a nie jakas ibize