gnije z typa który pomylił juz chyba każdy silnik jaki istnieje
koledzy pomozcie mam okazje kupic bmw 1.6 z silnikiem wankla, nada sie? czy moze lepiej mazde 6 z silnikiem vr6
co będzie mniej palić xD
Wersja do druku
gnije z typa który pomylił juz chyba każdy silnik jaki istnieje
koledzy pomozcie mam okazje kupic bmw 1.6 z silnikiem wankla, nada sie? czy moze lepiej mazde 6 z silnikiem vr6
co będzie mniej palić xD
No widocznie wadliwe, mieliśmy e60 oraz e90 i wiadomo, nowe samochody nie są takie same jak kiedyś ale żadnych problemów nie było z choinką na desce. Jedyny model do którego bez komputera się nie podchodzi do e65 :)
Wiesz jak niektórzy tłumaczą, że w samochodzie cały czas zapalają się jakieś kontrolki i wszystko mruga? Widocznie był słabo złożony po wypadku :P
Mi też błędow nie wywala, a mam gaz, czyli powinno...
Spalanie, wszystko zależy od stylu jazdy. Mi przy 2.5 pali na trasie gazu 10, ale jazda max 110km/h, w mieście mieszcze się w 16, a mieszkam w malutkim miasteczku.
Wszystko zależy od techniki jazdy, mój poprzedni is palił benzyny gdzieś ok. 11 a to tylko 1.8
Panowie mam jakąś lekką awarię - na wolnych obrotach chyba się telepie katalizator czy tam rura wydechowa bo jeśli końcówkę wydechu przetrzymam stopą to przestaje, dodatkowo jak stoję na światłach i zaczyna się telepać to minimalne wciśnięcie gazu również pomaga to mnie dziwi bardziej. Czy tutaj możesz chodzić o wieszaki czy coś jeszcze? Sprawa o tyle dziwna, że wszystkie (chyba 3) wieszaki miałem wymieniane pół roku temu na nowe... Dodam, że ofc chodzi o lagune2. W weekend jadę do rodzinki, oni mają kanał, dam radę sam to ogarnąć?
a może jakaś poduszka pod silnikiem się kończy? Chociaż nie wiem czy to to.
Ostatnimi czasy zaczela mi piszczec(?) kierownica przy skrecaniu, koles ode mnie powiedzial zebym sprawdzil czy mam plyn,sprawdzalem dzisiaj i brakuje(a nawet powiedzialbym ze jest pustynia) plynu do wspomagania. Slyszalem od zioma ze istnieja czerwone i zielone, wzialem troszke i kolorem bardziej przypominalo bardziej czerwony niz zielony. Jutro z rana jade do tesco to kupic tylko teraz pytanie, czy prawidlowym wyjsciem jak na mnie gdzie nie bede sie bawil w rozkrecanie,spuszczanie wody bedzie po prostu dolanie plynu? jak czytalem te oznaczenia to zielony powinien byc wlany, i teraz po prostu jak doleje zielonego plynu do prawie nieistniejacego juz w srodku czerwonego plynu to cos sie stanie? czy bedzie ok? i czy te piszczenie to wlasnie przez to?
wiesz co u nas w firmie w e90 też mamy ten sam problem a płyn jest. Niby taśma winna ale coś mi się nie wydaje. Wlej taki jaki producent zaleca.,
Przepracowany płyn zmienia barwę więc nie sugeruj się tym co jest w zbiorniczku tylko lej wg specyfikacji.
Te czujniki w klockach sa po to zeby Twoja mamuska wiedziala ze to nie jest wieczne, i kiedys bedzie trzeba je wymienic. Bo inaczej pewnego pieknego dnia po prostu zatrzyma sie dopiero na dupie innego samochodu. Zreszta X1 juz chyba ma zabezpieczenie, ze przy konczacych sie klockach nie ruszysz z miejsca.
Jezeli dla Ciebie powiadomienia o klockach albo malej ilosci powietrza w oponach to choinka i awaryjne auto, to sprzedaj je w pizdu i kup golfa V. Tam nie bedziesz mial niczego i bedziesz szczesliwy. To co opisales to tylko i wylacznie wynik Waszego zaniedbania, a nie problemy z samochodem XD.
Nie ma żadnego zabezpieczenia. Jak ktoś jest idiotą i nie wie kiedy się klocki kończą, jeśli nie ma komunikatu na komputerze, to nie powinien jeździć samochodem. Takie rzeczy to na nowych testach na prawko są.
Wynik zaniedbania? Żebyś Ty chociaż w połowie dbał o swoją babę jak ja o samochód, to by Cię po stopach całowała. Po prostu jest to strasznie irytujące, że zapalają się jakieś powiadomienia, informacje, błędy i uj wie co jeszcze, gdy samochód jest sprawny.
Nikt nie ma obowiązku wiedzieć kiedy się klocki kończą. Od tego są przeglądy i gość zawsze mówi co jest do wymiany, klocki nie zużywają się w miesiąc ;) Więc nawet bląd cebulki mogą jeździć bezpiecznie.
Pilna sprawa do ludzi z Warszawy - ktoś wie gdzie ogarnę lekarza do badań na prawko? Najlepiej żeby był jakiś luźny bo mam lekką wadę wzroku. Prawko za kilka dni mi się kończy i muszę to ogarnąć na prędkości a nie jestem w swoim mieście.
7 lat temu nie widziałem takiego pytania na testach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W tych nowych testach jest mnostwo absurdalnych pytan typu - jakie sa wymiary tablicy rejestracyjnej?. Jakby to komukolwiek bylo potrzebne. Anyway jezeli auto informuje ze ma koncowke klockow, to raczej trzeba sie cieszyc a nie plakac ze samochod choinka. Bo jnajwidoczniej to zaniedbales i nie wymieniles na czas:).
Nie wiem jak w X1, ale w F10 jak olalismy przez dluzszy czas ten komunikat to auto w koncu nie odpalilo, az nie wymienilismy klockow na nowe xd
Ale za to jest o wiele więcej przydatnych pytań/sytuacji niż w poprzednich.
Wymieniłem zgodnie z instrukcją klocków(trą podczas jazdy/piszczą=klocek się kończy). Nie potrzeba mi jakichś kolejnych idiotycznych czujników.
Niedługo nie będzie można odpalić samochodu, bo wycieraczka nie zbiera perfekcyjnie wody/syfu z szyby i trzeba będzie je wymieniać co 3 miechy ;).
@up
Moje hamulce piszczą, bo jak to określa poprzedni właściciel 'muszą piszczeć' - klocki, tarcze w porządku. Też tak zawsze uważałem, że nie potrzebuję kolejnych idiotycznych czujników, dopóki nie jechałem lagą ojca i komputer nie wywalił o tym ostrzeżenia - ostrzeżenie było, gdy w oponie było ciśnienie 1.8 bara. Ciśnienie było także stale pokazywane, dzięki temu nie obudziłem się jadąc na flaku + moglem sobie to ogarniać (dopompowywanie kompresorem) żeby zrobić całą trasę.
Często jest to związane ze zbyt niską temperaturą tarczy/klocka, przejedź się kawałek+przyhamuj parę razy i piszczenie zniknie. Jeśli nie znika, to zapewne powierzchnia tarczy/klocka jest krzywo 'wytarta' i piszczy.
Jeśli piszczą/szorują dosyć głośno przy jeździe nawet bez hamowania, to na ogół oznacza, że klocki są do wymiany.
Racja, przy 1.8 bara to ma sens. Tylko w BMW wywalało mało powietrza przy bodajże 2.3 bara...
Co innego wywalić ostrzeżenie, że kończą Ci się klocki, ale musisz jechać po insulinę więc masz to w dupie, wsiadasz i jedziesz.
Co innego jak mieszkasz na wsi i w takiej sytuacji okazuje się, że twój samochód jest mądrzejszy od Ciebie i nie odpali bo masz zużyte klocki.
No chyba, że ta blokada jest już gdy faktycznie hamujemy zaciskiem.
Także ja jestem za wszelkimi czujnikami, które informują nas o jakimś niebezpieczeństwie, ale nigdy nie będę za totalnymi ograniczeniami gdzie samochód decyduje za nas czy pojedziemy czy nie.
Volenti non fit iniuria.
Nie drażni Cię to, że zanim nastawisz nawigację, to musisz 568904568945 błędów powyłączać? :D
Po 20kkm zapaliła się kontrolka, że klocki do wymiany. Po ściągnięciu na przodzie było jeszcze niecałe pół klocka, więc skończ pierdolić kocopoły waćpanie.
Ludzie przecież BMW od pewnego czasu po za czujnikami zużycia klocków stosuje jeszcze przypomnienie o wymianie klocków które zapala się 20 tyś. km po zresetowaniu poprzedniego przypomnienia. Takie zabezpieczenia na debili którzy myślą że nowym samochodem się tylko jeździ i nic więcej nie robi.
Kolejny debil co się nie zna, co ci miał powiedzieć przy sprzedaży innego.
Wymieniajcie za każdym razem piszczące klocki a hurtownie i mechanicy będą żyli w luksusie i zarabiali na was gruby hajs.
No proszę was, na miasto możecie wyjechać nawet jak nie pokażecie tego co wylosowaliście u egzaminatora a macie wiedzieć kiedy się hamulce niby kończą ? Totalny bezsens.
Kolejne herezje które poźniej ludzie powtarzają w warsztatach.
A co do ciśnienia opon w BMW to tam wywala przy 2.3 a w Lagunie przy 1.8 bo w jednym producent przewidział że jeździ się z ciśnieniem w kołach 2.7 a w drugim 2.1 więc to raczej logiczne(no chuj może z deka inne wartości ale na pewno nie są takie same).
Nie wiem w jakim bmw, ale w e90 jest tak że nie ma czujników fizycznych w kołach (w lagunie są). Ciśnienie w kołach jest sprawdzane poprzez czujniki abs. Polega to na tym że pompujesz ilość barów jaką chcesz, wchodzisz w menu /ciśnienia w oponach/ i tam resetujesz. Wtedy aktualne "ciśnienie" zapisuje się jako prawidłowe w przypadku spadku owego "ciśnienia" zmienia się średnica koła, co za tym idzie zmienia się jego prędkość obrotowa (logiczne) czujnik abs to wychwytuje sie pojawia komunikat o flaku :)
A to ciekawe co teraz mówisz, bo dziwnym trafem kiedy klocek cały czas trze/piszczy podczas jazdy, to podczas wymiany zostaje z niego 'listek'.
To powiedz w takim razie co to takiego jest.
Chyba to logiczne, że jak wpadnie coś między klocek a tarcze, to będzie się nierównomiernie zużywać. Przez to cała powierzchnia nakładki klocka nie jedzie po tarczy i masz pisk z tarcz.
Piszczące hamulce to w 99% przegrzane tarcze i klocki (ew. blaszki z klocka lub raz na ruski rok słaba jakość okładziny) a zużyte okładziny szorują w chwili gdy blacha trze o blachę.
A kiedy wpada ci coś między tarcze i klocek ? Tam w czasie nieużywania hamulców masz miedzy tarczą i klockiem odległość w setnych częściach milimetra i nic tam nie wpada.
Mierzenie ciśnienia w kołach z jego obwodu jest tak dokładne jak mierzenie średnicy igły linijką (z tego co pamiętam to jest chyba do 70-80% niedokładności więc to jest chuj nie pomiar). I tu nie zawsze jest reguła że BMW nie ma czujników ciśnienia w kołach. Są marki w których fury wyjeżdżają z fabryki z czujnikami ciśnienia w kołach po czym następuje zmiana konstrukcyjna albo zasada działania układu i od następnego dnia sczytuje obwód koła z czujników absu, zresztą z siecią CAN w furze to można sobie na dużo pozwolić.
To co jeśli piszczą na zimnych klockach i hamulcach?
No to właśnie o tym mówię...
Podczas jazdy? Wystarczy milimetrowy kamyczek żeby wyrzeźbił Ci wzorek na tarczy, którego nawet nie zauważysz gołym okiem, a będzie robił różnicę przy tarciu klocka.
A wiesz jak szybko nagrzewają się hamulce? Podpowiem: bardzo szybko. Jeśli nie ma odpowiedniego chłodzenia, to pozostaną przegrzane na dość długo, a jak jeszcze jedziesz trasą, gdzie co chwilę hamujesz, to już w ogóle się smażą.
PS Jeśli raz się przegrzały, to jest szansa, że już ciągle będą piszczeć. Przynajmniej coś takiego wyczytałem, po prostu wpływa to na klocki permanentnie.
Właściwie to się zastanawiam co wpływa na przegrzanie się hamulców przy normalnej jeździe. Tarcze przednie już chyba w każdym aucie są wentylowane, a tylne mają jakieś śmieszne 30% siły hamowania. No chyba, że możliwe jest to tylko przy nienaturalnym hamowaniu, przy wysokiej temperaturze otoczenia, mocno zabudowanych hamulcach (np. małe felgi stalowe z kołpakami) itd.
Mam na tarczy widoczny rowek, a pisku nie ma. Sorry, myth busted.
Przegrzane hamulce zmieniają swoją strukture więc po ostudzeniu dalej masz ten sam efekt, na klocku tworzy się "zeszklona" powłoka która piszczy.
Nie, ty powiedziałeś że piszczą i szorują w momencie gdy tylko szorują
Gówno prawda.
W czasie eksploatacji nic ci się nie ma prawa dostać miedzy tarcze i klocek. Załóżmy że już coś ci się tam dostanie i zrobi ta rysę na tarczy tylko że to też nie wpływa na dźwięk przy hamowaniu weź sobie np. tarcze o zwiększonym tarciu nawiercane albo wycinane w specjalny wzór, żadne z tego rodzaju tarcz nie hałasują przy hamowaniu.
Okej, to w takim razie, co jeśli samochód piszczy nawet na rozgrzanych hamulcach nieregularnie, tzn. raz piszczy raz nie?
Jestem w stanie przyznać, że mnie przekonałeś, aczkolwiek nie jestem nadal do końca przekonany, czy to aby na pewno zależy od tego.
Przykładowo cofając z garażu na dopiero odpalonym samochodzie klocki mi pisną na całe osiedle, by na drugi dzień przy takiej samej sile hamowania nie piszczeć w ogóle.
Kto poleci jakis dobry ale tani wideorejestrator?
Jak mi piszczal hamucel a po dluzszej trasie potrafila nagrzac sie nawet felga to mialem 'zapieczony uklad hamulcowy' i polegalo to na wyczyszczeniu ukladu i delikatne wyszlifowanie szlifierka zaciskow czy czegos tam, w pore sie zorientowalem i klockow nie trzeba bylo wymieniac
#Serwis za sama robote wzial ledwie 130 zł
Napisze tu bo czesciej ktos wchodzi i odpisuje bo sie martwie :p
wysłałem e-mail do strazy miejskiej z tym drukiem wypełnionym kto prowadził i ani nie dostałem odpowiedzi ani mandatu mi nie przysłałi. Powinienm zadzwonic albo isc w Łodzi do strazy miejskiej?
Nie chce by potem do sadu to trafilo.
Zadzwoń, zapytaj. TO NIE BOLI. Znalazłem dla ciebie numer bo chyba byś nie dał razy go załatwić (google) :/
Komenda Straży Miejskiej - sekretariat
tel.: +48 (42) 250 22 01
@SzalonyMes ;
Jak będziesz się wybierał osobiście, to możemy się zgadać i iść razem, bo ja też mam wezwanie od SM ;d Podobna sytuacja, tyle, że u mnie zdjęcie jest od przodu samochodu, ale też mnie nie na nim nie widać
Wie ktoś z was czy się dopierdolą do mnie w takiej sytuacji:
Kupuję auta od właściciela, który nie jest wpisany w karcie pojazdu, nie przerejstrował go, kupił tylko na siebie OC? On będzie na umowie, a nie będzie go w dokumentach, nie zrobią o to gnoju w Wydziale Komunikacji?
Nie, ja też tak mam, tylko, że oc na mnie, a auto na kogo innego, specjalnie nie przerejestrowuje, bo szkoda miejsca w książce :D Musisz mieć tylko umowe kupna sprzedaży miedzy właścicielem co jest w książce, a tym co jest w oc.
a jak będę przerejestrowywał na siebie? Bo na pewno to zrobię. @twardy ;
Kupiłem samochód w ten sam sposób i nie przyjebali się o nic.