W niedziele kończę teorię i kiedy nie wiem kiedy będę miał egzamin wewnętrzny - tego samego dnia? Czy jakiś dalszy termin?
Wersja do druku
W niedziele kończę teorię i kiedy nie wiem kiedy będę miał egzamin wewnętrzny - tego samego dnia? Czy jakiś dalszy termin?
wewnetrzne egzaminy trzeba zdac? sa one trudne?
Teoria taka sama jak normalne (chyba logiczne?), na praktyce często czepiają się bardziej niż na państwowym żeby upewnić się, że zdasz (chociaż w mojej szkole zlali totalnie na patrzenie się na wew. jak jeżdżę). Musisz zdać bo nie dostaniesz kwitka na zewnętrzny.
@up
GODDAMNYOU
No teraz podobo po teorii odrazu na praktyczny, a ja czekałem z miesiąc ponad ;[
wie ktoś, czy po kwalifikacjach wstępnych na przewóz rzeczy samochodem ciężarowym jest jakiś egzamin teoretyczny i praktyczny ?
Tak na prawdę to uczymy się jeździć gdy już zdamy prawko.
dokładnie..ten egzamin to tylko jest nadszarpnięcie budżetu np. domowego..i kupno plastiku 8x5cm(strzelam, nie chce mi się szukać portfela) za 1500zł. Jeśli ktoś jest małowiele ogarnięty, i ma jakiekolwiek pojęcie co to jest pedał gazu, hamulca, sprzegła i wie co to drążek zmiany biegów to zda, i dopiero gdy wyjedzie 'sam' na ulice, zaczyną ogarniać tak na prawdę o co w tym wszystkich chodzi..
Jestem zajebiscie szczęśliwy, bo dziś zdałem!
Za 4 razem, bo wcześniej robiłem strasznie głupie błędy.
Dzisiaj mocno padało i troche się tego obawiałem, ale poszło dobrze.
Dokładnie deszcz to wielkie ułatwienie! Przechodniów mniej więc mniejsze prawdopodobieństwo że jakiś dębił wejdzie nam pod koła 10cm przed przejściem. Ofc nie oberwanie chmury tylko lekki deszczyk
no nie wiem czy takie lepiej. Lekki deszczyk troche słoneczka i brak okularów przeciwsłonecznych= znikające linie i oślepienie.
jest cos takiego jak wewnętrzny praktyczny? ;o
musze sie pochwalic ;d
Załącznik 221362
jeszcze 2 tygodnie i bede mogl jezdzic legalnie po drogach ;d
No ja miałem egzamin wew. z jazdy :<.
U mnie było tak, że musiałem zdać wewnętrzny tylko z teorii. Po zdaniu teorii dostałem oświadczenie, że ukończyłem kurs.
aa przypomniałem sobie. Na karcie jazdy po zdaniu wew. egzaminu zostało wpisane ze zdalem wew. teorie. Później egzaminator wpisał praktyczny zaliczony, ale go nie przeprowadzał.
a jesli oblejesz wewnetrzny to co, moze musisz godzin dokupic??? hahaha
ja nie mialem ani praktycznego ani teoretycznego - bylo tylko podpisz sie, ze zaliczyles i wsiadaj do fury
Ja miałem praktyczny na 31 godzinie jazd, którą miałem za frajer/w cenie kursu (która była taka sama jak u konkurencji więc raczej za frajer). Jak nie zaliczyłeś to tak, dodatkowo musiałeś te ~30 zł wyłożyć na następną godzinę ale chyba lepiej tu niż potem te ~120 za oblany zewnętrzny?
U mnie wewnętrzny polegał na przepisaniu odpowiedzi z podręcznika, a Ci którym nawet to się nie udało mogli pisać jeszcze raz, po prostu formalność. Ja oczywiście byłem nieźle przestraszony, obkułem wszystko, a tutaj takie coś :P Ale przynajmniej już na główny miałem z głowy. Praktycznego nie było.
Zanim ktoś powie, że szkoła do dupy itp. ponad 40% zdaje za pierwszym razem, ponad 95% w pierwszych trzech podejściach, z tego co wiem jest to bardzo dobry wynik, zwłaszcza, że szkoła prowadzona przez 2 osoby i w mniejszej miejscowości, ale za to instruktorom naprawdę zależy na nauczeniu jak jeździć (np. mój tato jak zdawał to przez 20 godzin jeździł SAM po placu, a instruktor w budce obok oglądał tv, a niby największa szkoła itp. to wtedy była).
cóż, ja żeby zdać wewnętrzny to musiałam 4 zestawy rozwiązać i wiadomo minimum 2 błędy w każdym mogłam zrobić, nie ukrywam, że było trochę bawienia się, bo nie od razu zdałam cały cztero-zestaw ;p a tak offtopując to ostatnio miałam taką sytuację podbramkową, że byłam na koncercie w Jabłonowie Pomorskim, a musiałam wracać do Bydzi, jednak wróciłam do swojego miasta - do Brodnicy, a tam zaspałam na bus do Bydzi, ogarnęłam się i lecę na pks ale pomyślałam o instruktorze i zadzwoniłam do niego, na szczęście miał jedno miejsce wolne to zabrał mnie "eLką" do Torunia, gdzie tam złapałam najbliższy bus do Bydgoszczy i leciałam na zajęcia, na które godzinę się spóźniłam, beka była nieziemska ;d
jezeli ktos czeka na prawko i sprawdza na www.kierowca.pwpw.pl i czeka dosyc dlugo to polecam zajść do urzędu i spytać czy dokument przyszedl. Dzis odebralem prawko, a na stronce ciagle miałem napis "Niepoprawne dane, brak spraw w toku lub dokument wydany"
nie trzeba iść, wystarczy zadzwonić i grzecznie poprosić czy mogła by Pani/Pan sprawdzić czy takowy dokument już jest do odbioru.
piona!
Egzamin wewnetrzny teoretyczny zaliczylem 2 tygodnie temu, za pierwszym podejsciem.
Wczoraj mialem pierwsze 2 godziny jazdy. Przez ponad godzine bezblednie, ani razu nie zgasl. Dopiero pozniej mnie karetka wyprowadzila z rownowagi, trza bylo zjechac jej na pobocze, a pozniej to juz katastrofa. To zjechalem sobie na swiatlach do tylu i prawie wbilem sie w auto, tu ludziom na pasy wjechalem ;d
ale ogolnie bardzo spoko, jestem podobno jednym z lepszych kursantow ;d juz po kilku minutach pojechalem z placu na miasto (jedne z najbardziej ruchliwych we wrocku drog)
Ja dziś miałem pierwszą lekcje. Nie było źle,ani razu nie zgasł, ale straaasznie głupie błędy robię. Jednak ogólnie pozytywnie, mam jeszcze dużżo czasu ,żeby się nauczyć płynnie jeździć. :)
Fajnie. Nie gaśnie, nie gaśnie. Nie zdziwiłbym się gdyby sie okazało, że to instruktor pomaga wam sprzęgłem operować ; d
W tym rzecz. Ja już jeździłem wcześniej,dlatego przed lekcją potrafiłem już operować sprzęgłem.Jednak faktycznie, większość po pierwszej lekcji się cieszy ,że potrafi jeździć ,nie gaśnie im ,a niemal zawsze instruktor na początku "trzyma" sprzęgiełko.Przestaje gdy już widzi,że kursant łapie o co chodzi. :) Ja kilka razy wyczułem ,że sprzęgło "nie idzie" , ale jak ktoś nie wie o co chodzi, to nie zauważy. :)
ja mam jutro pierwszą jazde :D Jakie u was są "elki" w miastach? U mnie Pandy i Yariski a z tego co sie orientuje to nieraz są też Corsy czy nissany micra.
Słyszałem, że egzamin praktyczny można zdawać w dzień 18 urodzin, lecz facet mi mówi, że muszę mu przynieść ksero dowodu. No a jak ja mma mieć dowód w dzień 18 urodzin??
lul, u nas wystarczy sam paszport >.> sam tak zdawalem.
btw. u nas same CLIO jezdzi na elkach do nauki i egzaminu
mozesz wyrobic sobie dowod tymczasowy.
@topic
ja na szczescie prawo jazdy mam za soba :) a co do pomagania przez instruktora ( trzymaniem sprzegla) to zalezy. ten kto jezdzil troche przed prawkiem wie juz ocb i instruktor nie powinien pomagac.. ja mialem sasiada za instruktora to bylo git;d
aa właśnie musze wziąć jakiś dowód tożsamości na jazdy (paszport bo nie mam 18)? Czy wystarczy tylko ta kartka co dostałem po ukończeniu kursu?
Ja być może niedługo będe miał okazję jeździć TT-ką w cabrio bo ojciec ma zamiar z irlandii sprowadzić. A sam jeżdżę micrą i muszę powiedzieć, że jest strasznie, bo cała w plastiku jest i do tego strasznie twarde zawieszenie. Jeszcze 10 godzinek wyjeżdżę i egzamin w Tarnobrzegu ;)
Musisz mieć albo dowód osobisty, albo paszport.Żaden inny dokument nie wchodzi w gre. Ja mam dowód tymczasowy , więc nie będę musiał czekać . :)
@co do auta
W Poznaniu są Clio i nie narzekam na nie.Chociaż są troche głośne - przy 2.5k-3k już prawie nie słychać instruktora. Mimo to ,ogólnie fajnie się nimi jeździ.
Zdałem za 2, hurrey!
Za 1. samochód w kopercie mi sie stoczył i jebłem w tyczke xD
Za 2. nie popelnilem tego bledu, pomoglem sobie recznym xD
mialem dzis pierwsza jazde :D ogolnie to kolesiowi chyba goraco bylo bo poprowadzil mnie na najruchliwsza ulice miasta na sam poczatek :D najwiekszy problem narazie to mam z ruszaniem ze skrzyzowania (i te piiiiiiiip, piiiiiip z tylu... no kurwa pierwszy raz sprzeglo obsluguje...) i ze zmiana biegu na 3;d bo wskakuje mi 5 :/
pchasz wajche do przodu z 2 albo do tylu z 1 i wskakuje na luz, potem tylko do przodu przecież to banalne
up
chyba żartujesz, 5 u mnie na kursie była codziennie w drodze z i do miasta nie wspominając że cały czas 120 na liczniku bo przecież nie katowałbym silnika
down
przecież kurs też jest na trasie a przynajmniej ja tak miałem
u mnie nic ;< bo jezdzilem w te najwieksze korki w sumie.. po miescie max 40~50, a 5 to chyba 2x wrzucalem jak na autostrade raz pojechalismy :C
Szczerze? Ja jak robiłem prawo jazdy rok temu to jeździłem jak cipa, pierwszy raz autem w życiu prowadziłem na jazdach ;p
Nie będe owijał w bawełnę jaki to zajebisty nie byłem na "pierwszych" jazdach bo nie byłem, i chuj, ale jakoś mam prawo jazdy i własne auto (czarną polówkę z 2006 ;d) i teraz żądnego problemu nie mam, bo uczysz się jeździć dopiero jak dostajesz prawo jazdy.