FoX-x napisał
Duzo mysle o moim kursie prawa jazdy. Na wstepie chcialbym zaczac, ze 18 urodziny mam 18 pazdziernika. Nie moge sie juz doczekac (wiem, ze odechce mi sie po jakims czasie, ale nie o to chodzi).
Mam pare opcji:
a) Ide sobie od wrzesnia na kursik w miescie (dojezdzam do miasta autobusem), wykonuje go po lekcjach, w soboty. Plusy to: bilet miesieczny, dosc blisko urodzin, praktyke mam od wyjazdu z osrodka (nie musze dojechac do miasta).
b) Zaczynam prawko w sierpniu, kiedy juz bede po pracy, dojezdzam sobie rowerem, klepie teorie, robie praktyke. Plusy: na spokojnie sobie wszystko ogarniam, a nie po szkole - szybko, szybko i w domu po 20:00.
Jesli chodzi o podsumowanie to: jestem raczej kierowca dobrym, obeznanie z pojazdami mam b. dobre. I mysle, ze rozjebanie kilku testow przed egzaminem i rozgrzewka w L'ce przygotuje mnie do zdania;)
Rozpisalem sie, teraz kolej na was - macie jakies sugestie?