Prawda taka, że każdy z nas chce wyciągnąć 110% z naszej maszyny, a przy rodzicach czy znajomych mówi się, że jeździmy normalnie...
Wersja do druku
Prawda taka, że każdy z nas chce wyciągnąć 110% z naszej maszyny, a przy rodzicach czy znajomych mówi się, że jeździmy normalnie...
Jeżeli ktoś wyciąga 200km/h na uliczkach gdzie występują dodatkowo uliczki boczne i jeżdżą traktory to pogratulować rozsądku. Może i korci wyciągać 110% (jeszcze tego nie doświadczyłem), ale kurwa trzeba to robić z głową. Nawet za 10 lat gdy będę miał już jakieś doświadczenie i potężną maszynę nie będę wyciągał 200km w mieście, czy reszcie chujowych polskich dróg, znając do tego mentalność polskich kierowców samochodów. Niemcy ? Autostrada ? Enjoy. Ja to tak widzę, nadal się mylę ? A może każdy motocyklista to półgłówek który wyciąga 110% swojej maszyny na uliczce przy przydomowym przedszkolu ?
narazie tak mowisz. 200 km/h mozna byle gdzie osiagnac na takiej maszynie i nie trzeba duzo prostej. w okolicach rzeszowa jest mnostwo takich miejsc (oczywiscie mowie o w miare bezpiecznych). Po pierwszym sezonie juz bedziesz chcial poswirowac :> i to jest fajne, adrenalina te sprawy o ile zagrazasz jedynie swojemu bezpieczenstwu
Szukaj czegos odpowiedniejszego na pierwszy sezon, poza tym sa lepsze miejsca niz torg w ktorych pozyskasz wiecej szczegolowych informacji, pare osob w temacie ma jakies pojecie, garstka lata na moto, reszta to kible i osoby ktore swoje doswiadczenie opieraja na filmikach z yt. Wybierz motocykl ktory wybacza bledy, naucz sie operowac gazem w winklach, ogarnij przeciwsket, awaryjne hamowanie, naucz sie myslec za wszystkich ktorzy jada wokol ciebie itd itp, zrob chociaz 5kkm na czyms odpowiednim.
Poczytaj sobie chociazby taki temacik http://www.motocykl.org/thundercat/f...a401eaf746d76d
Duza predkosc nie zabija, zabija nagla jej utrata :)
Źle mnie zrozumiałeś, dobrze wiem w ile może wyciągnąć 200km/h nawet 500'; chodziło mi o to, że tylko durnie robią to w miejscach niewłaściwych. Tak jak to napisałeś na końcu posta, powinno się to robić w miejscach w których zagraża się tylko sobie, a nie reszcie użytkowników dróg.
@Mentos
Jak przyjdzie już czas to zacznę odwiedzać też inne fora, na razie nie zacząłem jeszcze prawka ;p
Co do pierwszego motocykla to mam od wczoraj na oku:
Suzuki SV650
http://foto.scigacz.pl/cache/imgs/_w...elni_krasy.jpg
oraz
Honda CB500
http://foto.scigacz.pl/cache/imgs/_w...in/cb500_3.jpg
Jak widać obydwa z -po mojemu - "1 leflektorem", czyli z tą oldschoolową lampą, ma to jakąś fachową nazwę ? Który z nich byście wy wybrali na pierwsze moto ?
A Husqvarny (enduro) to dobre motocykle? Widziałem że dosyć tanio można je już dostać. Powiedzmy taką: http://moto.allegro.pl/husqvarna-sm-...600346348.html Co ogólnie o tych motorach sądzicie? Poradzi sobie w lesie? Bo na drodze to bez wątpienia.
Ciężko stwierdzić, bo o gustach i upodobaniach się podobno nie dyskutuje.
Zacytuje kilka zdań, na które ja często zwracam uwagę
Cytuj:
Honda CB500 nie nadszarpnie nerwów kierowcy, ani też nie wymęczy jego portfela podczas użytkowania.
Cytuj:
Nawiązując jeszcze do płynów, Honda nie jest nałogowcem. Spalanie kształtuje się na poziomie 5 - 6,5 litra na setkę, w zależności jak ostro traktowana jest manetka gazu.
Cytuj:
Stosunkowo niska masa oraz wspaniała poręczność dają o sobie znać podczas jazdy w mieście. Niewielkie wymiary i wąska kierownica pozwalają na bezproblemowe przejeżdżanie pomiędzy samochodami stojącymi w korkach.
Cytuj:
Pozycja jest mocno odprężona, kręgosłup nawet po dłuższej podróży nie będzie domagał się wymiany. Nogi są ugięte pod rozsądnym kątem, ręce trafiają na rączki kierownicy niemal same.
#downCytuj:
Z Hondą CB500 możemy być spokojni o nasze zdrowie. Patrząc na nią, nie dostaniemy zawału. W naszej krwi nie wytworzy się też niebezpieczna dawka endorfin. To sprzęt, który wygląda poprawnie, nie ma tutaj żadnych dziwactw, czy stylistycznego eksperymentowania.
scigacz.pl
Dzięki wielkie, wezmę Twój post pod uwagę przy wyborze. Skąd brałeś opis ?
Podajcie mi ta strone, gdzie rozwiazywalo sie przykladowe testy na karte motorowerowa. Te, co bylo ilestam testow i mozna bylo losowac. Z gory thx
http://i51.tinypic.com/6olf8o.jpg
Kapcia wymienić muszę z przodu jeszcze i będzie się o wiele lepiej jeździło :)
A lusterka założyłem, bo na miasto musiałem wyjechać na parę godzin.
I kierunkowskazy przełożyłem z przodu na tył.
Czemu jak robię testy na sarbo , to wszystko jest błędne, choć wiem na 100% , że zaznaczam poprawnie>?
Ja mam takie pytanie dotyczące karty motorowerowej. Jako iż w moim gim coś takiego organuzują raz na 2 lata, a ja się w poprzednim nie załapałem, więc chciałbym jakoś zdać indywidualnie. Teraz do was pytanie:widziałem w jakichś szkołach jazdy możliwość zdawania na taką kartę, jednak cena tego była w granicach 350 zł. Napisane również było, że to odrazu na grupę się organuzuje, więc domyślam się, że im więcej osób tym niższy koszt. Więc czy ktoś z was wie czy można gdzieś tanio zdać na kartę motorowerową w warszawie?
Rozumiem, że karta motorowerowa to inaczej A?
@down
na wiki wyczytałem, że upoważnia do kierowania pojazdem którego pojemność skokowa nie przekracza 50cm^3
a w WORDzie nie ma możliwości zdawania na kartę z tego co wyczytałem
\/ no ok, to już to wiem, teraz tylko jak to zrobić i nie wybulić 300 zł
u mnie w szkole same lamusy, a w szczególności 1 klasa, bo ci co chcieli to mieć już sobie wyrobili w poprzednim roku
Co powiecie nt. Simsona SR50? Podoba mi się i chcę sobie kupić ;d niestety starszy jest innego zdania mówi że to szrot, nie ma do tego części i jeździł na tym 25 lat temu.
Ludzie opłaca się kupić tzr: http://allegro.pl/yamaha-tzr-70cc-ni...610124252.html i powoli zbierać sobie na plastiki (owiewki), czy lepiej kupić http://otomoto.pl/aprilia-rx-M2602831.html mam coś koło 178 cm wzrostu i boje się że tzr przy mnie będzie wyglądać jak zabawka
Poleci ktos jakis gowniany cross, chodzi o to ze chce przy nim majstrowac i nauczyc sie troche budowy, nie, to nie ma byc wska czy ogar bo tego typu motory moge poskladac z czesci w garazu, a tych mam chyba z tone albo wiecej. Pozatym chce jakos fajnie wybajerowac jakis stary oldschoolowy cross. Chodzi o jak najtanszy wydatek, mianowicie tak do 2k zl. Myslalem nad Honda MTX albo Yamaha DT badz jakas cezetką 125/516 lub o wiekszej pojemnosci
dwusuw cuda? toz to proste w konstrukcji jak budowa cepa.
Sevhires, 2t cross sporo od wski sie nie rozni ;) jak chcesz sie nauczyc to kup jakiegos czteropaka jakas honde xl czy cos tam. tam to juz jest zabawa ;) rozrzad zaworki, regulacje ogolnie milo ;) w crossowce w 2t to nawet zaplonu nie trza ustawiac bo motoplat jest a nie tka jak w wska czy ogarze platynki ;) ogolnie rozbierasz i skladasz nie ma nic trudnego.
Widzialem ze CZ 125 / 516 nawet, ma o wiele lepszy start niz taka yamaha dt80
Na aukcjach Cezetek jest podane srednio 35km. Nie wiem czy mozna w to wierzyc. Ja obstawialbym kupienie cz poniewaz 125 jest o wiele tansza niz dt/mtx 80/125. Pozatym wole dosyc starsze motory (cz jest z 90r).
Ja mam pytanie bo slyszalem ze prawko na A ma byc od 21 czy nawet 24 (nie pamietam).
Od kiedy ma wejsc ten przepis, bo jeszcze brakuje mi troche ponad rok do 18 i chcialbym zrobic na motor odrazu przy robieniu B.
ustawa wchodzi w życie w styczniu 2012, wiem bo pytałem 2 dni temu instruktora nauki jazdy.
W jaki sposob zarejestrowac motor o wiekszej pojemnosci jako motorower (50cc)?
I czy sa jakies limity? Bo wiem ze kolega na legalu jezdzil sobie 125cc, zarejestrowal jako 50cc.
Wiec? Jak to zrobic? Kasa na stolik?
Hej , panowie wiem że to może idiotyczny pomysł , ale czym pomalować szprychy ? ;D
Mam w moim simsonie już przestarzałe , brzydkie w kolorze rdzy... wyczyściłem już papierem ściernym ale nadal brzydota wali po oczach... hammerite odpada bo troche drogi ;p i powiedzcie jeszce jak te szprychy przygotowac do malowania
wiedzieli tylko to tez ludzie i nie chcieli robic ci lipy
Witam.
Mam skuterek Piaggio NRG mc2 z 98r.
I mam z nim taki problem, mianowicie bardzo ciezko go ruszyc, tak jakby mial zacisniety hamulec.
Sam z siebie jest lekki wazy 91kg. A i hamulec po prawej stronie kierownicy ( juz nie wiem czy to przedni czy tylni ) jest prawie nie do zacisniecia. Co moglo sie stac? Prosze o pomoc!
Pozdrawiam
no na legalu to nie jezdzil, ale skończcie już z tym pj A1... to jest tak samo nieopłacalne jak B1, jak nie lata dużo po mieście to mała szansa, że go złapią bez prawa jazdy - a nawet jeśli raz to 500 zł mandatu bardziej się opłaca niż robienie prawa jazdy na dwa lata (nie wiem ile teraz kosztuje - 800 zł?) - chyba, że zamierza do końca życia nie wsiąść na żaden motocykl powyżej 125cc.
a ściągałeś w najbliższym czasie koło ?/ próbowałeś poluzować linkę hamulca ?
Koła nie sciągalem, a linki tez nie probowalem poluzowac.
Bede mial chwilke czasu to sproboje poluzowac, i zobacze.
nie do końca życia, bo prawo jazdy a1 wydawane jest na 2 lata.
trzech moi kumpli ma, żaden nie żałował- jeżdżą 500tkami i w razie przypału płacą 200złmandatu a nie 500, nie wspominając o tym że prawie zawsze przez kontrole normalnie się przebijają bo policja nie zwraca uwagi na kategorie prawka.
prawy to jest przedni. moge sie zalozyc ze masz zapieczona taka dzwigienke ktora znajduje sie pod przednia czasza. w nrg mc2 wlasnie jest takie rozwiazanie ze brak jest pompki plynu przy klamce tylko najpierw od klamki idzie linka do tej pompki ktora znajduje sie pod czasza. ta dzwigienka chodzi na takim walku zabezpieczonym z dwoch stron zawleczkami. sciagasz to w pizdu wybijasz ten walek polerujesz papierkiem sciernym, zakladasz i cieszysz sie nowym hamulcem.