BenyHawk napisał
Daje skurwielowi czas do końca tygodnia. Jeżeli się nie wycofa to możemy być pewni że w najbliższym czasie będziemy walczyć za nasz kraj. Dziękuję i powodzenia od razu życzę
Patrząc na to, co się obecnie dzieje na Ukrainie, w jaki sposób sobie wyobrażasz walkę Rosji na tak szerokim froncie (kilka razy szerszym), w dodatku zupełnie nieprzygotowanym (przypominam, że wokół granicy Ukrainy przez chyba 3 miechy zbierali wojo i ogarniali logistykę, która i tak wygląda jak wygląda) - i to jeszcze z pełnym udziałem nato? I jeszcze przy zdruzgotanym morale i problemach wewnętrznych?
To już bardziej prawdopodobna jest opcja atomowa, albo że ta armia żuli z łapanki zostanie zaraz pogoniona do Moskwy.
Podtrzymuję, że Putin już to przegrał. Ukrainę może pokonać, ale tylko kosztem wielkich strat i/ub rozpierdalania całych miast rakietami, co uniemożliwi realizację celu (zainstalowanie "neutralnego rządu"). Ale to fakt, że wątpliwe, żeby się cofnął. Najlepiej żeby rosyjska generalicja, czy inni oligarchowie, stwierdzili, że zrobił się za duży gnój i trzeba poświęcić putlera. Nie mówię o jakimś trybunale, bo to obecnie nierealne, ale mogą zrzucić odpowiedzialność i schować go do szafy, żeby poprawić pozycję negocjacyjną Rosji. W innym scenariuszu to zostają im tylko argumenty atomowe, ale na Rosję przecież też jest skierowanych z tysiąc głowic (okręty itp.), czyli mamy nową "zimną wojnę".
Natomiast nie widzę w jaki sposób front konwencjonalnej wojny miałby się przesunąć do Polski.
Zakładki