Sprawdza się, ze jak jesteś na lewicy i nie idziesz coraz bardziej w lewo to w końcu będziesz faszystą :)
Załącznik 375527
Załącznik 375528
Załącznik 375529
Btw super gazeta
Załącznik 375526
Wersja do druku
Sprawdza się, ze jak jesteś na lewicy i nie idziesz coraz bardziej w lewo to w końcu będziesz faszystą :)
Załącznik 375527
Załącznik 375528
Załącznik 375529
Btw super gazeta
Załącznik 375526
chyba mialo byc w aktualnosciach ze swiata - ale to nie jest zadna nowosc, skrajnosci i z prawa i z lewa to generalnie ludzie kompletnie odklejeni
a co do takich przykladow osobistych to moimi ulubionymi sa chyba piers morgan (ten angielski dziennikarz, co wyzywal korwina od debili) i jk rowling, na jedno i drugie najpierw skrajna prawica wylala wiadro guwna za bycie skrajnym lewakiem, a pozniej to samo zrobila lewica, za bycie skrajnym prawakiem (wg lewackich bojowek jk rowling to homofob) xD
z reszta jak sie ma poglady w ogolicach centrum to nie jest letko, bo raz cie podhacza taki starzec z xivanem, a nastepnego dnia kansu z krasula xD
Oczywiste kłamstwo i kompletna bzdura. Już raz panu tłumaczyłem powód sarkazmu o czerwonych strefach, ale widzę że pan wciąż nie łapie, więc służę pomocą. Otóż, w owym czasie w temacie co chwilę pojawiały się posty z kategorii "pewne info od szwagra brata siostry kolegi", które miały wyprzedzać rzekomo przesądzone już decyzje (a przy okazji pokazać, jaki to autor jest obeznany). I tak właśnie było ze strefami czerwonymi, osoba ta sugerowała, że jest wielce wtajemniczona i ma pewne info. Co znaczy "pewne" to nie będę tłumaczył. Kiedy nadszedł czas gdy owe pewne info miało zostać oficjalnie ogłoszone, a oczywiście nie zostało, dopytywałem kilka razy, jak tam z tym pewnym info. Sarkazm był bardziej ogólny, bo odnosił się do wszystkich sytuacji, gdy ludzie ochoczo dzielili się swoimi rewelacjami, które oczywiście się nie sprawdzały. Jednak dopytywałem raptem przez kilka dni, nie uzyskawszy odpowiedzi.
I rzeczywiście któregoś dnia wprowadzono czerwoną strefę na Śląsku, jednak było to - uwaga - ROK później, więc nie miało już żadnego związku. Ot, taki drobny szkopuł. Przykro mi, ale to nie jest tak, że jak powiesz, że "jutro będzie padać, pewne info", a deszcz spadnie dopiero po roku, to znaczy że miałeś jakkolwiek rację i kpiny z powodu rocznej suszy były nieuzasadnione. Tamta osoba podała konkretny termin, który okazał się wyssany z palca. Stąd mój sarkazm krytykujący wrzucanie wyssanych z palca informacji. Mam nadzieję, że teraz wszystko jasne i przestanie pan wyciągać tę sytuację w celu zdyskredytowania mnie, bo w rzeczywistości ośmiesza pan tym własną osobę.
Zaś powód, dlaczego proszę o podanie przykładów tych krajów, jest zupełnie inny i bynajmniej nie sarkastyczny. Tak, jak tłumaczyłem w poprzednich postach - gdy nie zawiera pan konkretów w swoich wypowiedziach, to nie ma się do czego odnieść i uniemożliwia to merytoryczną rozmowę. Cieszę się, że pan w końcu podał swoje przykłady, jednak były "średnio" trafione (eufemistycznie ujmując), toteż jeżeli nie ma pan już innych, to całą tezę należy odrzucić, co prawdopodobnie wyczerpuje pańską argumentację, która na tej tezie się opierała.
nie wątpie że tak się dzieje, bo wielu lewacks brzydzi mnie tak samo jak xivan, ale dobrze jest uczciwie podejść do tematu i zdać sobie sprawę że takie rzeczy dzieją się z obu stron, żeby właśnie się zbytnio nie zradykalizować i nie popaść w urojenia że my bronimy świata, a druga strona go niszczy, by daleko nie szukać to chociażby papież franciszek jest przez wielu radykalnych konserwatystów wyzywany od antychrystów i szatanów, bo ma bardziej liberalne i nowoczesne spojrzenie na niektóre sprawy, a z polskiego podwórka to chociażby terlikowski, dziennikarz i publicysta który nigdy nie krył się z tym że jest zagorzałym katolikiem, ale też od jakiegoś czasu sporo ludzi uważa że się sprzedał czy stał się lewacki, bo jego poglądy stały się bardziej liberalne(według terlikowskiego wpływ na to miały jego dzieci, które trochę zmieniły jego pogląd na niektóre sprawy)
a najlepiej najlepiej to by było w ogóle się takimi rzeczami nie interesować i się zająć jakimś kaletnictwem czy po prostu rodzinką i przyjaciółmi, ale jak się człowiek przyzwyczai do tego to wiem że ciężko to nagle uciąć do zera:zaba
Przestancie meczyc tego chorego czlowieka bez kitu to juz nie jest smieszne. O ile pierwsze 1000 postow jeszcze bylo zabawne tak teraz przerodzilo sie to w identyczny temat jak z Psem.
A o czerwonych strefach ja mowilem :kekw
xDDDD
:kekw
Na Filipinach strzelaja do randomow na ulicy bo ktos ich podal za dealerow i maupy rowery dzieciom kradna xD To niezla Australia xDD
na filipinach to chyba kilka lat temu prezydent nawoływał do zabijania dilerow o ile dobrze kojarzę państwo i tam się w ogóle z tymi nie cackali
jako ciekawostkę dodam że 10+ lat temu osoba z mojej dalszej rodziny została wrobiona w tak zwanego wielbłąda i dziewczyna zauroczona obcokrajowcem podczas studiów (młoda, nieśmiała dziewczyna z tego co mi dziadek mówił) chciała polecieć za nim do ameryki poludniowej, ale na lotnisku jak wylądowała znaleźli u niej narkotyki i kilka lat w więzieniu w którymś z tych krajów siedziała, bo tam się z przewozem narkotyków nie pierdolą, nawet w sprawa dla reportera było o tym, bo próbowali ja ściągnąć, ale ciężko było
Skoro już tak sobie gadacie o Filipinach, to chciałbym zauważyć, że przed chwilą padła jedna z największych głupot w historii tematu. Pan cowboy podając przykład Filipin (jako kraju o podobnych warunkach do Australii) stwierdził, że porównanie gęstości zaludnienia tych krajów jest niemiarodajne, bo większość ludności Australii mieszka w kilku wielkich miastach, gdzie jest ona wysoka, i które są kilkukrotnie większe od największych miast Filipin.
Tymczasem w samym zespole miejskim Manili nie tylko mieszka tyle ludzi co w całej Australii xD i jest on w ogóle czwartym największym na świecie xDD ale w dodatku ma gęstość zaludnienia wielokrotnie większą od każdej australijskiej metropolii xDDD
https://i.imgur.com/Qq7hqNM.png
Co generalnie oznacza, że na Filipinach mamy całą Australię skomasowaną w jednej aglomeracji plus dodatkowo jeszcze ponad 80 milionów ludzi na reszcie powierzchni (mniejszej niż powierzchnia Polski).
Trochę się naczekaliśmy na te przykłady, ale przynajmniej widać, że zostały dobrane z największą starannością i po rzeczowej analizie.
Najwyraźniej pana eksperta od googla przerosło zajrzenie na wikipedię i wyszło takie trochę radio Erewań. Tzn. zamiast przykładu kraju o podobnych warunkach, łagodnej polityce pandemicznej i fatalnych statystykach kowidowych; dostaliśmy kraj o skrajnie różnych warunkach, dość restrykcyjnej polityce, i w sumie nie najgorszych statystykach.
Natomiast wracając już do tematu:
Prawda, ale to nie dotyczy tylko lewacksów i prawacksów. Dobrym przykładem jest tutaj kowid. Istnieje grupka, która twierdzi, że wirusy nie istnieją, a wszystko jest żydowskim spiskiem. W powszechnej opinii jest to grupa groźnych odklejeńców. Ale istnieje też grupka wyznawców kowida, chcących wprowadzać najbardziej absurdalne zakazy, bo liczy się tylko wirusik itd. No i właśnie - moim skromnym zdaniem ta grupa jest równie groźna. One oddziałują jak dwa bieguny, powodując dalszą radykalizację. Im więcej będzie narracji o "chwytaniu za mordy" i zamykania wszystkiego bez zastanowienia, tym więcej będzie mówiących o diabelskim spisku - i na odwrót. To są bardzo proste mechanizmy. Obie grupy działają też w podobny sposób, ślepo wierzą w swoją rację i oświecenie oraz automatycznie szufladkują każdego rozmówcę do tej drugiej. Ale nie to jest w sumie problemem. Margines prawdopodobnie pozostałby marginesem, gdyby nie narracja przyjęta w głównym nurcie. Media atakujące retoryką strachu przed kolejnymi mutantami to jedno. Można zrozumieć, że chodzi o klikalność. Politycy podejmujący absurdalne decyzje? To już mniej zrozumiałe i wyjątkowo szkodliwe. Ostatnio o tym pisałem, jak nieuzasadnione zakazy i nakazy mogą mieć skutek odwrotny. No ale powiedzmy, że to jeszcze można zrzucić na karb braku doświadczenia w zarządzaniu podobnym kryzysem. Ale żeby część środowiska naukowego i lekarskiego zmieniła się w zwykłych pieniaczy i krzykaczy to już jest nie do pomyślenia. A jakiś czas temu wklejałem tu linki z różnymi zradykalizowanymi wypowiedziami ekspertów z tytułami naukowymi (z sugestiami, by tworzyć "getta" dla niezaszczepionych włącznie). Generalnie zamiast mówienia o zachowaniu rozsądku i poszerzania rzetelnej wiedzy, to dominuje narracja paniczno-radykalna. Najbardziej to widać w temacie szczepień, który idzie w kierunku pośredniego zmuszania różnymi środkami, a nie przekonywania przez budowanie zaufania. To niestety skutkuje spadkiem tego zaufania i reakcjami skierowanymi w drugą stronę.
ale co ma do rzeczy gęstość zaludnienia jak i tak wszyscy musza iść do sklepu nie wazne czy 400 czy 40000 osob na kilometr, a ze jest niezerowa szansa na złapanie covida od czytania etykiet to wiadomo że tam się roznosi, takze se porownaj gestosc zaludnienia w sklepach a nie w najwiekszych miastach pzdr
loteria z nagrodami :kappa
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/co...buiSEBnEyH.jpg
Tibiarz sie odpalił, ale nie wiem najważniejszego czynnika, czy na filipinach można przeczytać etykiete przed włożeniem produktu do wózka czy nie.
Ciekawy tekst, wyjaśnia dlaczego mamy pandemie i dlaczego jest nagonka na szczepienia.
Jacques Attali był doradcą Françoisa Mitterranda (byłego prezydenta Francji) i napisał poniższe słowa w 1981 roku, gdy miał 38 lat.
A teraz cytat z jego książki: „W przyszłości będzie to kwestia znalezienia sposobu na zmniejszenie populacji. Zaczniemy od starca, bo kiedy ma ponad 60-65 lat, człowiek żyje dłużej niż produkuje, a to drogo kosztuje społeczeństwo. Potem słabi, a potem bezużyteczni, którzy nic nie wnoszą do społeczeństwa, bo będzie ich coraz więcej, a zwłaszcza w końcu głupich. Eutanazja skierowana do tych grup. We wszystkich przypadkach eutanazja musi być podstawowym narzędziem naszych przyszłych społeczeństw. Oczywiście nie będziemy mogli rozstrzelać ludzi ani zorganizować obozów. Pozbędziemy się ich, każąc im wierzyć, że to dla ich własnego dobra. Zbyt duża populacja, w większości niepotrzebna, jest ekonomicznie zbyt kosztowna. Ze społecznego punktu widzenia o wiele lepiej jest zatrzymać się nagle, niż stopniowo się pogarszać. (…) Znajdziemy coś, co spowoduje to; pandemia, która wymierzona w niektórych ludzi, prawdziwy kryzys gospodarczy lub wirus, który dotknie starszych lub słabszych, to nie ma znaczenia, słabi i bojaźliwi ulegną. Głupi uwierzy w to i poprosi o leczenie. Zadbaliśmy o zaplanowanie zabiegu, który będzie rozwiązaniem. Selekcja idiotów będzie zatem dokonywała się sama: pójdą sami do rzeźni”.
https://demagog.org.pl/fake_news/daw...a-zaplanowana/
Dziennikarze AFP Factuel zwrócili się do samego Jacquesa Attaliego z prośbą o komentarz w sprawie. Ten potwierdził, że nigdy nie wypowiedział takich słów i zostały one całkowicie wymyślone, a cytat nawet nie przypomina tego oryginalnego. „Tekst udostępniany na Facebooku w niczym nie przypomina tekstu oryginalnego. To tak, jakby powiedzieć, że napisałem »Mein Kampf«”. Jacques Attali dla AFP Factuel
@
jak sobie przeczytałem ten tekst koczka drugi raz, to przecież to jest absurdalne żeby jakiś polityk takie coś powiedział xD