Ale ty nie głosujesz, czy jesteś zadowolony, tylko mając kandydatów A, B, C, D, wybierasz czy wolisz kandydata A od B, A od C, A od D, B od C, B od D i C od D.
Wersja do druku
kurwa xD
no nie musisz mi tlumaczyc na czym polega ta metoda wszedlem sobie w link
zakwestionowalem tylko czy aby napewno jest to najbardziej optymalny sposob do tego aby jak najwieksza czesc spoleczenstwa byla zadowolona i czy nie daloby sie jej zmodyfikowac wprowadzajac dodatkowo informacje czy oddajac glos w danym glosowaniu jestes zadowolony z wyniku.
Zalozmy ze twoja preferencja to A>B>C>D
Popierasz A, B uwazasz za w miare ok C i D nie znosisz i w glosowaniu CvsD wybierzesz C ale jezeli C wygra sposrod wszystkich 4 kandydatow to bedziesz niezadowolony z rezultatu pomimo ze system liczenia zwraca wartosc dodatnia.
Oczywiscie przy 4 opcjach wyboru wprowadzanie czegos takiego nie ma najmniejszego sensu bo masz za male pole manewru ale jezeli w wyborach mamy te 10+ kandydatow to moze daloby podniesc globalne zadowolenie z koncowego rezultatu.
no ale w jaki sposób?
musiałbyś zamiast numerowania kandydatów mieć jakąś pulę punktów do rozdysponowania pomiędzy nimi i potem w każdej parze liczyć stosunek punktów, które dałeś na A do punktów na B
albo numerować ale obliczać ten stosunek na podstawie numeru, tzn. w zestawieniu A>B>C>D twój głos na A w parze A vs C, byłby silniejszy niż głos na C w parze C vs D
ale podejrzewam, że to by spowodowało szereg innych ułomności i chuja by dało
nie wiem w jaki sposob dokladnie
po prostu jak powiedziales o metodzie schulza i zobrazowales co uwazasz za kompromis to ulozylem dosyc szybko wariant w ktorym metoda schulza nie zwraca jako zwyciezcy pizzy ktora zje najwieksza liczba osob przy stoliku i zastanowilem sie jak to naprawic a dodanie informacji o tym czy w danym glosowaniu jestes zadowolony z tego na co oddajesz glos wydalo mi sie najbardziej intuicyjne
tak od innej strony, przeczytałem se na wiki i zgadzam się że jest to dużo bardziej sprawiedliwe, ale inba by była sroga, przecież jakby wygrała kapriczosa to zarówno ci od margarity, jak i od hawajskiej(czyli większość) by się rzucali jak huj, a tłumaczenia też by nie pomogły, bo weź tu wytłumacz jakieś tabelki czy grafy skierowane, w porównaniu do obecnej sytuacji gdzie patrzysz który typiarz ma 50%
czy metoda powinna być dostosowana do społeczeństwa, społeczeństwo do metody, czy może lepiej znaleźć złoty środek? czy jeśli metoda jest niezrozumiała dla sporej części populacji(obecny system jest prosty do bólu), to nie zostawia to furtki do jeszcze większej manipulacji i wykorzystywania niewiedzy obywateli? z tego co widzę jest to metoda stosowana w środowiskach programistycznych, czyli logika i zrozumienie algorytmu u większości jest na dobrym poziomie, czy sprawiedliwy system nie powinien też zakładać że każdy będzie go w stanie zrozumieć?
może tak, może nie, huj wie
otóż zwraca
w moim przykładzie capriciosa jako drugi wybór jest jadalna dla osób, które jako pierwszy wskazały hawajską/margheritę i wygrywa z każdą z tych dwóch stosunkiem głosów 3:2
jeżeli byłaby ona dla tych osób niejadalna, to dałyby ją na ostatnim miejscu, razem z tą drugą, i nie byłaby już wtedy najbardziej preferowana, a wygrałaby hawajska lub margherita, którą faktycznie zjadłoby wtedy więcej osób (choć byłaby to mniejszość)
w obecnym systemie masz tylko prawo głosu, czy wolisz np. Dudę od całej reszty
w głosowaniu preferencyjnym masz prawo głosu, czy wolisz Dudę od Trzaskowskiego, Trzaskowskiego od Biedronia, Biedronia od Bosaka itd.
przecież to to samo, tylko że np. przy 4 kandydatach masz tak jakby 6 głosowań, zamiast 1
a inba byłaby o wiele mniejsza, dlatego, że w tej chwili te głosy na hawajską i margheritę (PiS i PO) to są w dużej części głosy przeciwko temu drugiemu, więc ci wszyscy ludzie byliby zadowoleni z wyniku
a jeżeli wychodzimy z założenia, że społeczeństwo jest za głupie, żeby głosować, to po chuj w ogóle robić głosowanie?
nie, bo wszystko co masz zrobić, to ponumerować kandydatów wg swoich preferencji i nieporównywalnie trudniej kogoś zmanipulować, żeby dał wyżej Trzaskowskiego od Biedronia, mimo że woli tego drugiego, niż żeby zagłosował na Trzaskowskiego w głosowaniu większościowym, mimo że nie jest to jego najbardziej popierana opcja
przecież na tę manipulację są podatni wszyscy, nawet jeśli zdajesz sobie z niej sprawę, to idziesz głosować na kandydata który ma szansę wejść do drugiej tury, a nie na tego, który nie ma, choć jego bardziej popierasz, bo zwyczajnie tak się bardziej opłaca, w przeciwnym razie po prostu tracisz prawo głosu
nie wydaje mi sie zeby wprowadzenie powszechnych praw wyborczych wynikalo z zalozenia ze wszyscy pelnoletni ludzie sa odpowiednimi kandydatami do wyboru wladzy
ale jezeli maja swoj glos i go oddaja to nawet w przypadku porazki przelkna gorycz i ewentualnie beda wkurwieni na spoleczenstwo bo to ono wybieralo
a bedac wkurwionym na spoleczenstwo a nie konkretne osoby ktore wladze wybraly radykalnie zmniejszasz szanse na proby dokonania przewrotu i tym podobne
to niezła grupa znajomych co nie je pepperoni
Ten chujowy wywód ksiwana kładzie to, że w demokracji każdy może tym oligarchą się stać: jest wolny rynek mediów, każdy może sobie założyć gazetę, radio, telewizję i głosić swoje poglądy. Demokracja to jedyny system, który taki stan rzeczy gwarantuje. Natomiast to ludzie, którzy chcą wysyłać swoich przeciwników na szubienicę, są winni temu "infightingowi". Szkoda, że Xivan nie widzi, ze sam w tym uczestniczy.
Ponadto, nie wiem czemu ciągle równasz demokrację z wyborami prezydenckimi. Zgoda, ten prezydencki plebiscyt nie ma zbyt wiele sensu, ale przecież dalej mamy parlament, który działa na innych, lepszych zasadach, i to on sprawuje realną władzę.
jak myślicie ile %%%%%% będzie miał bosak więcej niż w sondażach czy mniej?
janusz korwin bossak ein prozent
o czym pan mówi? :failfish
przecież system wyboru posłów i senatorów jest jeszcze mniej demokratyczny
w przypadku senatu chyba nie muszę tłumaczyć - to samo co wybory prezydenckie tyle że bez wymaganych 50% i drugiej tury (gorzej) oraz z podziałem na okręgi (gorzej)
w przypadku sejmu dochodzi fikcyjna proporcjonalność, próg wyborczy, głosowanie na listę a nie na kandydata itd.
https://www.youtube.com/watch?v=U9DQRr-kIf8
niezastapiony pan redaktor w tej czapeczce to najwiekszemu tchorzowi by dodal odwagi :3
Ta proporcjonalność jest taka cudowna, że partia która dostała mniej głosów niż reszta partii, które przekroczyły próg wyborczy, ma więcej posłów niż reszta XD Ale ty to wiesz, reszta która mówi o proporcjonalności raczej nie.
Co do głosowania na listę, a nie kandydata. W obecnym systemie jest temu winien próg wyborczy. Teraz jeżeli lista przekroczy 5% to dostaje się kandydat z listy z największą liczbą głosów, więc ten system jest raczej mieszany.Cytuj:
Komitet Liczba głosów
PIS 8 051 935
PO 5 060 355
Lewica 2 319 946
PSL 1 578 523
Konfederacja 1 256 953
M Niem. 32 094
W przypadku Senatu zgoda - ale Senat nie ma szczególnie dużych kompetencji, chyba najważniejsza jego rola to ewentualne zatrzymanie ustawy na 30 dni.
W przypadku Sejmu nie wiem, jak to głosowanie może być gorsze od wyborów prezydenckich. Proporcjonalność może być fikcyjna, ale w przypadku prezydenta w ogóle jej nie ma, bo wygrywa tylko największy, a reszta jest wykluczona. Próg wyborczy - tak naprawdę wejście do II tury wyborów prezydenckich będzie wymagało więcej, niż 5%. na dodatek nie wiem, co jest złego w tym progu wyborczym. Przypominam, że mieliśmy już ordynację bez progu w latach 90., i raczej nikt nie chce do tego wracać. No ale masz rację, w prezydenckich przynajmniej głosujesz na kandydata, a nie na listę! :^)
Ale to zdarza się bardzo rzadko, właściwie przed 2015 rokiem zawsze rządziły jakieś koalicje. W 2015 PiS-owi się bardzo poszczęściło, że dwie partie nie weszły w ogóle do Sejmu. Gdyby nie to, nie miałby samodzielnej większości. Dopiero w ostatnich wyborach mu się to "należało" ze względu na liczbę głosów. Ten system ma swoje wady, ale jest stabilny. W 91 roku mieliśmy inną ordynację, i były to rządy bardzo niestabilne, czasem mniejszościowe (w zasadzie już legendarny rząd Olszewskiego), a to chyba jest jeszcze gorsze.
Po pierwsze skoro się zdarza, to znaczy że system nie jest proporcjonalny, bo istnieją sytuacje, które tej proporcjonalności zaprzeczają. I jak można ustanowić lepszy system to trzeba to zrobić.
Jedyną zaletą dzisiejszego systemu do tego z 91 jest to, że mniej opcji dostaje się do sejmu, dzięki czemu łatwiejsze jest ewentualne dogadanie się.
A o ile wiem sejm ma być miejscem dyskusji i rozważania każdego punktu widzenia, co próg wyborczy skutecznie utrudnia.
Owa niestabilność rządu moim zdaniem wynikała z złudnego poczucia niezależności władzy wykonawczej od władzy ustawodawczej i odwrotnie. Chociaż uczono nas w szkole że podstawą nowoczesnego państwa jest trójpodział władzy, to takiego trójpodziału władzy w Polsce niema i nie było za czasów III RP.
Nie wiem czy bylo ale jak nie to kazdy koniecznie powinien obejrzec zanim odda glos.
https://www.youtube.com/watch?v=2mdZ1sy1AFo
Próg wyborczy to dobra rzecz, metoda D’Hondta do liczenia głosów już nie. Problem z nią jest taki, że największe partie nie tracą posłów na skutek wzmocnienia średnich, tracą najwięcej dopiero gdy pojawia się kolejna partia nad progiem wyborczym.
Jest też druga część ale TVP już usunęło (mirror na streamable chyba).
czy jakis z kandydatow mial w swoim programie wyborczym zredukowanie 460 darmozjadow do chociazby 100?
glosuje w ciemno
Co ten korwin kurwa XD jakby nie chciał i nie mógł
Ale ta proporcjonalność nie jest binarna, ten system jednak zapewnia jakąś, chociaż częściową proporcjonalność, zachowując z drugiej strony stabilność większości rządzącej. Jak masz jakiś inny, lepszy pomysł, to spoko, ale nie zgodzę się na to, co mówi tibiarz siedemdziesiąty siódmy, że to, co mamy obecnie w ogóle nie jest demokracją.
Ma być miejscem dyskusji, ale jest też miejscem uchwalania ustaw, które często trzeba przeprowadzić szybko. Należy zachować balans pomiędzy dyskusją a podejmowaniem decyzji, bo ta musi w końcu zostać podjęta, nie można dyskutować w nieskończoność.
Jeśli już, to wg mnie w małym stopniu, ale to temat na osobną dyskusję.
Uwierz mi, że to nie jest jedyna rzecz, której cię nie uczyli w szkole. :^)
hmm, no nie wiem, może np. w tym, że głosując na jakieś typa powoduję, że wchodzi zupełnie inny xD rozumiem że to w imię tej proporcjonalności, której wcale nie ma
a co do progu wyborczego, to też bardzo fajnie, że teoretycznie można mieć 100% posłów z poparciem rzędu 5% wśród głosujących xD ale żeby nie iść w skrajności, to chciałbym się dowiedzieć, co w tym fajnego i co to w ogóle zmienia, że zamiast 10 partii w sejmie, to mamy jakieś połączone twory typu libertarianie i narodowi socjaliści, antysystemowe kukizy i prosystemowy psl, zadeklarowani chadecy połączeni z tęczową lewicą itp. xD które i tak i tak muszą się dogadywać
jedyna różnica, jaką widzę, to że teraz głosując na jakiegoś kuca, możesz wprowadzić do sejmu narodowca, albo głosując na kukiza wprowadzisz kogoś z pslu, gdzie wcześniej przynajmniej głosowałbyś na listę ludzi o zbliżonych poglądach
no i druga różnica, że mniejsze partie, ale wciąż z wyraźnym poparciem, są spychane na margines, i oddawanie na nie głosu jest równoznaczne z wywaleniem tego głosu do kosza i znów musisz wybierać, czy wolisz głosować zgodnie ze swoimi poglądami, czy wolisz się wypowiedzieć w dylemacie PO vs PiS
no rzeczywiście super system
To rzeczywiście absurd i nic w tym fajnego, ale to dopiero wynalazek ostatnich 5(?) lat. Bo w partiach, szczególnie w tych większych, zawsze były jakieś frakcje i to nigdy przecież nie były monolity, ale takiej sytuacji jak teraz, że na listach są ludzie ze skrajnie sprzecznymi poglądami, to chyba nigdy nie było.
No celem oczywiście jest władza, ale nawet jak nie jesteś w partii/koalicji rządzącej, to jako poseł masz sporo możliwości popularyzacji swoich poglądów, uczestnictwa w komisjach, składania poprawek itd itd. A nawet jak nie dostałeś się do Sejmu, to od 3% masz prawo do subwencji. To nic w porównaniu z byciem w rządzie, no ale na pewno nie jest to głos stracony. Natomiast nie chcę mówić, którym partiom pasuje, żeby mówić, że owszem, są to głosy stracone. :^)
No nie mówię, że super, tylko, że na pewno nie jest gorszy od wyborów prezydenckich.
do tego właśnie prowadzi próg wyborczy, nie widzę co w tym lepszego, że zamiast 6 partii korwin, narodowcy, kukiz, psl, tęczowi i platforma, masz trzy złożone z tamtych sześciu i nie wiesz na kogo tak naprawdę głosujesz, tak że argument że musi być próg, żeby się dogadali, jest bez sensu
właśnie, subwencje - dobrze, że o tym wspomniałeś, bo to kolejny idiotyzm naszej hehe "demokracji"Cytuj:
No celem oczywiście jest władza, ale nawet jak nie jesteś w partii/koalicji rządzącej, to jako poseł masz sporo możliwości popularyzacji swoich poglądów, uczestnictwa w komisjach, składania poprawek itd itd. A nawet jak nie dostałeś się do Sejmu, to od 3% masz prawo do subwencji. To nic w porównaniu z byciem w rządzie, no ale na pewno nie jest to głos stracony. Natomiast nie chcę mówić, którym partiom pasuje, żeby mówić, że owszem, są to głosy stracone. :^)
otóż decydując się na start w wyborach, jakichkolwiek, jednocześnie pod przymusem finansuję kampanię wyborczą konkurentom xD równe szanse i uczciwa rywalizacja
jest inny, bo trzeba wyłonić 460 posłów, a nie jednego, ale jest co najmniej równie idiotyczny i niedemokratycznyCytuj:
No nie mówię, że super, tylko, że na pewno nie jest gorszy od wyborów prezydenckich.
No przez prawie 30 lat ten system działał i tak nie było. Natomiast teraz, jakbyś zniósł ten próg, to zapewne miałbyś jeszcze więcej partii, pewnie te wszystkie Żółtki, Tanajny, Witkowskie czy może jeszcze inni weszliby do Sejmu, rozkład mandatów wyglądałby zupełnie inaczej i kto wie, jakby to wszystko wyglądało. Chociaż to by mogło być śmieszne, jakbyśmy mieli w Sejmie wszystkie pokłócone ze sobą byłe partie Korwina xD
No dopóki na niego nie zagłosujesz, to raczej mu nic nie sfinansujesz, a jak zagłosujesz na siebie, to może nawet wyjdziesz na plus! Chyba jeden głos jest wart ok. 3-5 PLN jak dobrze pamiętam, ale nie wiem ile by wynosiła taka roczna "składka" na subwencje. W każdym razie nie rozumiem, w jaki sposób świadczy to o idiotyzmie.
No już właśnie nawet z tego powodu jest bardziej demokratyczny, zresztą tam ci wcześniej to pisałem. Skoro dalej tak uważasz, to trudno, chociaż smutno mi z tego powodu. :(
https://streamable.com/t5gc36
Teraz już nie mam wątpliwości na kogo głosować.
https://streamable.com/3dt717
no nie, wcale xD
wcale tak nie było, że np. w 2015 z list z pisu startowały jeszcze solidarna polska, prawica marka jurka i polska razem; z list kukiza ruch narodowy, demokracja bezpośrednia tanajny, samoobrona i ktoś tam jeszcze; o zjednoczonej lewicy już nie mówię, bo tam się ich z 10 połączyło i tylko błąd popełnili, że wystartowali jako koalicja, przez co musieli mieć 8% a uzyskali 7.5% i nie weszli xD a jaka to różnica? też kurwa nie wiem
w KAŻDYCH wyborach, na praktycznie KAŻDEJ liście masz mix jakichś różnych partii i środowisk i tak naprawdę chuj wie na kogo głosujesz, bo owszem, ty możesz sobie wybrać jakąś osobę, ale co z tego, skoro wejdzie inna
no nie kurwa, wcale się na to nie składamy w podatkach xDCytuj:
No dopóki na niego nie zagłosujesz, to raczej mu nic nie sfinansujesz, a jak zagłosujesz na siebie, to może nawet wyjdziesz na plus! Chyba jeden głos jest wart ok. 3-5 PLN jak dobrze pamiętam, ale nie wiem ile by wynosiła taka roczna "składka" na subwencje. W każdym razie nie rozumiem, w jaki sposób świadczy to o idiotyzmie.
przecież to, co ty piszesz, to zakrawa na trolling
w ogóle jeszcze a propos senatu, to możemy łatwo zaobserwować jak demokratyczna jest ordynacja większościowa z jedną turą, przecież w znacznej części okręgów to nawet nie masz żadnego wyboru, bo jest 2-3 kandydatów i tyle xD i nikt nawet nie próbuje startować, bo nie ma najmniejszego sensu
Z Kukizem możesz mieć rację, chociaż ich przynajmniej łączyła szerokopojęta "antysystemowość", a sam Kukiz oprócz tego i jowów to chyba nie miał żadnego innego spójnego programu. Natomiast te różne części Zjednoczonej Prawicy czy Lewicy miały chyba jednak więcej ze sobą wspólnego, niż dajmy na to narodowcy z Korwinem.
No wiem, skąd pomysł, że nie biorę tego pod uwagę? Ale dałeś przykład kogoś, kto startuje w wyborach, no to ci odpisałem, że jak zagłosuje na siebie i partia dostanie 3% to może jeszcze na tym zarobić, ale trzeba by było mieć konkretne dane ile z podatków każdego z nas idzie na subwencje. Przypuszczam jednak, że wyjdzie właśnie kilka złotych.
no, zwłaszcza jakiś miler z palikotem
o czym ty w ogóle piszeszCytuj:
No wiem, skąd pomysł, że nie biorę tego pod uwagę? Ale dałeś przykład kogoś, kto startuje w wyborach, no to ci odpisałem, że jak zagłosuje na siebie i partia dostanie 3% to może jeszcze na tym zarobić, ale trzeba by było mieć konkretne dane ile z podatków każdego z nas idzie na subwencje. Przypuszczam jednak, że wyjdzie właśnie kilka złotych.
ja neguję samą ideę wedle której mam się zrzucać na czyjąś kampanię wyborczą, a już zwłaszcza kiedy sam bym wystartował w wyborach, to jest absurd który przeczy równości wyborów
o wykorzystywaniu mediów utrzymywanych z podatków i abonamentu (który musisz płacić, bo posiadasz telewizor który służy ci tylko jako monitor do kompa) do kampanii jakiejś partii, to już nie ma co pisać
podsumowując, mamy demokrację w której:
- nie głosujesz zgodnie ze swoimi poglądami, bo się nie opłaca
- za swoją kampanię płacisz ty, za kampanię konkurencji też ty
- w przypadku wyborów do sejmu musisz należeć do partii, która będzie należeć do większej partii, a twoi wyborcy nie głosują na ciebie
- w ogóle nie wiadomo na kogo się głosuje, bo wybory mają być proporcjonalne, ale jednocześnie ktoś ma mieć większość, nawet gdy nie wynika to z proporcji xD
- z ~5% poparciem można mieć 0/460 posłów, przy takim samym poparciu można też mieć 460/460 posłów
- głosując, że wolisz A od B, jednocześnie tracisz prawo głosu w kwestii czy wolisz B od C, i na odwrót
super demokracja :thisisfine
a, i bym zapomniał: na co byś nie zagłosował, to na końcu i tak jakiś leśny dziadek może sobie wpisać inaczej i przyjmuje się, że to i tak niczego nie zmienia więc chuj z tym xD
coś w tym jest, taki tanajno czy zoltek jest teoretycznie bardziej wolnościowy i mniej szurowy niż bosak, ale za bosakiem stoi cała konfa i inne ruchy, przez co praktycznie nikt się nawet nie zastanawia by na nich głosować, bo automatycznie uznają to za głos stracony, bo i tak będą mieli mało %
bo to JEST głos stracony
głosując na takiego żółtka jednocześnie tracisz prawo głosu w wyborze np. bosak vs trzaskowski, więc mimo że popierasz żółtka, to głosujesz na bosaka, bo wolisz jego od trzaskowskiego choć nie popierasz żadnego xD kompletny idiotyzm
ale co śmieszniejsze, dokładnie tak samo jest w wyborach do sejmu, które rzekomo są PROPORCJONALNE
skoro są proporcjonalne, to wydawać by się mogło, że nie jest możliwe, żebyś zmieniając swój głos z PO na jakiegoś żółtka jednocześnie zwiększał poparcie pisowi, bo niby jak? przecież głosując na kogoś innego niż pis nie zwiększasz wyniku pisu, a wybory są proporcjonalne
no a jednak tak właśnie jest, że jak zagłosujesz na żółtka zamiast PO, to zyskuje pis, dlatego głosujesz na PO, chociaż wcale ich nie popierasz, ale bardziej nie popierasz pisu i chuj
tak że bawcie się tam polaczki, miłego wysyłania smsów, czy jak to się tam teraz odbywa ten plebiscyt
Te spoty z tvp przypominają trochę propagandowe filmy z Hugo Chavezem z kanału ciekawehistorie, w ogóle ciężko uwierzyć, że ludzie naprawdę to kupują
A tu coś dla przeciwwagi :prawak
https://i.imgur.com/5qqW1Lc.jpg
biali rodzice z gromadkami bialych dzieci :poggers :bloodtrail z*da pewnie kurwica bierze jak widzi takie piekne obrazki
spokojnie, za niedlugo zastapimy tych ludzi gejami i murzynami:pepezyd:theilluminati
Nieironicznie tak.
Podałeś imo kiepski przykład, to ci napisałem, dlaczego w takim przypadku niekoniecznie będziesz finansował kampanię konkurenta. Nie wiem, jaki to ma związek z "równością wyborów". Co do mediów, to pełna zgoda.
a)No nie wiem jak ty, ale głosuję zgodnie ze swoimi. Może ci się to "nie opłacać" tylko, jeśli popierasz jakieś partie, który nigdy nie dostają więcej, niż 3%.
b)Jeśli masz na myśli TVP Info, to zgoda. Tylko warto pamiętać też, że to nie jest jedyne medium w Polsce i da się przegrać wybory, mając telewizję publiczną w ręku. Chociaż to prawda, jest to niesprawiedliwe.
c)Jak jesteś planktonem, to tak.
d)Proporcjonalność jest poświęcona na rzecz zwiększonej stabilności rządu. Nie jest to pewnie najszczęśliwsze rozwiązanie, ale działa.
e)Nie wiem, po co podajesz takie głupie przykłady, przecież ten argument i tak by się obronił bez tych "teoretycznych" rozważań, które nigdy się nie spełnią.
f)Tylko przy wyborach prezydenckich.
To sam idź do komisji i dobrze policz, skoro nie wierzysz "leśnym dziadkom". :^) Wbrew pozorom każdy może być w komisji, leśne dziadki nie maja tam preferencyjnych miejsc.
Ogólnie to rozumiem twoje argumenty i to prawda, że ta demokracja nie jest "czystą" demokracją, jest też w niej sporo błędów. Ale ostatecznie gorzej lub lepiej działa. W większości przypadków do Sejmu wchodzą jednak ci kandydaci, którzy zdobyli więcej głosów.
w końcu ktoś będzie dbał też o białych chłopów z kutangami
https://www.youtube.com/watch?v=Ykyf7IZrs2c&feature=emb_title
"wynalazkami ideologicznymi lewicy które lewica chciałaby zaaplikować rozmywając system prawny obecny w europie od tysięcy lat i próbują wszystko przewrócić do góry nogami, zrelatywizować wzorce życia choć sami wiedzą że to nie prawda"
czyli coś nie jest złe, bo tak wychodzi z moralności i rozważań etycznych, coś jest złe, bo jest nowoczesne, więc jest złe, a jak coś jest stare, to jest dobre, bo jest stare, to pierdolenie zero-jedynkowe mnie z automatu odrzuca, tacy ludzie walili łopatą w maszty radiowe i gonili "czarownice" z widłami
gdzieś w muzułmańskich państwach jakiś anwar czy dżamal sobie pewnie gdyba, czy to mądre by zabijać innych ludzi bo wierzą w innego boga? czy to jest dobre? ale szybko imam abdul malik-karim wyjaśnia sprawę że tak jest od zawsze i w ogóle co to za nowoczesne pomysły z tffu europy wymyślasz
Brawo Pan Bosak! Nie mozemy pozwolic, zeby z*d zrobil nam ten horror co na zachodzie!
https://www.youtube.com/watch?v=V5kgYm60Vms
zbrodnia
ten post jest tak głupi, że 3 razy się zabierałem do odpowiedzi na niego
właściwie to jest kwintesencją tej całej pseudodemokracji, bo tak:
- wykorzystywanie mediów publicznych do kampanii? "no ale i tak da się przegrać"
- marginalizowanie istotnej części społeczeństwa? "chuj tam, jakiś plankton"
- finansowanie kampanii jakichś partii z podatków? "wystartuj i zagłosuj na siebie hehe"
- archaiczny sposób liczenia głosów, które na pewno nie odbywa się bez pomyłek? "to się zgłoś do komisji i sam sobie licz hehe"
he he
podsumowując: jest chujowo ALE DZIAŁA
a czym się to "działanie" objawia? no są wybory, głosujecie sobie, ktoś tam wygrywa, czyli DZIAŁA
moglibyśmy rzucić monetą i też by DZIAŁAŁO, ale czy ma to sens? czy jest sprawiedliwe? czy jest demokratyczne? to nieważne, bo DZIAŁA
nie chce mi się tu rozpisywać znowu nad tymi bzdurami, wypunktuję tylko oczywiste kłamstwa
będę finansował, bo płacę podatki, z których idą subwencje, za które ktoś sobie opłaca kampanięCytuj:
Podałeś imo kiepski przykład, to ci napisałem, dlaczego w takim przypadku niekoniecznie będziesz finansował kampanię konkurenta.
bzdura, wystarczy ogarniać matmę na poziomie gimnazjum, żeby zauważyć, że wcale tak nie jestCytuj:
Może ci się to "nie opłacać" tylko, jeśli popierasz jakieś partie, który nigdy nie dostają więcej, niż 3%
kompletna bzdura, jest tak również w wyborach parlamentarnych i w zasadzie każdych wyborach w polsce, bo wszystkie są oparte na ordynacji większościowej lub pseudo-proporcjonalnej z progiem wyborczymCytuj:
Tylko przy wyborach prezydenckich.
a szczytem absurdu jest fakt, że kandydat który jest silniej popierany od każdego z pozostałych kandydatów wcale nie wygrywa wyborów
Cytuj:
Ogólnie to rozumiem twoje argumenty i to prawda, że ta demokracja nie jest "czystą" demokracją, jest też w niej sporo błędów. Ale ostatecznie gorzej lub lepiej działa. W większości przypadków do Sejmu wchodzą jednak ci kandydaci, którzy zdobyli więcej głosów.
patrz jaki fajny artykuł ci znalazłem https://en.wikipedia.org/wiki/Tactical_voting
No tak, taki jest mój argument, sam to powiedziałem, nie musisz tego powtarzać xD
No spoko, zrozumiałem, że ci się to nie podoba, ale demokracja nie ma żadnego związku z rzucaniem monetą, bo ostatecznie rządzi partia z największym poparciem i jest to, mniej lub więcej, demokratyczne.
Ja cały czas się odnosiłem do twojego przykładu, bo innych argumentów przeciw subwencji nie podałeś. Płacisz podatki, ale jak na kogoś zagłosujesz, to de facto wskazujesz na kogo one idą. To chyba fair?
Zależy, co rozumiesz przez "opłacalność".
To, że twój głos na partię X, która dostanie 10% jest mniej wart, niż głos na partię Z z 35% poparcia, nie oznacza, że twój jest całkowicie nic nie warty. No ale jak dalej stoisz przy swoim, to spoko, nie głosuj, ktoś inny pójdzie na wybory i znowu wybierze za ciebie, hehe.
A poza tym, to to, że ktoś ma inne zdanie niż ty nie znaczy od razu, że kłamie.
Dziękuję :)
powątpiewam, czy w ogóle cokolwiek zrozumiałeś z moich postów
ja tłumaczę, że w tej ordynacji niekoniecznie wygrywa ten, który jest najsilniej popierany, a ty dalej swoje "NO ALE DZIAŁA GŁOSUJEMY I PRZECIEŻ RZONDZOM CI CO WYGRAJOM" xD
i nie rozumiesz, że to nie jest moja opinia, tylko FAKT
https://www.youtube.com/watch?v=CfXLBtzV3ac
#Bosak2020 #naprzodPolsko
Każdy człowiek który widzi tylko pispo to iq poniżej 80 change my mind
dokładnie na tej samej zasadzie co w wyborach prezydenckich
https://en.wikipedia.org/wiki/Condorcet_criterion
to nie jest opinia, tylko fakt, że głosując na najbardziej popieraną przez siebie opcję możesz uzyskać mniej pożądany przez ciebie wynik, niż gdybyś zagłosował na mniej popieranąCytuj:
Za to zrozumiałem, że swoje opinie traktujesz jako fakty (vide ta "opłacalność"), więc już więcej spierać się nie będę.
https://en.wikipedia.org/wiki/Tactical_voting
https://300gospodarka.pl/news/progra...em-dla-budzetu
ach te cholerne 7 przykazanie nie kradnij. odrzucmy te zacofana katolska mentalnosc!