Przecież w Indiach nadal sporo ludzi sra na ulicy pomimo posiadania toalety.
W Londynie dalej by jebało gównem gdyby nie odpowiednie regulacje, przepisy, które doprowadziły do budowy kanalizacji i podłączaniu do nich domostw. Rozwój infrastruktury i norm to właśnie efekt zakazów, nakazów i politycznych decyzji. Regulacje tworzą kulturę i edukację, a nie odwrotnie.
Nawet u nas by rzeki gównem płynęły, gdyby nikt tego nie sprawdzał, bo za darmo.
Ale już skończmy z gównem, może ta analogia nie była najlepsza.
Nakaz zapinania pasów. Pasy były, ale jakoś nikt ich nie chciał używać, dopiero nakazem, karą i czasem udało się to rozwiązać.
Zakaz palenia w knajpach - znacznie bliższy alkoholowi.
A skoro Polacy chleją, to rozwiązanie jest proste.
Tibiarz napisał
gdyby nie było zakazu, to mogliby wypić to piwo kulturalnie na ławce w parku, gdzie obok stoi śmietnik do którego można od razu wywalić puszkę, ale skoro na ławce nie można, to się kitrają jak menele po krzakach itp., gdzie nikt śmietnika nie postawił, więc potem się tam walają te butelki i puszki
czyli kulturalni ludzie kulturalnie pijący wypierdalają butelki i puszki w krzaki przez głupie zakazy
to ci sami co po lasach śmieci wyrzucają, bo nie ma tam koszy a papierka ze sobą nie wezmą?
Zakładki