Z góry przepraszam za kolegę wyżej, ma dzisiaj ciote ;/
Jerrej musi zwiedzać pustynie Ankrahmun, bo nic nie pamięta :(
nie wiem czemu z larv leci tak mało fooda, ale skończyłem na bieganiu po pustyni z maczetą w ręku i szukaniu hjen oto pierwsza ofiara
jak zwykle kiedy potrzeba jedzonka to z ciała hieny wyciągam oczywko robaki ! a skąd one się tam wzieły? bonusowo prosiałkę
OOoo! Wielbłąd z tego oczywiście musi polecieć jakieś łódko albo chociaż kopytko.. niestety :(
Nie wnikam skąd na pustyni znalazła się Gazela, ale ta była wybawicielką :D
dwa jelenie, a tam po lewo najebany wielbłąd
best hit z maczety oraz mój mega kozacki trap ( ze mną nie zadzieraj kolego, patrz jak urządziłem biednego kozła)
oczywiście miałem ze sobą kąpielówki to wskoczyłem do kompieliska! ( pz jest w wodzie ) niestety ogrodzone, bo ugryzienia rekinów (tych za linką) zabijają ludzi
moje awanse najświeższe
Zakładki