wisla z praktycznie 2ligowcem grającym w 10 właśnie ledwo wyciągneła remis, nadają się do ekstraklasy
ale to oczywiście nie tłumaczy dosyć słabej gry
miało wygraną na wyciągnięcie ręki, ale wtedy wkroczył Sobczak - chłop w doliczonym czasie gry zabrał karnego głównemu wykonawcy czyli Rodado, który jest królem strzelców ligi i ciągnie przez cały sezon ten wóz z węglem (w tym meczu też on wyrównał w doliczonym) tylko po to, żeby strzelić setnego gola w karierze i to przeciwko byłemu klubowi, po czym wykonał go tak:



się chłop lewego naogladal
dociera to do ciebie, kasztano italiano?
Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
bylismy lepsi

a nie jakieś cwele bawarskie czy madryckie
z Manchesteru, że gra była dobra, ale kontuzje przeszkadzają
Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
Aktualnie 4 użytkowników przegląda ten temat. (0 użytkowników i 4 gości)
Zakładki