Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.

najlepsze jest to, że już przed meczem była uskuteczniana narracja, że probierz musi zostać bez względu na wyniku, bo widać progres, a eliminacje to w zasadzie przejebał santos

o ile pamiętam, to probierz przychodził w momencie, gdy nadal mogliśmy awansować bezpośrednio, i nie był to specjalnie skomplikowany scenariusz: wystarczyło wygrać z wyspami owczymi i u siebie z mołdawią oraz czechami; dodatkowo mieliśmy zapewniony udział w barażach, gdzie wystarczy przejść estonię i walię
ponieważ ogranie wysp owczych, mołdawii i estonii powinno być oczywistością (chociaż polskiej guardioli i tak udało się wyłożyć na mołdawii), to kwestia awansu sprowadzała się do podwójnej szansy: albo wygramy z czechami, albo przejdziemy walię (choćby po karnych), to wszystko
jeżeli probierz nie będzie w stanie awansować w takich okolicznościach, to ja nie wiem na jakiej postawie on ma być dalej selekcjonerem
chociaż w sumie to nigdy nie wiedziałem, na jakiej podstawie w ogóle nim został, mija właśnie 57 minuta, a my wciąż nie oddaliśmy celnego strzału



Odpowiedź z cytatem

pakuj walizę i znikaj



Zakładki