Avillon napisał
Nie ogladam ekstraklasy na codzien wiec co do bledow tam nie bede sie wypowiadal ale ostatnie najwazniejsze mecze, tj. Polfinal LM i final MS sedziowal zajebiscie. Za to ogladajac jakas La Lige czy PL nie widziałem jednego dobrego sedziego, plus z innych nacji tez nie kojarze jakis wyrozniajacych sie sedziow (moze Orsato). Wiec moze nie ma w czym wybierac.
No i co, mam mu bić brawo, że w dwóch meczach akurat nikogo nie przekręcił? W półfinale "sędziował zajebiście", ale że w ćwierćfinale napoli przewalone, to tam kij

Sędzia nie jest jak piłkarz, że może się przez 90 minut kopać w czoło, a potem strzelić zwycięskiego (podjąć w końcu dobrą decyzję) i zostać bohaterem. Z sędzią jest odwrotnie - jego miarą jest to, ile razy się pomylił, a lista takich meczów na koncie marciniaka jest długa.
Czym innym też jest zwykła ludzka pomyłka, a czym innym absurdalne, przeczące sobie wypowiedzi. Poza tym, od tego też jest ten zajebany var, żeby ludzkie pomyłki korygować xD ale tutaj mamy problem, bo marciniak uważa, że skorzystanie z niego to jakaś ujma dla sędziego. Co zresztą potwierdza jego wypowiedź po tym, jak sam siedział na varze i nie wezwał sędziego do sprawdzenia kluczowej sytuacji w końcówce meczu:
Nie mam do siebie pretensji. Nie chciałem wsadzać młodego chłopaka na minę i kazać stać mu przed monitorem.
No sorry kurwa xD będąc kibicem jestem w stanie przeboleć fakt, że ktoś się pomylił. Jestem też w stanie pogodzić się z tym, że sędzia miał inny pogląd na daną sytuację i podtrzymał decyzję. Ale tego, że nawet nie obejrzał kluczowej dla wyniku akcji, bo szymuś stwierdził, że nie będzie robić młodemu przykrości (xD) nie jestem w stanie w żaden sposób zrozumieć. I on to mówi publicznie, bez cienia zażenowania. Jako piłkarz czułbym się dosłownie wyruchany po takich słowach i bym mu zakurwił w ten łysy cymbał. Ale to jest właśnie podejście łysego celebryty, sędzia jest najważniejszy, a piłkarzy i kibiców to jebać. Dlatego sam też prawie nigdy nie korzysta z varu i nie przyznaje się do błędu. Były takie sytuacje, gdy var go wołał do monitora, a on i tak stwierdzał, że nie i chuj xD I to imo po całości dyskwalifikuje go jako dobrego sędziego, dla którego wg mnie priorytetem powinno być zawsze podjęcie słusznej decyzji i niewypaczenie wyniku, a nie lansowanie się i własne samopoczucie.
Swoją drogą, to marciniak chyba nie jest też tytanem intelektu, bo właśnie tym, że gościa nie wezwał, żeby sobie obejrzał tę sytuację na spokojnie, to go na tę minę wpierdolił
Co do sędziów w lidze hiszpańskiej to się zgadzam, ale coś trudno mi uwierzyć, że na całym świecie nie ma kompetentnych i odpowiedzialnych ludzi. Zakładam, że po prostu nie mogą się przebić przez układy i znajomości. Nawet w polsce by się znaleźli lepsi, tylko niekoniecznie zakumplowani z rudym patafianem czy inną "czarną owcą". Scena sędziowska jest generalnie bardziej zabetonowana niż karuzela trenerska. Od wielu lat te same mordy.
Zakładki